fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Nokauty w kasynie

Mariusz Wach wygrał przed czasem z Jasonem Gavernem, Artur Szpilka jeszcze szybciej uporał się z potężnym Davidem Saulsberrym, a najmniejszy z Polaków, Kamil Łaszczyk potrzebował tylko kilkadziesiąt sekund, by wbić w matę ringu Chrisa Montoyę Jr.
To był polski wieczór w indiańskim kasynie w Connecticut. Mieszczące kilkanaście tysięcy widzów Mohegan Sun wypełnione publicznością w białoczerwonych barwach, to nie jest codzienny widok. Ale gdy nasi pięściarze tam walczą ludzie jadą kilka godzin, z odległych miejscowości, by ich dopingować.
Mierzący 202 cm Wach coraz skuteczniej pnie się w rankingach w kategorii ciężkiej. Jego rywalem tym razem miał być znany Oliver McCall, ale 46. letni były mistrz świata nie przeszedł stanowych badań lekarskich i zastąpił go znacznie młodszy Gavern, policjant z zawodu.
To był jednostronny pojedynek. Amerykanin robił groźne miny, straszył, ale nie miał w tym starciu nic do powiedzenia. Przed cięższą porażką uchronił go sędzia przerywając w szóstej rundzie tą nierówną walkę. Wcześniej Gavern był liczony w pierwszej i drugiej rundzie.
Inny polski ciężki, Artur Szpilka dopiero zaczyna, miejmy nadzieję, wielką karierę. Wygrywa szybko, efektownie, a Lennox Lewis mówi, że to przyszły mistrz wagi ciężkiej.
Na razie chyba jednak za wcześnie na takie opinie. Szpilka pokonał wprawdzie kolejnego rywala, ale ważący 135 kg Saulsberry został wyliczony w drugim starciu, bo nie miał już sił, a wcześniej trochę postraszył naszego kandydata na mistrza.
Zadowolony z siebie może być Łaszczyk (waga super piórkowa). Rywal był słabiutki, ale Polak pokazał, że może wygrywać ze znacznie mocniejszymi niż Montoya. Łaszczyk ma kamienie w pięści i charakter wojownika, a to w tym fachu istotne argumenty.
Jedynym przegranym w polskim gronie był mieszkający w USA Przemek Majewski. Niepokonany zawodnik wagi średniej trafił na szybszego, lepszego technicznie Kolumbijczyka Jose Miguela Torresa i został znokautowany w połowie szóstej rundy.
Majewski miał walczyć z kimś innym, trafił pechowo na Torresa, miał gorszy dzień i tak prysły marzenia o wielkich sukcesach. Stawką w tym pojedynku było między innymi mistrzostwo Stanów Zjednoczonych. Pytanie, czy ambitny Polak podniesie się po tej klęsce.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA