fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Ustawa o fundacjach politycznych trafi do kosza?

ROL
Sejm na razie nie przyjmie ustawy o fundacjach politycznych. PSL negocjuje bowiem z SLD jej odrzucenie
Projekt ustawy o fundacjach politycznych to obok przyjętych w grudniu przepisów zmniejszających o połowę subwencje budżetowe dla partii jeden ze sztandarowych pomysłów Platformy.
Ustawa została przygotowana podczas jesiennej "ofensywy legislacyjnej PO". Miała nałożyć na partie obowiązek przekazania 25 proc. subwencji na eksperckie fundacje polityczne oraz zakazać ugrupowaniom umieszczania w mediach (telewizji, radiu, prasie) płatnych reklam. – Ten zapis wymusi większą aktywność polityków, kampanie będą koncentrować się na bezpośrednim kontakcie z wyborcami – deklarował w ubiegłym tygodniu w rozmowie z "Rz" poseł Waldy Dzikowski, wiceszef PO.
Jednak, choć ustawa jest gotowa od września, dotąd nie trafiła pod obrady Sejmu. Miało to się stać na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu parlamentu. Ale takiego punktu nie ma w porządku obrad.
– Nie ustaliliśmy jeszcze, do jakiej komisji trafi – tłumaczy Agnieszka Pomaska (PO), sprawozdawca projektu. I przekonuje, że jeżeli nie w tym tygodniu, to już podczas kolejnego posiedzenia, na początku lutego, posłowie zajmą się ustawą.
– Z projektem jest wszystko w porządku. Nadal mamy poparcie koalicyjnego PSL – zapewnia Pomaska.
Ale jak wynika z ustaleń "Rz", tak nie jest. Z poparcia dla ustawy przygotowanej przez Platformę wycofały się i PSL, i SLD.
– Nie poprzemy tej ustawy – potwierdza w rozmowie z "Rz" poseł ludowców Eugeniusz Kłopotek. – Tak na 98 proc. będziemy domagać się odrzucenia jej w całości już w pierwszym czytaniu.
– Zabrano już partiom 50 proc. środków na działalność, więc ta ustawa jest niepotrzebna – podkreśla szef Klubu PSL Stanisław Żelichowski. I dodaje, że o losach ustawy dyskutuje z liderem SLD Grzegorzem Napieralskim. – Jeszcze w środę będę z nim rozmawiał na ten temat. Zdecydujemy co dalej – mówi Żelichowski.
A inny z ludowców dodaje, że jeśli władze jego partii nie zdecydują się na otwarty konflikt z koalicyjną PO i odrzucenie projektu, to PSL zablokuje go w sejmowych komisjach, tak by w tej kadencji nie został przyjęty.
Również lewica jest przeciwna temu projektowi Platformy.
– Zgadzamy się co do idei, popieramy tworzenie eksperckiego zaplecza dla partii, ale projekt PO budzi nasze zastrzeżenia – zaznacza Tomasz Kalita, rzecznik SLD. I tłumaczy: – Nie może być tak, że bogata partia rządząca dwiema ustawami najpierw zabiera 50 proc. środków na działalność, a teraz jeszcze 25 proc.
Lewica uważa też, że w projekcie PO są zapisy tworzące mechanizmy korupcjogenne. Jakie? Na przykład propozycja, by fundacje dofinansowane ze środków partii politycznych były kontrolowane tylko przez Państwową Komisję Wyborczą.
Przeciwko ustawie już wcześniej opowiedziało się PiS. – Nie poprzemy tej propozycji – podtrzymuje Adam Hofman, rzecznik klubu tej partii.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA