fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Prokuratura wykluczyała zamach

ROL
Grażyna Zawadka
Prokuratorzy większą wagę przywiązują teraz do badania, czy samolot w locie mógł ulec usterce
– Prokuratura wojskowa nie znalazła dowodów na to, by w czasie lotu do Smoleńska doszło do zamachu – ogłosił prokurator generalny Andrzej Seremet w piątek podczas konferencji podsumowującej dotychczasowe ustalenia śledztwa w sprawie katastrofy Tu-154M.

Pospieszyli się?

Śledczy zakończyli badanie wątku zamachu, bo – jak wyjaśniał Andrzej Seremet – "wyczerpali wszelkie czynności dowodowe" mogące potwierdzić lub zaprzeczyć, by do katastrofy Tu-154 doszło z tego powodu.
– Dowody, którymi dysponujemy, jednoznacznie wykluczają tezę o działaniu osób trzecich w kontekście tej katastrofy – mówił z kolei płk Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. I wskazał opinie biegłych, m.in. Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii, którzy nie stwierdzili obecności w miejscu katastrofy materiałów wybuchowych, toksycznych i radioaktywnych.
Definitywne wykluczenie zamachu wywołało wzburzenie. Mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik kilku rodzin ofiar katastrofy, mówi "Rz": – To decyzja przedwczesna i niezrozumiała. Wciąż brak kluczowych dowodów: wraku i czarnych skrzynek, nikt ich nie zbadał. Prokuratorzy nie dysponują więc materiałem dowodowym, który pozwala na tym etapie śledztwa wykluczyć zamach.
Rogalski przypomina, że Rosjanie dotąd nie przekazali nawet protokołów oględzin wraku.
A jak mówi Antoni Macierewicz (PiS), szef sejmowego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy, prokuratura nie dysponuje podstawowymi materiałami. – Do dzisiaj nie zostało zakończone odczytywanie skrzynki ATM, która jest w Polsce. Jak więc prokuratura może wykluczyć tezę o zamachu, skoro nie została zakończona ekspertyza – twierdzi. – Czy przesłuchano wszystkich ze strony polskiej, którzy byli angażowani w remont Tu-154?

Hipoteza o usterce

Śledztwo w sprawie katastrofy przedłużono do 10 października. – Jest absolutnie priorytetowe i o historycznym znaczeniu – mówił Seremet.
Większego znaczenia – jak wyjaśniali śledczy – nabrała hipoteza, że podczas lotu samolot mógł ulec usterce. Ta teza – jak mówił płk Szeląg – nabrała znaczenia po ogłoszeniu przez RosAwiację (agencja transportu lotniczego) rekomendacji dla użytkowników samolotów Tu-154M, by je wycofywać z eksploatacji w związku ze zbyt dużą awaryjnością. Jak mówił płk Szeląg, odpowiedź na to ostatnie pytanie umożliwią badania rejestratorów pokładowych.
Prokuratorzy sprawdzają jeszcze, czy załoga Tu-154 mogła popełnić błąd w technice pilotowania, naruszyć regulamin lotów i czy do katastrofy mogło dojść z winy złej pracy polskiego personelu naziemnego lub rosyjskich kontrolerów.

Nowe śledztwa

Wojskowa prokuratura wyłączyła z głównego śledztwa tzw. wątek odpowiedzialności osób cywilnych za organizację lotu.
– Wyłączono materiały w sprawie czynów funkcjonariuszy publicznych niebędących żołnierzami w czynnej służbie wojskowej, polegających na niedopełnieniu obowiązków służbowych – wyjaśnił naczelny prokurator wojskowy gen. Krzysztof Parulski.
Chodzi o urzędników z Kancelarii Prezydenta, Kancelarii Premiera oraz przedstawicieli MSZ, MON, BOR i polskiej ambasady w Moskwie. Ten wątek zbada Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.
W odrębnym śledztwie prokuratorzy przyjrzą się lądowaniu Jaka-40. Wylądował w Smoleńsku przed Tu-154 i przywiózł dziennikarzy. – Jak-40 lądował bez zgody kontroli naziemnej i w złych warunkach atmosferycznych. Załodze postawiono zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy – mówił gen. Parulski.
Poseł Macierewicz zapowiedział, że zwróci się do  Jarosława Kaczyńskiego, aby Klub PiS złożył wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie katastrofy smoleńskiej.
– Nastąpiła sytuacja modelowa, opisana w konstytucji, że jeżeli organa państwa nie są w stanie sprostać sytuacji, Sejm powołuje komisję śledczą – uzasadniał Macierewicz.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA