fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rusza sprzedaż PKP Cargo

Doradca prywatyzacyjny rekomenduje sprzedaż pakietu większościowego – 50 proc. plus jedna akcja.
Fotorzepa, Bartosz Jankowski
PKP SA zaczyna prywatyzację drugiego co do wielkości w Europie przewoźnika towarowego. Wartość spółki to ok. 2,1 mld zł – szacuje „Rz”. Właściciela ma zmienić pakiet większościowy akcji, wśród chętnych mogą się znaleźć się koleje słowackie i czeskie oraz fundusze
 
– Zaproszenie do składania ofert na zakup PKP Cargo zostanie opublikowane jeszcze w tym miesiącu – mówi „Rz" Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP SA, do której należy przewoźnik.
Doradca prywatyzacyjny rekomenduje sprzedaż pakietu większościowego – 50 proc. plus jedna akcja. – Wysokość sprzedawanego pakietu będzie przedmiotem negocjacji z potencjalnym inwestorem – mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.
 
 
Prywatyzacja PKP Cargo będzie największą jak do tej pory w kolejowej grupie. Następną, w równie istotnym stopniu zasilającą kasę spółki matki, będzie sprzedaż pakietów PKP InterCity. Ta jednak nie nastąpi w ciągu najbliższych dwóch lat.
Na podstawie wyceny porównawczej do europejskich spółek z branży, uwzględniając przychody, zysk i kapitał własny, PKP Cargo warte jest około 2,1 mld zł – wynika z wyliczeń „Rz". Eksperci nieśmiało mówią nawet o kwocie ok. 3 mld zł. Oczekiwań co do przychodu z prywatyzacji nie chce zdradzić ani PKP SA, ani Ministerstwo Infrastruktury. – Wysokość wpływów będzie uzależniona m.in. od zakresu oferowanego pakietu inwestycyjnego – mówi Mikołaj Karpiński. Przychód PKP Cargo za 2010 r. wynosił ok. 4,6 mld zł, zysk – 50 – 60 mln zł, zatrudnienie ok. 26,7 tys. osób, a tabor spółki to 2698 lokomotyw i 68,6 tys. wagonów. PKP Cargo jest drugim pod względem wielkości towarowym przewoźnikiem europejskim.
Do tej pory największym sukcesem prywatyzacyjnym PKP SA była sprzedaż pakietu akcji Bombardiera, za którą spółka otrzymała 150 mln zł. – Jeszcze w tym roku może się rozpocząć m.in. prywatyzacja Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury czy PKP Energetyki – mówi Łukasz Kurpiewski.
Pod koniec 2007 roku polski prywatny przewoźnik – CTL Logistics – zmienił właściciela za 1,5 mld zł. Nabywcą został Bridgepoint, brytyjski funduszu inwestycyjny. Na początku 2009 roku niemieckie Deutsche Bahn kupiło  za ok. 1 mld zł kolejnego polskiego prywatnego przewoźnika – PCC. Na tabor CTL w momencie przejęcia składało się 176 lokomotyw i ponad 4,8 tys. wagonów, przychody spółki w roku przed transakcją wynosiły ok. 3,9 mld zł. PCC Rail w momencie transakcji zatrudniała 5,8 tys. osób, obrót spółki w 2008 r. wyniósł ok. 1,4 mld zł.
 
 
Najprawdopodobniej największymi zainteresowanymi przejęciem akcji PKP Cargo będą fundusze inwestycyjne. – Niemiecki Deutsche Bahn, o którym się mówiło, ma już przewoźnika na polskim rynku. Po za tym na taką transakcję nie zgodziłby się ani polski, ani unijny regulator rynku, gdyż oznaczałoby to zgodę na dominującą pozycję jednej firmy na rynku towarowych przewozów kolejowych – mówi Adrian Furgalski. Wśród potencjalnych chętnych wymienia się również koleje słowackie czy czeskie. Ich kondycja finansowa może im jednak na taką transakcję nie pozwolić.
PKP Cargo może być atrakcyjnym nabytkiem dla funduszy inwestycyjnych – sytuacja finansowa spółki jest stabilna. Jej roczne zyski do 2016 roku mają kształtować się na poziomie 200 – 300 mln zł.
współpraca Cezary Adamczyk
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.stefanska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA