fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Libia będzie zmierzała ku demokracji

Armia Kaddafiego: lotnictwo rozbite, siły lądowe walczą. Lotnictwo zachodnie zadało poważny cios libijskim siłom powietrznym. Samoloty Kaddafiego przestały się pojawiać nad miastami opanowanymi przez rewolucjonistów. Siły lądowe wciąż są jednak groźne. Operują w miastach, których samoloty zachodnie nie mogą atakować.
Rzeczpospolita
Omar Turbi specjalista z dziedziny stosunków amerykańsko-libijskich
Czy po obaleniu reżimu Kaddafiego elity libijskie przebywające na emigracji włączą się w proces kształtowania nowej państwowości?
Omar Turbi: Poza granicami Libii żyje wielu ekspertów posiadających szeroką wiedzę w różnych dziedzinach, także w dziedzinie administracji i rządzenia państwem. Pewne jest, że pomogą oni w formowaniu nowej Libii. Krajem rządzić będą jednak ci, którzy w czasie rewolucji byli na miejscu i zmagali się z przeciwnikiem bezpośrednio. Wielu z nich, niestety, straciło życie. W trakcie walk została ustanowiona w Bengazi opozycyjna Rada Narodowa. Zasiadło w niej ponad 30 członków reprezentujących wszystkie regiony Libii. Podjęli oni kroki mające na celu utworzenie rządu tymczasowego. Organ ten przez wiele europejskich państw jest postrzegany jako tymczasowy rząd Libii. Rada ta pracować będzie ze wszystkimi Libijczykami nad nową konstytucją i powołaniem nowego rządu.
Kto po upadku dyktatury zasiądzie za sterami władzy? Czy będą to zwolennicy reform i demokratyzacji kraju czy też radykalni islamiści?
Na pewno zajmie to trochę czasu, libijskie rządy oparte będą jednak na reprezentacji wszystkich regionów i wszystkich Libijczyków. Kiedy już opracowana będzie konstytucja, zaplanowane zostaną wybory parlamentarne, lokalne i prezydenckie. Kraj będzie zmierzał ku rządom demokratycznym. Nie wyobrażam sobie sytuacji, by cała władza skupiona została w rękach jednej tylko grupy. Muzułmanie są oczywiście zasadniczym elementem wszystkich krajów arabskich i islamskich. Nie można się ich ot tak sobie pozbyć i wyrzucić. Chodzi jednak o to, by każdy obywatel miał prawo głosu i wpływ na politykę rządu.
Czy siły międzynarodowe są w stanie wygrać batalię z wojskami Kaddafiego, prowadząc tylko ostrzał z powietrza, czy też konieczna będzie interwencja lądowa?
Trudno mi to ocenić, nie jestem strategiem wojskowym. Wiem jednak, że dni Kaddafiego są już policzone i jest kwestią czasu, kiedy jego reżim w końcu upadnie. Pod tym względem jestem optymistą. Wojska libijskie z dnia na dzień są coraz słabsze, a Kaddafi nie jest dyktatorem, który zdecyduje się na prowadzenie wojny z całym światem. Jak potoczą się jego losy, czy zostanie zabity, czy stanie przed sądem? Tego nikt chyba nie jest w stanie przewidzieć.
Mieszka pan w Stanach Zjednoczonych. Jak Amerykanie reagują na interwencję w Libii, w której udział biorą także wojska USA?
Na świadomości Amerykanów wciąż silnie odciskają swe piętno wojny w Iraku i Afganistanie oraz przykre doświadczenia dla armii USA wynikające z obu tych konfliktów. Amerykanie uwikłali się tam w brutalne wojny. W przypadku Libii działania zostały jednak przeprowadzone zgodnie z prawem międzynarodowym i dopiero po tym, gdy otrzymano przyzwolenie od państw Ligi Arabskiej, Unii Afrykańskiej, a także społeczności europejskiej. Ponadto – co należy podkreślić – interwencja, z którą mamy do czynienia, ma na celu ocalenie życia Libijczyków.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA