fbTrack

Styl życia

Menu ślubne Kate i Williama

Tort jak atlas botaniczny – było na nim w sumie 17 rodzajów cukrowych kwiatów i liści. Przygotowanie wypieku powierzono Fionie Cairns, mistrzyni cukiernictwa z Leicestershire
AFP
Ślub Kate i Williama. Kraby były kornwalijskie, a łosoś szkocki. Weselnego menu pilnie strzeżono do ostatniej chwili
Po zakończeniu ceremonii i przejeździe do pałacu Buckingham młoda para wzięła udział w koktajlowym przyjęciu wydanym dla ponad 600 gości. Szczegóły menu pozostawały tajemnicą do ostatniej chwili. Wcześniej wiadomo było jedynie, że personel pałacowej kuchni przygotuje na przyjęcie ponad 10 tysięcy sztuk wytrawnych i słodkich przekąsek serwowanych na ciepło i zimno.
Smakołyki na jeden kęs roznoszono na tacach między stojącymi gośćmi. Nad ich przygotowaniem pracowało 21 kucharzy pod wodzą królewskiego szefa kuchni Marka Flanagana. Wśród przygotowanych smakołyków na jeden kęs znalazły się m.in. malutkie cytrynowe bliny z mięsem kornwalijskich krabów, terryna z kaczki z owocowym chutneyem, różyczki ze szkockiego łososia na buraczkowych blinach, miniaturowe tarty ze szparagami i rukwią wodną, przepiórcze jajka z solą selerową oraz ciasteczka z wędzonego łupacza podane z groszkowym guacamole. Ze słodkości między innymi malinowe finansjerki, trufle z białej i ciemnej czekolady oraz tarty z rabarbarowym creme brulee.
Do tego szampan Pol Roger NV Brut Réserve oraz inne napoje, a także tort. Bardziej rozbudowane menu przewidziano na uroczysty obiad dla węższego grona rodziny i przyjaciół pary młodej, który wydano wieczorem w pałacu Buckingham. A po nim – tańce. W rozmowie z magazynem "People" były szef kuchni księżnej Diany przewidywał, że menu będzie się zapewne opierać na typowo brytyjskich produktach, np. wędzonych rybach, warzywach czy serach, ale jednocześnie ma być nowoczesne i świeże. – Rodzina królewska nie będzie chciała być postrzegana jako idąca wstecz, wydając siedmiodaniowy obiad z zupą i daniem rybnym – zauważył Darren McGrady. Tu warto przypomnieć, co zaserwowano gościom minionych przyjęć weselnych w brytyjskiej rodzinie królewskiej. Na przyjęciu po ślubie króla Jerzego V i królowej Elżbiety obowiązywało menu francuskie: consommé a la Windsor (zupa), Supremes de Saumon Reine Mary (filety z łososia), Côtelettes d'Agneau Prince Albert (kotlety jagnięce), Chapons a la Strathmore (kapłony) oraz deser z truskawek ochrzczony imieniem księżnej Elżbiety. Goście weselni królowej Elżbiety II i księcia Filipa (w 1947 r.) mogli się raczyć Filet de Sole Mountbatten (filetem z soli), Perdreau en Casserole (zapiekaną kuropatwą), zieloną fasolką szparagową, kuleczkami ziemniaczanymi i sałatą, a ze słodkości m.in. deserem lodowym. Na uroczystym przyjęciu po ślubie księcia Karola i Diany zaproszonym do pałacu gościom podano m.in. nagładę (ryba flądrokształtna) w sosie homarowym oraz Supreme de Volaille Princesse de Galles, czyli pierś z kurczaka faszerowaną musem z jagnięciny, podaną z czubeczkami szparagów i sosem z dodatkiem madery. Z kolei na przyjęciu po ślubie księcia Andrzeja i Fergie podano m.in. jajka Drumkilbo (faszerowane mięsem homara, ponoć przepadała za nimi Królowa Matka), jagnięcinę z sosem miętowym, młode ziemniaczki, fasolkę oraz truskawki ze śmietaną. Książę Karol po ślubie z Camillą zaserwował gościom drobne, koktajlowe przekąski, tzw. finger food. Gdzie wesele, musi być tort. Choć szczegółowego menu przyjęcia dla weselnych gości strzeżono pilnie jak sukni Kate Middletone, to informację, kto wykona tort, pałac zdradził już w marcu. Przygotowanie odświętnego wypieku powierzono Fionie Cairns, mistrzyni cukiernictwa z Leicestershire. Wyroby Cairns sprzedawane są przez Harrod'sa, domy towarowe Selfridges i Waitrose, a ciasta u niej – prócz młodej pary – zamawiali m.in. Bono i Simply Red. W jednym z wywiadów Cairns wspomina, jak przed dziesięciu lat spotkała księcia Williama z ojcem, gdy robili zakupy w domu towarowym Fortnum & Mason. Mistrzyni wypieków podała Williamowi jedno z ciast, na co on zapytał Cairns, czy piecze także torty weselne. – Nie mogłam uwierzyć, byłam podekscytowana, przestraszona i zaszczycona – cała mieszanka emocji – cytuje panią Cairns BBC News, wspominającą chwilę otrzymania zlecenia z biura księcia Williama. Nad projektowaniem tortu i wyborem dekoracji ciasta czuwała sama Kate Middleton. Jak podaje BBC, Kate zgłosiła się do mistrzyni cukiernictwa z konkretnymi pomysłami. – Tak jest o wiele prościej, niż w sytuacji gdy panna młoda nie ma bladego pojęcia, czego chce – cytuje Cairns serwis BBC. Tort książęcej pary został przygotowany na bazie ciasta podobnego do keksu, bogatego w bakalie – orzechy włoskie, rodzynki, kandyzowane skórki cytrusów i wiśnie. Przed dodaniem do ciasta owoce były moczone we francuskiej brandy. By nabrało odpowiedniego, głębokiego smaku, ciasto upieczono cztery tygodnie przed dniem ślubu. Ośmiopiętrowy wypiek, który podano weselnikom, był utrzymany w biało-kremowej kolorystyce. Składał się z 17 osobnych ciast, z których 12 tworzyło podstawę. Na specjalną prośbę panny młodej ozdobiono go motywami roślinnymi – w sumie 17 rodzajami ręcznie wykonanych kwiatków i liści, z których każdy miał ukryte znaczenie. Wśród nich znalazły się różyczki panny młodej symbolizujące szczęście, liście dębu i żołędzie – siłę i wytrzymałość, konwalie – skromność i słodycz, oraz liście bluszczu – symbol małżeństwa. – Nie pamiętam wszystkich kwiatów, ale uczę się ich i mamy wielką radość, tworząc je – mówiła Cairns CNN. Misternie zdobiony tort nie był jedynym, jakim uczczono zaślubiny Kate i Williama. Na wzór tradycji obowiązujących na południu USA para zażyczyła sobie jeszcze drugi tort – dla pana młodego. Tort przygotowano z ciasteczek McVitie's wymieszanych z masą czekoladową, stosując się do pałacowej receptury. Na jego przygotowanie zużyto ponoć 17 kg czekolady i ok. 1,7 tys. ciasteczek Mc Vitie's Rich Tea, a wierzch udekorowano czekoladą. Królewskim poczęstunkiem mogli się rozkoszować jedynie wybrani. Producenci żywności nie omieszkali jednak zyskać na książęcym weselu i zaproponowali klientom produkty okolicznościowe. W lokalach sieci Dunkin Donuts (co ciekawe, nieobecnej w Wielkiej Brytanii) można było kupić specjalne pączki w kształcie serca, oblane waniliowym lukrem i czekoladową polewą. Z kolei sieć lodziarni Baskin-Robbins wprowadziła czekoladowe ciasto lodowe, zdobione białymi i niebieskimi różyczkami. Producent żelków Haribo, które podobno bardzo lubi Kate, zdecydował się na uhonorowanie fanki edycją cukierków inspirowanych jej ślubem. W różowych paczuszkach Hearts and Rings and Other Nice Things można znaleźć żelki w kształcie serc, pierścionków i babeczek. Z kolei brytyjski browar Castle Rock wypuścił okolicznościowe piwo Kiss Me Kate, które ma być "eleganckie, pełne smaku i na wskroś brytyjskie". Skoro o typowo brytyjskich smakach mowa, w miniony wtorek sieć Waitrose poinformowała o znacznym wzroście sprzedaży... kanapek z ogórkiem. To smakołyk z czasów epoki wiktoriańskiej, który podawano zwyczajowo do popołudniowej herbatki.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL