fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

UE ustaliła: to nie rośliny zakażają

Piotr Jendroszczyk
Ze wstępnych ustaleń Komisji Europejskiej wynika, że to prawdopodobnie nie warzywa są źródłem zakażeń bakterią Escherichia coli
– Nadal nie wiemy, co jest źródłem zakażenia. Nie mamy pełnej identyfikacji przyczyn, ale jednocześnie mamy coraz więcej wiedzy, że źródłem zakażenia nie są produkty roślinne – powiedział minister Marek Sawicki po nadzwyczajnym spotkaniu szefów resortów rolnictwa państw UE w Luksemburgu. Według niego Komisja Europejska wciąż bada przyczyny epidemii. Na razie nie wiadomo, co wywołało nieznaną dotąd mutację bakterii coli.
Tymczasem w Niemczech, gdzie zgłoszono najwięcej zakażeń, nie ma paniki. Jej objawy towarzyszą raczej działaniom władz, które wskazują coraz to inne możliwe źródła epidemii.
Ostatnio ognisko związano z kiełkami pochodzącymi z Dolnej Saksonii. Kiełki zniknęły natychmiast z półek sklepowych podobnie jak wcześniej sałata. Ogórków w sprzedaży jest mało. Prawie nikt ich nie kupuje, chociaż brak dowodów na to, iż są nośnikami bakterii.
Poszukiwania ogniska zakażeń koncentrują się na północy Niemiec. W Hamburgu przebadano wszystko – od warzyw po bruk targowisk. Bez rezultatów. Władze wypytują chorych, jakie potrawy spożywali, zanim wystąpiły u nich objawy. Stąd zrodziły się pierwsze podejrzenia co do ogórków, sałaty i pomidorów.
Kiełki pojawiły się na liście po zarażeniu się kilkunastu osób w jednej z restauracji w Lubece. Ślad okazał się fałszywy.
Lekarze apelują do społeczeństwa, aby zadbać o higienę.
Prof. Stefan Zimmermann z kliniki uniwersyteckiej w Heidelbergu udowadnia, że zakażenie może spowodować zaledwie 100 bakterii. Dla porównania, do zarażenia się salmonellą konieczne jest ich 100 tys.
Z powodu zakażenia zmarły już 22 osoby, a w szpitalach przebywa prawie dwa tysiące. Rozważa się utworzenie mobilnych jednostek medycznych, które mogłyby działać w regionach, gdzie pojawią się nowe przypadki zakażeń.
Pod adresem niemieckiego rządu kierowane są oskarżenia, że działa pochopnie, ujawniając nie do końca sprawdzone wyniki badań. Niemieccy rolnicy przygotowują skargi odszkodowawcze. Zdaniem zrzeszenia rolników (DBV) branży zagraża największy kryzys od czasów katastrofy w Czarnobylu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA