fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Polacy! Przyjeżdżajcie na beatyfikację Jana Pawła II

Plac św. Piotra w Rzymie może pomieścić 150 tys. osób. Na zdjęciu pogrzeb Jana Pawła II 8 kwietnia 2005 r.
AP
Piotr Kowalczuk
Miejsca noclegowe są, drożyzny nie ma – zapewnia pielgrzymów Mauro Cutrufo, wiceburmistrz Rzymu
Więcej o beatyfikacji Jana Pawła II
Ilu pielgrzymów z Polski spodziewa się pan na uroczystościach beatyfikacyjnych w Rzymie? Polskie szacunki mówiły o setkach tysięcy.
Mauro Cutrufo, wiceburmistrz Rzymu odpowiedzialny m.in. za turystykę: Z naszych informacji pochodzących z wikariatu Rzymu i z Opera Romana Pellegrinaggi (biuro pielgrzymkowe diecezji rzymskiej – red.) wynika, że z Polski przybędzie zaledwie 30 – 35 tysięcy osób.
Może ma to związek z informacjami, jakie ukazywały się w polskich i włoskich mediach, że już wszystkie miejsca noclegowe w Rzymie są zarezerwowane?
Są nieprawdziwe i nie wiem, skąd pochodzą. W tej chwili obłożenie 200 tys. miejsc noclegowych w okresie 30 kwietnia – 2 maja wynosi 80 proc., a nieco poza Rzymem, gdzie nocować może dalsze 100 tys. osób – 60 proc. Miejsca są.
Może więc chodzi o ceny? Od stycznia mówi się o haraczu, jaki ściągają z pielgrzymów rzymscy hotelarze, o pokojach po tysiąc euro za noc.
To kolejne nieporozumienie, w związku z którym w przyszłym tygodniu zamierzam zorganizować konferencję prasową wraz z Opera Romana Pellegrinaggi i stowarzyszeniem hotelarzy, i wszystko wyjaśnić.
W regionie Lacjum, a więc też w Rzymie, w październiku hotele muszą zgłosić i podać do wiadomości publicznej ceny minimalne i maksymalne na następny rok. Gdy je podawano, nikt nie znał daty beatyfikacji Jana Pawła II, a więc nie można mówić o żadnej spekulacji w związku z tą uroczystością.
Ceny w hotelach różnią się zależnie od sezonu. W szczycie zawsze są wyższe. W zeszłym tygodniu poszedłem je sam sprawdzić na Piazza Navona, w samym sercu Rzymu. Cena w domu prowadzonym przez siostry na ten okres to 48 euro za dobę. Co prawda już wszystko było zajęte, ale dostałem adresy innych domów gościnnych, również w centrum, gdzie miejsca są. Potem dzwoniłem po różnych hotelach. Też mieli wolne pokoje. Za 70 – 100 euro.
Ilu pielgrzymów według pana szacunków przyjedzie na beatyfikację do Rzymu?
Spodziewamy się 350, może 400 tysięcy, ale wielu z nich, myślę głównie o Włochach, nie zostanie na noc. Szacujemy, że ponadto w uroczystościach weźmie udział 300 tysięcy rzymian.
Plac św. Piotra ich wszystkich nie pomieści.
To prawda. Tam się zmieści 150 tysięcy osób. Dlatego na terenie miasta na większych placach, a są takie, które mogą pomieścić i 200 tysięcy, rozstawimy 20 telebimów. Też w Circo Massimo, gdzie w wigilię beatyfikacji odbędzie się modlitewne czuwanie.
Dacie sobie radę z takim tłumem?
Mamy wprawę. Rocznie Rzym odwiedza 14 milionów turystów, a dziennie przez miasto przewija się – turyści i dojeżdżający do pracy – milion osób i wszystko funkcjonuje.
Proszę pamiętać, że Rzym jest na przykład 12 razy większy od Paryża. Praktycznie rzecz biorąc, moglibyśmy dać sobie radę z czterema takimi beatyfikacjami odbywającymi się równocześnie.
A tę przyjdzie wam obsługiwać razem z obchodami 1 Maja.
Z okazji 1 Maja do Rzymu przyjedzie co najmniej kolejne 400 tysięcy osób, ale prawie nikt nie zostaje na noc. To będą osobne uroczystości zakończone jak zwykle koncertem na ogromnym placu przed bazyliką św. Jana na Lateranie.
Nad wszystkim będzie czuwać 6 tysięcy policjantów, karabinierów i strażników miejskich, 2,5 tysiąca ludzi z ochrony cywilnej, 3 tysiące wolontariuszy z miasta i 500 z wikariatu Rzymu.
Autobusy i metro będą kursować częściej i dłużej. Metro do 2 w nocy. Wszelkich informacji i pomocy będzie można szukać w 84 punktach informacji turystycznej, w których pracownicy mówią sześcioma językami, zdarza się, że po polsku. Poza tym Opera Romana per Pellegrinaggi ma swoje punkty. W niemal co drugim mówią po polsku. Co więcej, wśród pielgrzymów krążyć będą mówiący co najmniej w trzech językach wolontariusze Tourist Angels.
Słowem, zaprasza pan Polaków do Rzymu na beatyfikację Jana Pawła II?
To przecież dzień Polaków. I nasz. Karol Wojtyła był i naszym biskupem, i to przez prawie 27 lat. Przez ten czas Polacy przybywali tu tłumnie. Dzięki temu między Włochami, rzymianami w szczególności, a Polakami nawiązała się wyjątkowa więź serdeczności i przyjaźni.
Proszę przekazać ode mnie swoim rodakom w Polsce to zaproszenie i prośbę: Polacy! Przyjeżdżajcie, uczcijcie tę beatyfikację razem z nami i zostańcie u nas dłużej. Zwłaszcza że 3 Maja obchodzicie narodowe święto. Czekamy nas was. Miejsca są, drożyzny nie ma.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA