fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Sezon turystyczny pod znakiem kajaków

Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Szlak kajakowy Bug – Krzna został najlepszym produktem turystycznym tego roku
– Wiedziałem, że to będzie turystyczny hit – mówi z dumą Arkadiusz Misztal, wiceprezes Bialskopodlaskiej Lokalnej Grupy Działania, która zainicjowała rozwój snującego się m.in. wzdłuż wschodniej granicy UE, liczącego ponad 150 km szlaku kajakowego Bug – Krzna.
Kajakowa autostrada zainaugurowała oficjalną działalność w czerwcu, po oznakowaniu na całej długości. – Posiada dogodne zejścia i wyjścia umożliwiające wodowanie sprzętu i kończenie spływów, parkingi oraz obustronne, widoczne z brzegów i wody tablice informacyjne o miejscu, w którym kajakarze się znajdują, wraz ze wskazówkami dotyczącymi np. noclegów – wylicza Marek Pomietło, który organizuje spływy nagrodzonym szlakiem. Jak zapewnia, kajakowe szaleństwo na Lubelszczyźnie od początku cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. – W każdy weekend sezonu mieliśmy na spływach po 80 – 100 osób  – informuje. Konkurs na najlepszy produkt turystyczny tego roku organizowały Polska Organizacja Turystyczna i grupa Allegro, właściciel portalu Otowakacje.pl. W gronie największych atrakcji minionego sezonu znalazły się m.in. barokowy zespół pocysterski w Krzeszowie (Dolny Śląsk), Białostocki Szlak Kulinarny czy wąskotorowa Bieszczadzka Kolejka Leśna. Zwycięzcę wskazali internauci w trwającym od 19 września głosowaniu. Wczoraj  okazało się, że najwięcej – 15,9 proc. – głosów zdobył właśnie szlak kajakowy Bug – Krzna. – Zainteresowanie było bardzo duże, a w ostatnich dniach zabawy walka w czołówce naprawdę zacięta – mówi Aleksandra Kubicka z grupy Allegro.
Zwycięzca plebiscytu oprócz pamiątkowego certyfikatu może liczyć na kampanię promocyjną w serwisie Otowakacje.pl o wartości 50 tys. zł. – Czyli całkiem sporo jak na lokalne atrakcje – mówi Kubicka. Co zadecydowało o sukcesie atrakcji z północnej części Lubelszczyzny? – Bug jest rzeką pełną niespodzianek: otoczoną dziką przyrodą i przepięknymi zabytkami, a przy tym położoną w miejscu, które jeszcze nie zostało rozdeptane przez turystów. To wszystko sprawiło, że powstał produkt doskonały – ocenia Dorota Lachowska, dyrektor Lubelskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Marek Pomietło liczy, że to początek nowej mody: – Marzy mi się, by w każdym polskim garażu czy piwnicy obok roweru i nart stał stojak z kajakiem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA