fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Jak szukać pierwszej pracy

PhotoXpress
Start kariery zawodowej lepiej zaplanować na wcześniejszych latach studiów i nie zaczynać od wysyłki setek CV
Tegoroczni absolwenci uczelni już zaczęli wysyłać aplikacje do firm. Za kilka miesięcy część z nich (nawet „poszukiwani dziś inżynierowie") będzie narzekać na forach internetowych, że setki rozesłanych CV nie przyniosły żadnego efektu, a w mediach znów pojawią się informacje o „straconym pokoleniu".
Jednak zdaniem doradców personalnych problemy absolwentów na rynku pracy są częściowo skutkiem błędów popełnianych przez nich samych.

Usługa, a nie posada

– Młodzi ludzie nie znają siebie, nie wiedzą, co chcieliby robić i nie znają drugiej strony, czyli oczekiwań pracodawcy – twierdzi Beata Kapcewicz, dyrektor zarządzająca portalu ArchitekciKariery. pl. Jej zdaniem absolwentom (nawet tym z kierunków biznesowych) często brakuje przy szukaniu pracy podejścia biznesowo-marketingowego.
– Trzeba sobie zdać sprawę, że pracodawca kupuje naszą usługę, czyli pracę. Chce więc wiedzieć, jaką ofertę ma dla niego kandydat – podkreśla Kapcewicz. Dodaje, że młodzi ludzie powinni też śledzić, co się dzieje na rynku pracy w danej branży, jaka jest konkurencja, z kim się będą porównywać.
Jej opinię potwierdza Marta Piasecka, szefowa Biura Karier Uniwersytetu Warszawskiego, oceniając, że młodzi ludzie nie znają rynku pracy. – Mają nieadekwatne do posiadanych wiedzy i umiejętności oczekiwania i aplikują do firm, instytucji, rozsyłając setki identycznych CV. Nie dopasowują ich do potencjalnego pracodawcy i stanowiska – wylicza błędy absolwentów Piasecka.
Również Agnieszka Dudziak, szefowa Biura Karier Uniwersytetu Jagiellońskiego, ocenia, że młodzi ludzie nadal mają duże problemy z przygotowaniem profesjonalnych dokumentów aplikacyjnych. Fakt, że w Internecie bez trudu można znaleźć wzorce CV i listów motywacyjnych, wcale nie ułatwia zadania, bo rezultatem jest zalew sztampowych dokumentów, na który narzekają pracodawcy.
24 procent studentów twierdzi, że uczelnia przygotowała ich do szukania pracy
– Rekruterzy mówią nam, że już po kilku zdaniach wiedzą, z którego portalu korzystał kandydat i mogą z pamięci powtórzyć pierwsze akapity listu motywacyjnego. A przecież właśnie w liście motywacyjnym można pokazać, że młodemu człowiekowi zależy na pracy akurat w tej firmie – dodaje Agnieszka Dudziak.
Według Marty Piaseckiej bardzo ważna jest postawa młodych ludzi. – Wszyscy pochylają się nad losem absolwentów, a tak naprawdę bardzo wiele zależy od ich postawy, od tego, czy sami chcą się rozwinąć, zdobyć doświadczenie – podkreśla szefowa Biura Karier UW. Jak dodaje, pracodawcy od kilku lat bardzo aktywnie wychodzą na uczelnie; organizują warsztaty, spotkania, które są często wstępem do rekrutacji – gdyż sprawdzają wiedzę, umiejętności, chęci i determinację studentów.
Agnieszka Dudziak radzi, by na spotkania z pracodawcami chodzić nie na ostatnim roku, ale już wcześniej. Wtedy jest jeszcze czas aby ewentualne brakujące kompetencje rozwinąć, a oczekiwaną przez firmy wiedzę zdobyć lub pogłębić.

Gwiazdy i zespół

Jak ocenia Grzegorz Wachowicz, dyrektor trade marketingu w Sony Europe, który ma dziesięcioletnią praktykę w zatrudnianiu pracowników, młodzi ludzie często nie wiedzą, jak przekuć swoje marzenia i pasje na pracę. – Trzeba wiedzieć, jak i czego szukać; nawet jeśli ktoś marzy o tym, by cały dzień spędzać na Facebooku, to może znaleźć wymarzoną pracę – firmy coraz częściej szukają ludzi, którzy zadbają o ich wizerunek na portalach społecznościowych – dodaje Wachowicz.
Agnieszka Dudziak z UJ przypomina, że wśród głównych wymagań wobec absolwentów pracodawcy wymieniają umiejętność pracy w zespole, rozwiązywania problemów. – Mile widziane jest doświadczenie. Nawet nie praca etatowa, ale jakakolwiek aktywność podczas studiów, która potwierdza, że młody człowiek umie odnaleźć się w zespole, rozwiązywać problemy.
Jak podkreśla Beata Kapcewicz, pracodawcy wolą kandydatów, którzy może nie mają samych piątek w indeksie, ale  sprawdzili się w pracy. Dlatego cenne są praktyki i staże, albo choćby dorywcze zajęcie w wakacje.
– Korporacje poszukują graczy zespołowych i nadmierny indywidualizm nie najlepiej się kojarzy – podkreśla Angelika Śniegocka, coach i dyrektor personalna centrum usług biznesowych Ista Shared Services Polska. Wśród słabych stron absolwentów wymienia brak przygotowania do funkcjonowania w środowisku biznesowym oraz przekonanie o swojej wyjątkowości.
– Niektórzy chcą podczas rozmowy kwalifikacyjnej sprzedać mi swoją osobowość, a nie umiejętności. Ale większość firm nie poszukuje ludzi wyjątkowych, tylko pracowników, którzy będą wykonywać dla nich standardowe zadania, zwłaszcza gdy jest to jedno z wielu wejściowych stanowisk w organizacji – podkreśla Angelika Śniegocka.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.blaszczak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA