fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Reportaż historyczny o lokatorach Belwederu

Gazeta Lubuska, Bartłomiej Kudowicz Bartłomiej Kudowicz
Po długich przygotowaniach nowa para prezydencka wprowadza się do kojarzonego z Józefem Piłsudskim Belwederu. Jednak prezydent Komorowski musi uważać – z wyjątkiem Marszałka lokatorzy pałacu nie zapisali się dobrze w historii
Po poprzednikach zastaną niewiele. Po księciu Konstantym malachitowy przycisk do papieru i dzwoneczek do przywoływania służby. Szezlong i malinowe fotele ze złoceniami to dar od cara Aleksandra I. I wreszcie trzy papierosy Józefa Piłsudskiego – długie i cienkie, specjalnie dla niego robione, ze zmniejszoną zawartością nikotyny.

Do decyzji, by na siedzibę wybrać Belweder, dojrzewali od kilku miesięcy. Pałac Prezydencki przy Krakowskim Przedmieściu, w którym mieszkały poprzednie pary prezydenckie, zasłynął już z niefunkcjonalnych i przepastnych wnętrz. Wybór Belwederu, położonego w parku Łazienkowskim, wydaje się więc dobrym rozwiązaniem. Ładniej tu i przytulniej. I bliżej dawnego domu – argumentowała Anna Komorowska. Dodała, że decyzję podjęła, kiedy zobaczyła widok z okna na park Łazienkowski.Belweder ma nawiązywać do tradycji Józefa Piłsudskiego. Jednak poza Marszałkiem lokatorami pałacu były postaci, które w historii nie zapisały si...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA