fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

O konstytucji rozmawiam ze Schetyną

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Ustawę zasadniczą trzeba zmienić, ale nie można tego robić przez partyjne boje – mówi Grażyna Gęsicka, szefowa Klubu PiS
Grażyna Gęsicka zaproponowała Grzegorzowi Schetynie, przewodniczącemu Klubu PO, nowy sposób pracy nad zmianą konstytucji. Miałby się tym zająć konwent konstytucyjny, w skład którego wchodziliby przedstawiciele różnych środowisk (łącznie ok. 50 – 60 osób). Desygnowaliby ich Sejm, Senat, rząd, prezydent oraz organizacje: związki zawodowe, samorząd terytorialny, środowiska naukowe, w tym PAN, Polska Akademia Umiejętności itp. Konwent pracowałby w Sejmie i przez Sejm byłby obsługiwany.
Jeśli Platforma zaakceptuje ten pomysł, to szczegółowy plan prac nad powołaniem konwentu ustalą (prawdopodobnie w przyszłym tygodniu) przewodniczący klubów PiS i PO.
[b]Rz: Skąd pomysł w PiS, by się pochylić nad propozycjami PO zmian w konstytucji?[/b]
[b]Grażyna Gęsicka, przewodnicząca Klubu PiS:[/b] Nie skłaniamy się ku pomysłom PO. Chcemy tylko, by propozycje zmian konstytucji, które na razie mają tylko te dwie partie, były przedmiotem debaty obywatelskiej. To znaczy debaty szerszej niż w konwencjonalnej komisji sejmowej.
[b]Co się pani nie podoba w konwencjonalnej komisji sejmowej?[/b]
Są przedstawiciele koalicji i opozycji. I wiadomo, że zawsze koalicja przegłosowuje tę opozycję. Przyjmowanie kolejnych rozwiązań przebiega szybko, często bez dyskusji i zapraszania ekspertów. W przypadku konstytucji taki tryb prac niesłychanie degenerowałby debatę publiczną.
[b]Trochę chyba pani przesadza. W przypadku konstytucji PO i PSL nie mają przecież większości. O co więc chodzi?[/b]
Zanim by doszło do ostatecznego głosowania, debata w Sejmie, w komisji powołanej przez marszałka Bronisława Komorowskiego, wyglądałaby tak, jak opisałam. Uważam, że dyskusja nad konstytucją w postaci polemiki między Platformą a PiS nie jest tym, czego Polacy oczekują.
[b]I dlatego poszła pani do Grzegorza Schetyny?[/b]
To nie ja poszłam, tylko on do mnie przyszedł.
[b]Ale na pani zaproszenie?[/b]
Zetknęliśmy się na korytarzu i stwierdziliśmy, że trzeba o konstytucji porozmawiać. Choć nasze partie nie są oczywiście zaprzyjaźnione.
[b]Wokół konstytucji odbywa się ze strony Platformy już od wielu tygodni jakaś niejasna gra. O co może chodzić?[/b]
PO ma po prostu kłopot z wymyśleniem dobrego tematu na kampanię prezydencką. W tych wizerunkowo-medialnych bojach wszystko zostało już użyte. Były i cuda, i plany konsolidacji gospodarki, zapewnienia o miłości i różnych innych rzeczach. Konstytucja jawi się politykom PO jako pole do końca niewyeksploatowane.
[b]I co PiS na to?[/b]
Nie dbam o to, jakie są prawdziwe motywy Platformy w tej sprawie. Wiem jednak, że aktualna konstytucja jest przestarzała. I trzeba ją zmienić. Na przykład połowa aktów prawnych w Polsce to akty europejskie i musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, jakie są relacje między tymi systemami, wprowadzić to do konstytucji. Niemcy już odpowiedziały na to pytanie, że ich prawo jest nadrzędne nad unijnym.
[b]A co z bardziej ekscytującą opinię społeczną sprawą, czyli relacjami między prezydentem i rządem?[/b]
Także z usytuowaniem sądów, prokuratury... I trzeba precyzyjnie określić, ile kto ma władzy, jak sprawić, by te instytucje nie blokowały się wzajemnie.
[b]Możliwość blokowania jako forma bezpiecznika bywa uznawana za walor demokracji. Pani tak nie uważa?[/b]
Uważam, że mamy system, w którym nie ma strażnika konstytucji, strażnika wypełnianych przez różne instytucje zadań.
[b]To Trybunał Konstytucyjny chyba się śmiertelnie obrazi?[/b]
Trybunał zajmuje się prawem. A mnie chodzi o to, w jaki sposób poszczególne organa władzy sprawują swoje funkcje realnie, o monitoring ich działań i ewentualne wyciąganie wniosków.
[b]PO opowiada się za tym, by ograniczyć uprawnienia prezydenta, a PiS odwrotnie.[/b]
W naszym projekcie chcemy, żeby prezydent, który ma najmocniejszy mandat, jest wyłaniany w wyborach powszechnych, był takim strażnikiem konstytucji. Na przykład miałby prawo sprawdzać, czy jest przestrzegana zapisana w konstytucji tajemnica korespondencji.
[b]Co uzgodniliście z przewodniczącym Schetyną?[/b]
Rozmawialiśmy tylko o tym,  jak ma wyglądać praca nad konstytucją. Tak, żeby była to prawdziwa praca, a nie używanie konstytucji do czegoś zgoła innego. Zaproponowałam powołanie konwentu konstytucyjnego. By różne środowiska, dla których jest ważne, jak Polska jest urządzona, mogły wziąć udział w tej debacie.
I tak nie da się w tej kadencji zmienić konstytucji, należy więc przeprowadzić pogłębioną debatę, której efektem będą rekomendacje. I następny parlament powinien przyjąć te rekomendacje i zmienić konstytucję.
[b]Padły jakieś deklaracje ze strony przewodniczącego Klubu PO?[/b]
Nie powiedział nie. Zabrał notatkę, którą sporządziłam na to spotkanie. I powiedział, że musi sprawę przedyskutować z kierownictwem. 
[b]Z kierownictwem, czyli z kim? Z Donaldem Tuskiem?[/b]
Nie wiem, nie jestem taka dociekliwa jak pani.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA