Wybory prezydenckie 2010

Głosowanie bez większych zakłóceń

Warszawa
Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Frekwencja w II turze wyborów prezydenckich do godziny 17.00 wyniosła 42,1 proc. i była wyższa od frekwencji z I tury wyborów. Wówczas wyniosła ona 41,57 proc.
Karty do glosowania wydano 12 795 128 uprawnionym osobom.
Największą frekwencję zanotowano w nadmorskim Rewalu - 78,32 procent. Do godziny 13.00 frekwencja wyniosła 26,63 procent i była wyższa o 3 punkty procentowe od frekwencji z I tury wyborów.
Doszło do kilku przypadków nierespektowania przez komisje wyborcze zaświadczeń do głosowania nie posiadających pieczęci. Sędzia Andrzej Kisielewicz powiedział, że zaświadczenia należy respektować, nawet jeśli nie ma na nich tak zwanej pieczęci nagłówkowej. [wyimek][b][link=http://www.rp.pl/galeria/406464,10,503427.html] Zobacz jak głosują Polacy[/link][/b] [/wyimek] Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że pomimo kilku "godnych pożałowania incydentów" (chodzi o nadużycie alkoholu przez członków komisji) związanych z funkcjonowaniem lokali wyborczych, nie ma przesłanek do przedłużania głosowania. [srodtytul]Rozpylony gaz pieprzowy[/srodtytul] Do godz. 13.00 nie zarejestrowano poważniejszych przypadków naruszenia ciszy wyborczej. Doszło jedynie do kilku incydentów. Najpoważniejszy wydarzył się w obwodowej komisji wyborczej nr 46, mieszczącej się w gmachu Politechniki Warszawskiej, gdzie w trakcie głosowania rozpylono gaz pieprzowy. Salę udało się wywietrzyć, po 20 minutach komisja wróciła do normalnej pracy. PKW uznała, że wydarzenie to nie spowoduje konieczności przedłużenia głosowania. [wyimek][b] [link=http://www.rp.pl/artykul/2,503442_Glosowanie_zagranica.html]W Brukseli głosowanie odbywa się pod szczególną obserwacją[/link][/b][/wyimek] Z kolei do lokalu komisji wyborczej nr 201 we Wrocławiu weszła grupa zamaskowanych ludzi, wykrzykując niewybredne określenia w kierunku jednego z kandydatów. Policja prowadzi dochodzenie wyjaśniające w tej sprawie. Były też przypadki rozklejania i zrywania plakatów, rozdawania ulotek wyborczych oraz podrzucania ich w skrzynkach pocztowych. [srodtytul]Potrzebne dodatkowe karty[/srodtytul] PKW poinformowała, że bardzo duża frekwencja jest w komisjach zlokalizowanych w miejscowościach wypoczynkowych. - Tam uruchamiane są rezerwy kart do głosowania. Nie ma jednak zagrożenia, że kart zabraknie - mówią przedstawiciele PKW. Oblegane są m. in. lokale wyborcze na Podhalu. Według danych PKW w pow. tatrzańskim do godz. 13 do urn poszło 33,80 proc. wyborców. Rzeczniczka zakopiańskiego Urzędu Miasta Ewa Matuszewska zapewniła, że wszystkie lokale wyborcze posiadają wystarczającą liczbę kart do głosowania. - W razie potrzeby, karty będą na bieżąco dowożone - dodała. [srodtytul]Kandydaci już zagłosowali[/srodtytul] Jarosław Kaczyński głosował w komisji wyborczej na warszawskim Żoliborzu. Towarzyszyła mu bratanica Marta wraz z rodziną. Bronisław Komorowski oddał głos w szkole podstawowej w Maćkowej Rudzie na Podlasiu. Towarzyszyła mu małżonka Anna Komorowska. Obaj kandydaci stanęli przy urnach ozdobieni niebieskimi serduszkami akcji "Stop powodziom" organizowanej przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. [srodtytul]Wieczór wyborczy[/srodtytul] O godz. 20 w trzech telewizjach ogólnopolskich rozpocznie się wieczór wyborczy. Telewizja Polska i TVN pokażą wyniki sondażu przeprowadzonego przed lokalami wyborczymi wśród osób, które wcześniej oddały głos. To tzw. metoda exit poll, z której w pierwszej turze skorzystała TVP, i to jej rezultaty były najbliższe ostatecznemu wynikowi wyborczemu. Z TVP ponownie będzie współpracował TNS OBOP, który wyśle ankieterów do 500 lokali wyborczych w całej Polsce. Ośrodek zamierza przepytać 50 tys. Polaków. TVN przedłużył współpracę z pracownią Millward Brown SMG/KRC. Instytut oddeleguje ankieterów do 1000 komisji wyborczych. Przepytają 50 – 60 tys. wyborców (w I turze SMG/KRC zrobiło sondaż telefoniczny i nie trafiło z wynikami). Polsat swoją prognozę zamierza oprzeć na badaniu metodą telefoniczną. Sondaż dla tej telewizji wykona ponownie pracownia Homo Homini na grupie 7,5 tys. Polaków – o 2,5 tys. większej niż w I turze (wówczas jej sondaż najbardziej odbiegał od prawdziwych wyników). [ramka]Lokale wyborcze, w których można oddać głos – jest ich prawie 26 tys. – będą czynne w niedzielę od godz. 6 do 20. Głosowanie poza miejscem zameldowania jest możliwe, jeśli wyborca ma przy sobie zaświadczenie wydane przez gminę. Żeby wziąć udział w wyborach, trzeba przyjść do lokalu z dowodem osobistym lub innym dokumentem ze zdjęciem. Ważny głos oddamy, stawiając krzyżyk przy nazwisku jednego z dwóch kandydatów. Skreślenie obu kandydatów lub nieskreślenie żadnego oznacza, że głos będzie nieważny.[/ramka] [ramka]Wybory potrwają do 20.00. Uprawnionych do głosowania jest ponad 30 milionów osób. Z ostatniego badania GfK Polonia dla „Rzeczpospolitej” wynika, że do urn wybiera się 54 proc. wyborców. Oficjalne wyniki wyborów powinny być znane w poniedziałek po południu.[/ramka]
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL