fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Agnieszka Radwańska w Tokio: jest finał

ROL
Agnieszka Radwańska w finale turnieju w Tokio po świetnym meczu i zwycięstwie nad Wiktorią Azarenką 6:3, 4:6, 6:2
To był najlepszy mecz Radwańskiej w tym roku, a do smaku dostaliśmy jeszcze cztery piłki meczowe dla Polki. Kolejna okazja, by zobaczyć krakowiankę, już w sobotę. Finał, w którym zmierzy się z Rosjanką Wierą Zwonariową o 6 rano czasu polskiego, Eurosport pokaże o 9.30.
Było kilka przełomowych chwil w pojedynku z Azarenką: przyspieszenie Agnieszki w pierwszym secie przy stanie 3:3, jej jedyna dłuższa chwila rozproszenia, gdy prowadziła 6:3, 4:2 i nie utrzymała przewagi, przegrała drugiego seta. W trzecim widać było, że Białorusinka zapłaciła za to małe zwycięstwo, straciła oddech, słabła w dłuższych wymianach, dopiero przy stanie 0:4 i 1:5 zaczęła łapać ostatnie szanse na zmianę wyniku, ale zderzyła się z jeszcze większą determinacją Polki.
Piotr Radwański mówił „Rz": – Mecz był bardzo dobry, niemal wszystko było w nim jak trzeba, ale nie byłbym sobą, gdybym nie zauważył, że można było wygrać z Azarenką szybciej. Trzeba umieć wykorzystać to, że się prowadzi 4:2. Jednak cieszę się bardzo, bo wreszcie wszyscy zobaczyli, że Isia umie pięknie grać, że mówienie o jej ambicjach wielkoszlemowych ma sens. Dostałem setki esemesów z całego świata, pochwał było mnóstwo. Chodzę po Krakowie dumny i szczęśliwy.
Finał Radwańska – Zwonariowa budzi raczej przyjemne skojarzenia. W sierpniu w Carlsbadzie Polka wygrała z Rosjanką mecz o tytuł 6:3, 6:4, w sumie są na remis 2-2. Jeśli czegoś się bać, to twardości Wiery. Z Petrą Kvitovą wygrała w półfinale 7:6 (7-2), 6:0. Wyszła z opresji, przegrywając w pierwszym secie 1:5 i broniąc trzech piłek setowych.
Sukcesy Radwańskiej oznaczają, że znów pojawiła się możliwość startu w Masters. W Tokio jest już wyraźnie na plusie (w ubiegłym roku był ćwierćfinał). Od następnego turnieju w Pekinie, po którym w 2010 roku skończyła sezon (kontuzja i porażka w pierwszej rundzie), każdy zysk będzie dopisywany do konta Agnieszki. W Masters na pewno nie zagra Serena Williams i być może Maria Szarapowa – obie są w rankingu przed Polką (obecnie jest 13.).
W miarę stabilna jest także sytuacja z trenerem tenisistki. Dyrektor sportowy Polskiego Związku Tenisowego Wojciech Andrzejewski wyjaśnia „Rz":
– Na prośbę Agnieszki Tomasz Wiktorowski został oddelegowany do pracy z obiema siostrami Radwańskimi. Pozostaje wciąż etatowym kapitanem kobiecej reprezentacji Polski w Pucharze Federacji, ale związek stwarza mu możliwość wspierania tych tenisistek, które są w kadrze lub blisko niej. Tak było, gdy o indywidualną pomoc poprosiła Marta Domachowska, był czas, że ćwiczył także z Magdą Linette. Zgodziliśmy się na ten układ także dlatego, że mamy w perspektywie igrzyska olimpijskie – to dla nas najważniejsza impreza przyszłego roku. Chcemy działać racjonalnie i skutecznie, ale taka sytuacja nie może trwać latami. Ustaliliśmy, że z Agnieszką będzie do turnieju w Moskwie, potem pojedzie na mniejsze turnieje z Urszulą. Pod koniec roku przyjdzie czas na nowe ustalenia. Trzeba będzie pojechać do Krakowa, porozmawiać z Piotrem Radwańskim, z Agnieszką i wspólnie ustalić dalszy plan – kończy Andrzejewski.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA