fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Zaniedbaliśmy rozwój rodzimych technologii

Rozmowa: dr Andrzej Siemaszko, szef Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE
Rz: Jak Polska wypada w staraniu się o pieniądze na badania z UE na tle innych krajów?
dr Andrzej Siemaszko: Nasze uczestnictwo w programach ramowych wynosi 2,1 proc. Czyli 2,1 proc. uczestników wszystkich programów ramowych pochodzi z Polski. To ogromny sukces.
Sukces?
Trzeba pamiętać, że Polska wydaje ok. 1,5 mld euro na badania rocznie i to stawia nas obok Republiki Czeskiej, Słowenii czy Węgier, które przeznaczają podobne kwoty. Unia wydaje ok. 237 mld euro na naukę. Komisja zaleca, by każdy kraj miał 3 proc. PKB wydatków na badania, a polskie nakłady na naukę, prywatne i budżetowe, to 0,7 proc. PKB. To, że jesteśmy dużym krajem w Europie, nie odgrywa żadnej roli. Patrząc na rozwój polskich technologii w odniesieniu do polskiego przemysłu, to polski przemysł wydaje na badania tyle co przemysł Luksemburga – 600 mln euro. Przemysł czeski przeznacza dwa razy więcej na ten cel niż polski, wyprzedza nas też Słowenia. Jesteśmy w grupie krajów, które zaniedbały rozwój rodzimych technologii. Nastawiliśmy się na ich kupno zamiast rozwój.
UE coraz więcej pieniędzy będzie przeznaczać na naukę. Powinniśmy bić na alarm, że nie będziemy się liczyć w wyścigu o nie?
To jest alarmujące. Tak duży kraj nie może nie rozwijać technologii. To obszar, który wymaga rekonstrukcji. Powinniśmy przeznaczyć większą część funduszy m.in. na wzmocnienie centrów badawczo-rozwojowych. Powinniśmy sami wypracować własne technologie, np. by wydobywać gaz łupkowy. Nasi naukowcy ciągle są zdolni do tego, by opracować polskie technologie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA