fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Jane Avril i Toulouse-Lautrec

Henri de Toulouse-Lautrec, „Mademoiselle Églantine’s Troupe”, 1896, plakat, Victoria and Albert Museum, Londyn Jane Avril – pierwsza od lewej
Art&Business
Połączyła ich inność. Chora na pląsawicę, szalona tancerka – gwiazda Moulin Rouge i kaleki karzeł-artysta, arystokrata zafascynowany obcym sobie światem marginesu. Muza i mistrz. Jane Avril i Toulouse-Lautrec
Andrzej Maria Borkowski
Gdy myśleć o Paryżu epoki fin de sičcle'u, o czasach pomiędzy Wystawą Powszechną w 1889 roku z okazji której wzniesiono tu wieżę Eiffla, a kolejną Wielką Wystawą z roku 1900 celebrującą początek XX wieku, stają nam przed oczami sceny z teatrzyków i kabaretów Montmartre, dziewczyny tańczące w Moulin Rouge i plakat Toulouse-Lautreca z Jane Avril zadzierającą wysoko nogę w czarnej pończosze na scenie w Jardin de Paris. Art&Business na Facebooku
To ich epoka. To oczywiście i czasy artystycznego salonu Misi Godebskiej gdzie można było spotkać młodych symbolistów – malarzy, poetów i muzyków (Lautrec też tu bywał) i twórców literacko-artystycznego przeglądu „Revue Blanche" wydawanego przez jej męża Tadeusza Natansona. To też lata terrorystycznych bombowych zamachów anarchistów i prowokujących artystycznych „wybuchów", jak obraźliwe „merdre" rzucone ze sceny przez bohatera sztuki Alfreda Jarry'ego – króla Polaków – Ubu.   Jarry, zafascynowany sztuką dzieci, dzikich i wariatów, anarchista z ducha, był znajomym Toulouse-Lautreca, a z Jane Avril grał w 1896 roku na jednej scenie w sztuce Ibsena „Peer Gynt" w Theatre de l'Oeuvre, gdzie ona tańczyła jako tajemnicza Anitra. Znow więc powraca imię tancerki – bohaterki plakatów, grafik i obrazów Toulouse-Lautreca.

Wybuchowa Jane

Ją samą i jej na wskroś indywidualny sty tańca też kojarzono z wybuchami, ze zrywaniem wszelkich norm, reguł i granic. Była niepowtarzalna i inna. Z angielska brzmiące – Jane Avril – to tylko jeden, najlepiej dziś pamiętany, ze scenicznych pseudonimów. Zasugerował go angielski poeta i kochanek Jane – Robert Sherard. Zwano ją też bardziej groźnie – La Mélinite – od obiegowej nazwy kwasu pikrynowego, wybuchowego materiału stosowanego do produkcji bomb i artyleryjskich pocisków. Chciałoby się wiedzieć więcej o tej legendarnej „wybuchowej Jane", zwłaszcza że liczne pozostawione przez Toulouse-Lautreca wizerunki zdradzają jego fascynację tą niezwykłą kobietą. Na wielu obrazach pokazuje ją inną od obiegowego stereotypu „Szalonej Jane"(„Jane La Folle") – zamyśloną, pełną dystansu, prywatną, jakby poza rolą, której domagały się występy na scenie. Niemal wszystkie związane z nią obrazy, grafiki i rysunki zebrano na specjalnej, zorganizowanej przez londyńską Courtauld Gallery wystawie „Toulouse-Lautrec and Jane Avril. Beyond the Moulin Rouge". Świadczą one o emocjonalnym związku i wzajemnym zrozumieniu pomiędzy kalekim karłem-artystą, arystokratą zafascynowanym obcym sobie światem marginesu, wychowanym w rodzinnych zamkach potomkiem hrabiów Tuluzy, a tancerką, która, jak pokazuje wystawa, podobnie czuła się inna i w swej własnej sztuce twórczo eksplorowała chorobę. Poleca www.abbeyhouse.pl
Źródło: Art&Business
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA