fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Czym można polityka obrazić - felieton Mazurka

Doprawdy nigdy nie wiadomo, czym można polityka obrazić. Takie myśli człowieka nachodzą, gdy słyszy o awanturze w Opolu.
Jak państwo pamiętają, tamtejszy baron Platformy Obywatelskiej zechciał wyrazić opinię, iż by się wypowiadać jak jego kolega partyjny Robert Węgrzyn (ten od lesbijek), to "trzeba być k...a totalnym kretynem". I to sformułowanie – jak można się było spodziewać – dotknęło do żywego rzeczonego Węgrzyna i jego kompanów z rodzinnego Kędzierzyna, a nawet i z Koźla. Nic dziwnego, że zwrócili się do sądu partyjnego, by barona ukarać. Jeden z kędzierzyńskich albo i nawet kozielskich działaczy PO nazwiskiem Mróz Stanisław wyłuszczył swe zastrzeżenia. "Kretyn jest jeszcze do przyjęcia, ale to drugie słowo nie powinno paść" – orzekł.
Hm, jakże to? Ulubiony bon mot senatora Ludwiczuka jest niewłaściwy? Ba, przecież gdyby owe "k...y" usunąć ze stenogramów z afery hazardowej, to wypowiedzi rozmaitych posłów czy ministrów wyglądałyby jak szpalty "Tygodnika Powszechnego" z 1982 roku po interwencji cenzury. A jednak. Na piastowskim Śląsku Opolskim takie wulgaryzmy nie przejdą. Za to kretyn? Proszę bardzo, droga wolna, nikt urazy nie poczuje – zapewnia działacz Mróz. Przynajmniej nikt w Platformie.
Gdyby jednak w krytyce działaczy partii rządzącej ktoś chciał się posiłkować lex Mróz, to przypominamy, że definicja tego, co obraźliwe, jest jednak ruchoma. Ot, taki przykład: ciekawe, czy dziś powiedzenie "Mamy durnia za prezydenta" byłoby obrazą? Wszak jeszcze niedawno była to przyjmowana z pełną aprobatą salonów dozwolona krytyka. Ale, jako się rzekło, standardy się zmieniają i nie znasz dnia ni godziny, kiedy to prześmieszny dewiant psychiczny, nekrofil, psychopata czy karzeł moralny stanie się przedmiotem zainteresowania prokuratury czy sądu.
A gdyby nawet, w co trudno uwierzyć, właściwe organy zareagowały opieszale, to do boju ruszą i śmiałka za bezprzykładne chamstwo napiętnują zawsze czujne autorytety ze Zmowy Obywatelskiej z profesorami Jedlickim, Czapińskim i Niesiołowskim na czele. A nie, przepraszam, Niesiołowskiego tam nie ma, on tylko nad walką z chamstwem objął honorowy patronat.
Ale ty, obywatelu, ciesz się. Już nikt cię nie obrazi, nikt nie dotknie. Jesteś bezpieczny! ZO czuwa, ZO radzi, ZO nigdy Cię nie zdradzi!
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA