fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Ogórki w Europie: straty i rekompensaty

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Hiszpania zagroziła Hamburgowi procesem o odszkodowanie, Holandia będzie starać się w Brukseli o pomoc dla swych plantatorów, Niemcy bronią się przed zarzutami
Władze sanitarne Hamburga przyznały, że testy podejrzanych ogórków z dwóch plantacji z Andaluzji nie wykazały obecności bakterii E. coli, które spowodowały już zgon 16 osób w Niemczech i jednej w Szwecji.
- Nie było nigdy takiego rodzaju przypadku w Hiszpanii, co oznacza, że bakteria nie pochodzi z Hiszpanii - stwierdził w popularnej hiszpańskiej rozgłośni Cadena Ser wicepremier i minister spraw wewnętrznych Alfredo Perez Rubalcaba.
- Nie wykluczamy podjęcia działań wobec władz, które zakwestionowały jakość naszych produktów, w tym Hamburga - dodał wicepremier. - Gdy prawda zostanie ostatecznie potwierdzona, będziemy musieli naprawić szkody i to niemałe: straciliśmy wiele pieniędzy i wiele na wizerunku.
Władze sanitarne Hamburga szukają nadal źródła skażenia.
Hiszpańscy eksporterzy oceniają swe straty na ponad 200 mln euro tygodniowo, bo z powodu paniki nie sprzedali w Europie 150 tys. ton warzyw. W 2010 r. Hiszpania wysłała 9,4 mln ton warzyw i owoców, z czego najwięcej, bo 24 proc. do Niemiec - wynika z danych federacji producentów Fepex
W sektorze pracuje 300 tys. ludzi, obecny kryzys może pozbawić pracy 70 tys. ludzi w kraju o najwyższym bezrobociu w Europie.

Holandia też cierpi

Gwałtowny spadek eksportu do Niemiec zanotowali także holenderscy producenci ogórków, pomidorów i papryki. Holandia eksportuje ogórki, pomidory i sałatę za 1,1 mld euro rocznie, wielu plantatorów jest uzależnionych od eksportu do Niemiec - podkreśla resort gospodarki i rolnictwa.
- Wiceminister Hans Bleker oświadczył przedstawicielom tej branży, że szuka możliwości wsparcia w przetrwaniu okresu niepewności. Można będzie to zrobić wykorzystując na przykład europejskie przepisy o warzywach i owocach - ogłosił w Hadze resort gospodarki i rolnictwa. - W krótkim terminie może to oznaczać pomoc wielkości 10 mln euro.
Holenderski sanepid nVWA stwierdził, że wśród 168 próbek pobranych w ostatnich dniach nie stwierdzono obecności odmiany bakterii EHEC, która spowodowała zatrucie. „Próbki te pobrano w supermarketach, hurtowniach i u plantatorów. Będziemy nadal je brać i badać" - stwierdza nVWA.
Tymczasem niemiecka minister rolnictwa Ilse Aigner wystąpiła w obronie ostrzeżeń z ubiegłego tygodnia przed spożywaniem hiszpańskich ogórków. - Bakterie EHEC znaleziono rzeczywiście w hiszpańskich ogórkach - oświadczyła w programie telewizji śniadaniowej ZDF. - To oznaczało, że trzeba było szybko wystąpić z ostrzeżeniem zgodnie z przepisami europejskimi. Jej zdaniem, władze Hamburga postąpiły słusznie.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA