fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Troska o portfele i kibiców

ROL
David Beckham będzie miał dziś wieczór wspomnień. Jego Milan gra z jego Manchesterem
UEFA będzie od tego roku podawać wielki futbol w małych dawkach. Niemcy piszą, że wzorem Bundesligi Liga Mistrzów wybrała taktykę salami. Jedna kolejka LM rozbita będzie na dwa tygodnie. 1/8 finału – aż na cztery tygodnie, a nie jak dotychczas dwa. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, gdy jednego dnia są po trzy, cztery świetne mecze. Wtedy, po pierwsze, kibic ma poczucie, że coś mu umyka. A po drugie i ważniejsze, coś umyka księgowym UEFA, telewizjom i sponsorom. [wyimek]Milan wygrał wszystkie cztery mecze z Manchesterem na własnym stadionie [/wyimek]
– Chcieliśmy, żeby kibice mogli obejrzeć więcej meczów – tłumaczy rzecznik prasowy UEFA Rob Faulkner. Taka troska o kibica w LM i w ligach krajowych doprowadziła do tego, że określenia „piłkarska środa” czy „piłkarski weekend” odeszły w przeszłość. Dziś piłkarski jest właściwie każdy dzień, bo od piątku do poniedziałku grają krajowe ligi, we wtorek i środę Liga Mistrzów, w czwartek Liga Europejska. Do tego eliminacje mistrzostw Europy w 2012 roku rozgrywane będą we wtorki i piątki. Od futbolu nie ma już żadnego odpoczynku, choć akurat ten w wydaniu Ligi Mistrzów raczej się nie nudzi.
Od kilku lat w 1/8 finału grają mniej więcej te same drużyny, głównie z najsilniejszych lig i najbogatszych rynków telewizyjnych. Rozbicie meczów na więcej tygodni to też ukłon wobec nich. Tak by np. w Anglii, która często ma cztery kluby na tym etapie rozgrywek, ani kibiców, ani telewizji nie stawiać przed dylematem nie do rozwiązania.
Przede wszystkim jednak zmiana terminarza zwiększa wpływy do kasy UEFA niemal do miliarda funtów. 75 procent tej sumy dostają później kluby, oczywiście te, które ogląda się najchętniej i najczęściej. Po upadku grupy G-14 powstało Europejskie Stowarzyszenie Klubów, które z UEFA współpracuje. Szef UEFA Michel Platini nie ma żadnej opozycji, zniszczył ją pieniędzmi, choć wpływy z Ligi Mistrzów to dla angielskich klubów tylko 8 – 13 proc. dochodu.
Dając się najeść bogatym przy wielkiej kolacji, Platini biednym pozwolił zostać do podwieczorku. Łatwiejsza droga do fazy grupowej dla klubów z Białorusi, Polski czy Rumunii to wystarczający powód, by chwalić prezydenta.
W 1/8 zostali niemal sami giganci. Dzisiaj Milan zmierzy się z Manchesterem United – finalistą dwóch ostatnich rozgrywek. United osieroceni przez Cristiano Ronaldo przez ostatnie tygodnie gonią Chelsea w Premiership, dając okazję do popisu temu, który po odejściu Portugalczyka odżył najbardziej – Wayne’owi Rooneyowi. Z czterech meczów z Manchesterem na San Siro Milan wygrał jednak wszystkie, a to, że w Serie A szans na dogonienie Interu już nie ma – też może działać na jego korzyść.
W Mediolanie na Anglików i Aleksa Fergusona czekać będzie jeden z jego złotych chłopców – David Beckham, który wrócił do Europy z Los Angeles Galaxy, by przygotować się do wyjazdu z reprezentacją Anglii na mistrzostwa świata. Beckham ma 34 lata, powoli godzi się z tym, że nie jest już najdroższym produktem reklamowym (Armani zrezygnował ze współpracy z Anglikiem, decydując się na Cristiano Ronaldo). – Dotychczas nigdy nie musiałem oddzielać życia zawodowego od osobistego. Manchester to moja drużyna na zawsze, ale we wtorek będę za Milanem – stwierdził.
Manchester stracił Ronaldo na rzecz Realu Madryt, Milan sprzedał tam Kakę, a Lyon – Karima Benzemę i Mahamadou Diarrę.
Dzisiaj w Lyonie Olympique zagra z Realem, a Benzema chce wystąpić za wszelką cenę, mimo że nie doszedł jeszcze do siebie po kontuzji. – Zostawiłem tam po sobie dobre wrażenie. Chciałbym, żeby tak zostało – tłumaczy.
Lyon w tabeli jest dopiero czwarty i zdaje się, że po serii siedmiu mistrzostw Francji przyszły gorsze czasy. Real w Primera Division zbliżył się do Barcelony na dwa punkty. W planach ma zwycięstwo w Lidze Mistrzów – finał odbędzie się na Santiago Bernabeu.
[ramka][b]DZISIAJ GRAJĄ[/b]
• Milan – Manchester United (20.45, transmisja nSport)
• Olympique Lyon – Real Madryt (20.45, n59)
[b]JUTRO GRAJĄ[/b]
• Porto – Arsenal (20.45, transmisja nSport i Polsat)
• Bayern Monachium – Fiorentina (20.45, n59)
[b]ZA TYDZIEŃ GRAJĄ[/b]
• Stuttgart – Barcelona
• Olympiakos – Bordeaux
• CSKA Moskwa – Sevilla
• Inter – Chelsea[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA