fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Tydzień żałoby w kraju

Podpisanie decyzji o tygodniowej żałobie narodowej było decyzją marszałka Komorowskiego
Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Marszałek Sejmu i premier pilnie wrócili do Warszawy. Rząd zebrał się na nadzwyczajnym posiedzeniu
W południe przed gmachem Sejmu odbyła się uroczystość ku czci ofiar katastrofy, w której wzięli udział premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, członkowie rządu, parlamentarzyści.
Przez najbliższy tydzień w całym kraju obowiązywać będzie żałoba narodowa. Jej ogłoszenie było pierwszą decyzją marszałka Bronisława Komorowskiego, który przejął obowiązki po tragicznie zmarłym prezydencie Lechu Kaczyńskim. Będzie je wypełniać do wyboru nowej głowy państwa. – Zwracam się do rodaków, byśmy wszyscy, bez żadnych różnic, uczestniczyli w żałobie – powiedział Komorowski. – W obliczu tej tragedii narodowej jesteśmy wszyscy razem. Nie ma dziś ani prawicy, ani lewicy.
W oświadczeniu marszałek zapewnił, że ciągłość funkcjonowania państwa jest zapewniona, on zaś w przewidzianym przez konstytucję terminie ogłosi, kiedy odbędą się przedterminowe wybory prezydenckie.
Marszałek ma na to dwa tygodnie. Wybory muszą się zaś odbyć w ciągu kolejnych 60 dni. Ostatnim możliwym terminem wyborów jest 20 czerwca. W orędziu telewizyjnym Komorowski zapowiedział, że decyzję o konkretnej dacie podejmie po konsultacjach ze wszystkimi klubami parlamentarnymi.
– Takiego dramatu współczesny świat nie widział – powiedział premier Donald Tusk. W imieniu swoim i wszystkich Polaków złożył kondolencje rodzinie prezydenta, a także rodzinom pozostałych ofiar katastrofy. – Ta tragedia dotyka mnie osobiście – szef rządu dodał, że wraz ze swymi ministrami dołoży wszelkich starań, by konsekwencje tragedii spod Smoleńska były dla rodzin jej ofiar możliwie jak najmniejsze. Zapewnił, że mimo śmierci głowy państwa oraz wielu ważnych urzędników państwo będzie funkcjonować normalnie.
[wyimek]Do tragedii doszło o godzinie 8.56 polskiego czasu[/wyimek]
Bronisław Komorowski oraz szef rządu byli jednymi z pierwszych osób, które dowiedziały się w sobotę rano o katastrofie prezydenckiego samolotu. Informację tę otrzymali już kilka minut po tragedii.
Zgodnie z protokołem dyplomatycznym na lotnisku w Smoleńsku na głowę państwa i całą polską delegację oczekiwali przedstawiciele polskiej ambasady w Rosji.
To oni poinformowali ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o katastrofie. Do tragedii doszło o godz. 8.56 polskiego czasu. O 9.26 MSZ oficjalnie potwierdzał już, że doszło do wypadku.
[wyimek]Premier i marszałek Sejmu zapewniali, że państwo będzie funkcjonować normalnie[/wyimek]
– Było moim strasznym obowiązkiem poinformowanie o tym premiera, marszałka Sejmu oraz Jarosława Kaczyńskiego – mówił Radosław Sikorski.
Po otrzymaniu wiadomości o śmierci prezydenta zarówno marszałek Sejmu, jak i szef rządu natychmiast podjęli decyzję o powrocie do Warszawy. Tragiczne informacje ze Smoleńska obu zastały na Wybrzeżu. Premiera w rodzinnym Sopocie, a marszałka Sejmu – w Gdańsku.
– To był szok – mówił rzecznik rządu Paweł Graś.
W trybie natychmiastowym do Warszawy zostali też wezwani wszyscy ministrowie. Spotkali się na zwołanym przez Tuska nadzwyczajnym posiedzeniu rządu. To na nim zapadła decyzja o minutach ciszy, którymi ofiary mają być uczczone w niedzielne południe oraz w dniu pogrzebu.
Ból i głębokie współczucie dla rodzin ofiar tragedii wyrazili kościelni hierarchowie, w tym prymas Polski abp Henryk Muszyński. O 20.30 w sobotę na pl. Piłsudskiego w Warszawie rozpoczęło się czuwanie modlitewne w intencji ofiar.
Bezpośrednio po nadzwyczajnym posiedzeniu rządu premier wraz z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem spotkali się w Sejmie z Bronisławem Komorowskim. – Premier pozostaje w stałym kontakcie z marszałkiem Sejmu – zapewniał Paweł Graś.
W kontakcie z marszałkiem Sejmu pozostają też prezydenccy ministrowie, którzy nie polecieli z Lechem Kaczyńskim: Małgorzata Bochenek, Andrzej Duda i Maciej Łopiński.
– Marszałek powiedział, że chciałby, byśmy się wspólnie zajęli organizacją wszystkich uroczystości państwowych. Prosił też, by na bieżąco przekazywać mu wszystkie kwestie, które wiążą się z wykonywaniem konstytucyjnych obowiązków, jeśli chodzi o urząd prezydenta – relacjonował Duda.
Po południu Donald Tusk poleciał samolotem udostępnionym mu przez LOT do Smoleńska. Nie wykluczał, że po jego powrocie ministrowie jeszcze raz zbiorą się w nadzwyczajnym trybie.
We wtorek na nadzwyczajnym żałobnym posiedzeniu mają się zebrać Sejm i Senat.
[ramka][b]Ofiary wśród palestry[/b]
Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej oddało hołd swym członkom, którzy zginęli w katastrofie.
Nie żyją adw. Joanna Agacka-Indecka, prezes NRA, oraz adw. Stanisław Mikke, redaktor naczelny „Palestry”, którzy zginęli w katastrofie prezydenckiego samolotu.
„Adwokatura Polska utraciła swoich najznamienitszych reprezentantów, bezgranicznie oddanych służbie adwokackiej i samorządowi adwokackiemu” – napisano w okolicznościowej uchwale.
Adwokatami niewykonującymi zawodu byli też poseł Jolanta Szymanek-Deresz oraz senator Stanisław Zając.
Uprawnienia radcowskie mieli zaś poseł Sebastian Karpiniuk oraz Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich.
[i]dom[/i][/ramka]
[ramka][b]W niedzielę dwie minuty ciszy [/b]
Marszałek Sejmu ogłosił żałobę narodową od godz. 18 w sobotę do 16 kwietnia włącznie.
Żałoba ma uczcić ofiary katastrofy prezydenckiego samolotu.
Zgodnie z prawem w czasie trwania żałoby flagę narodową opuszcza się do połowy masztu, w szczególności na budynkach i przed budynkami urzędów państwowych i samorządowych.
Jednocześnie rząd w specjalnej uchwale zarządził w całej Polsce dwuminutową ciszę w niedzielę, 11 kwietnia, o godz. 12 oraz w dniu pogrzebu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zwrócił się do instytucji publicznych i obywateli o uczczenie ofiar tragicznego wypadku.
[i]dom[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA