fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Do USA przez mur i pustynię

Mur dzielący Kalifornię i Meksyk w okolicach San Diego
Fotorzepa, Jacek Przybylski jap Jacek Przybylski
Niewiele tematów budzi wśród Amerykanów takie emocje jak nielegalna imigracja. Jedni chcieliby zalegalizować pobyt ponad 11 mln osób mieszkających już w USA. Inni żądają, by jak najwięcej „obcych” wyrzucić z kraju, a granicę przemienić w fortecę
Korespondencja z San Diego w Kalifornii

Dwadzieścia lat temu prezydent Reagan wzywał Gorbaczowa, by zburzył mur berliński. Teraz Amerykanie budują własny, który każdego roku pochłania więcej ofiar niż mur w Berlinie przez cały okres swojego istnienia – opowiada „Rz" Enrique Morones. – Dziś też ktoś tutaj umrze – dodaje z rozgoryczeniem w głosie założyciel organizacji Border Angels z San Diego, która od kilkunastu lat pomaga ratować życie nielegalnym imigrantom.

Stoimy przy granicznym płocie niedaleko Jacumby, małego miasteczka położonego na pustyni w południowej Kalifornii, otoczonego wysuszonymi słońcem olbrzymimi głazami, zza których tu i ówdzie wyłaniają się bladozielone krzewy i kaktusy. To zapomniane przez Boga i ludzi miejsce wydaje się kiepską wizytówką ziemi obiecanej, jaką dla przemierzających te okolice nielegalnych imigrantów jest Ameryka.

Wystarczy jednak rzucić okiem, jak wyglądają domy po drugiej stronie granicy, żeby zrozumie...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA