fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Muzyka pisana w czasie wolnym

„Kniaź Igor”, reżyseria Laco Adamik, scenografia Barbara Kędzierska, Teatr Wielki w Warszawie, 1989 r.
Fotorzepa, Juliusz Multarzyński JM Juliusz Multarzyński
Aleksander Borodin - najlepszy kompozytor wśród chemików i najlepszy chemik wśród kompozytorów „Kniazia Igora” tworzył 18 lat. I nie zdołał ukończyć
„Teraz już, po wykonaniu chóru z „Igora", publiczność dowiedziała się, że piszę operę – zapisał w 1874 r. – Ukrywać się i wstydzić nie ma czego. Jestem w położeniu dziewczyny, która pozbywszy się cnoty i reputacji, zdobyła sobie swego rodzaju swobodę. Teraz, chcąc nie chcąc, trzeba operę kończyć".
Dobiegał wówczas czterdziestki, od dziesięciu lat był profesorem zwyczajnym, kierował Katedrą Chemii Akademii Medycznej w Petersburgu. Reprezentował naukę rosyjską na kongresach międzynarodowych, pracował w laboratoriach w Niemczech, Francji i we Włoszech, jego wykłady z chemii organicznej cieszyły się zainteresowaniem, a odkrycia wyznaczały kierunki poszukiwań dla przyszłej produkcji tworzyw sztucznych.

Przyzwoity człowiek

A jednak muzyka była obecna w jego życiu od dziecka. W wieku siedmiu lat zaczął się uczyć grać na flecie, potem na fortepianie i wiolonczeli. Jako nastolatek już komponował, ale w dorosłym życiu uważał, że „przyzwoity człowiek nie uprawia zawodowo miłości ani muzyki". Nigdy zresztą nie odbył poważnych studiów ani z zakresu kompozycji, ani gry na jakimkolwiek instrumencie.
Przełomem okazało się poznanie w 1862 r. Milija Bałakiriewa, który skupił wokół siebie kilku utalentowanych muzyków amatorów, takich jak Modest Musorgski, Cezar Cui i Nikołaj Rimski-Korsakow. Bałakiriew był dla nich autorytetem, wprowadzał w tajniki kompozycji, a przede wszystkim wpajał idee rosyjskiej muzyki narodowej, opartej na melodyce pieśni ludowej i niezależnej od wpływów z Zachodu. „Wydaje mi się, że byłem pierwszym człowiekiem – zapisał w swoich notatkach – upewniającym Borodina, iż istotnym jego powołaniem jest kompozycja".
Temu zajęciu Borodin oddawał się jednak tylko w czasie wolnym. „Z powodu najrozmaitszych naukowych i uczelnianych spraw i zajęć, rozmaitych komisji, komitetów, posiedzeń nie pozostaje mi prawie czasu na muzykę. Gdy jestem tak chory, że nie wychodzę z domu i nie mogę zajmować się „poważnymi" sprawami, gdy głowa pęka mi z bólu, gdy łzawią mi oczy i co parę minut muszę sięgać do kieszeni po chustkę – wówczas dopiero znajduję czas na muzykę".

Z pomocą przyjaciół

Marzył wszakże o skomponowaniu opery. Temat, zaczerpnięty z arcydzieła literatury staroruskiej, jakim jest „Słowo o wyprawie Igora", podsunął mu wiosną 1869 r. krytyk Władimir Stasow. Borodin zaczął studiowanie materiałów historycznych, szybko nakreślił też pierwszy numer – sen Jarosławny, ale przez następne lata pracę wielokrotnie porzucał, m.in. także po to, by skomponować II symfonię. Dopiero latem 1883 r., gdy powstał tekst i muzyka prologu „Kniazia Igora", przyjaciołom Borodina wydawało się, że wszystko zmierza do finału. Mijały jednak kolejne miesiące, a utwór wciąż nie miał uwertury, III akt zaś pozostawał w szkicach.
Kiedy zimą 1887 r. Borodin zmarł nagle podczas zabawy karnawałowej, Nikołaj Rimski-Korsakow postanowił się zająć „Kniaziem Igorem". Jego pomocnikiem został młody kompozytor Aleksander Głazunow. W ciągu 18 lat Borodin w pełni ukończył około jednej trzeciej materiału, w tym wszystkie kluczowe sceny. Znacznie więcej zostało jednak do zrobienia, Rimski-Korsakow zajął się zinstrumentowaniem i wypełnieniem luk aktu pierwszego, drugiego i czwartego. Głazunow zobowiązał się stworzyć niestniejącą uwerturę oraz III akt, w którym autorstwa Borodina jest jedynie początkowy „Marsz Połowców".

Fresk historyczny

Badacze się spierają, czy „Kniaź Igor", jakiego znamy, jest rzeczywiście taki, jakim zamyślił go sobie Aleksander Borodin. Publiczność się nad tym nie zastanawia.
Utwór od czasu prapremiery w Petersburgu w 1890 r. zdobył uznanie publiczności. Jest arcydziełem opery epickiej opartej na faktach historycznych. Wszystkie główne postaci oraz wydarzenia są autentyczne.
„Kniaź Igor" Borodina bywa często porównywany z „Borysem Godunowem", ale Musorgski stworzył tragedię o wymiarze szekspirowskim. Pokazał mechanizmy historii, dramat człowieka uwikłanego we władzę.
„Kniaź Igor" jest zaś freskiem składających się z wielu barwnych obrazów.
Najważniejsza jest muzyka, niemal każdy jej fragment jest najwyższej próby. „Kniaź Igor" to najwspanialszy obraz choreograficzny w operze rosyjskiej („Tańce połowieckie"), ale również urzekające arie i wielkie sceny chóralne. Jest tu bogactwo melodii, rytmów i barw, wywiedzionych z ludowej tradycji rosyjskiej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA