fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie z rynku

Panie kupują, panowie płacą

Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman
Kobiety zwracają szczególną uwagę na funkcjonalność pomieszczeń, wygląd kuchni i łazienki. O garaż częściej pytają mężczyźni – wynika z doświadczeń pośredników i deweloperów. Jednak profesjonalni sprzedawcy mieszkań nie różnicują już podejścia do klientów według płci.
- Pamiętajcie, że kobieta zwykle decyduje o kupnie mieszkania, ale nie wolno wam głośno o tym mówić, zwłaszcza przy jej mężu – taką żartobliwą wskazówkę usłyszeli polscy pośrednicy podczas szkolenia przygotowanego przez amerykańskich specjalistów na rynku nieruchomości.
- To szczera prawda – zapewnia Jerzy Sobański, właściciel agencji nieruchomości Akces. - Jeśli małżeństwo szuka mieszkania, decyzję o transakcji zwykle podejmie płeć piękna.
Dodaje, że mąż potrafi także szybko podjąć decyzję, najchętniej przy tym jak najmniej ryzykowną. A więc pośredników nie dziwi, gdy w decydującym momencie panowie częściej mówią „nie”, a panie „tak”.
- Mężczyźni zadają więcej pytań technicznych, natomiast kobiety zwracają baczniejszą uwagę na funkcjonalność określonych rozwiązań. Jednak generalizowanie i szufladkowanie klientów według płci to już nieaktualne podejście. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna aktywnie uczestniczą w dyskusji dotyczącej różnych kwestii zakupu własnego M — mówi Filip Przyłuski, prezes Partner Deweloper. — Różnorodne pytania, zainteresowanie szczegółami zastosowanych rozwiązań, to w obecnych czasach jak najbardziej standardowe zachowanie klientów — dodaje.
[srodtytul]Pieniądze dodają pewności siebie[/srodtytul]
Wśród singli kupujących pierwsze mieszkanie przeważają mężczyźni, ze względu na wyższe zarobki i tym samym lepszą dla banku gwarancję spłaty kredytu. Jednak gdy lokum zamierza kupić para lub małżeństwo, przeszukiwaniem ofert przeważnie zajmują się kobiety.
— Wymagania rosną wraz z zapleczem finansowym - uważa Małgorzata Paczkowska, specjalista ds. sprzedaży w UWI Inwestycje. - Panie ustabilizowane finansowo przybierają z reguły postawę roszczeniową i mają duże wymagania zarówno co do widoków z okna, jak i parametrów technicznych mieszkania. Takie kobiety są też odważniejsze w prowadzeniu rozmów z firmami wykończeniowymi oraz częściej zgłaszają reklamacje. Istnieje również druga kategoria pań, całkowicie zależna od zdania mężczyzny.
Ewa Perkowska, dyrektor handlowy Budimeksu Nieruchomości twierdzi, że w trakcie poszukiwań własnego M wiele zależy nie od płci, ale od charakteru konkretnej osoby, ale także wieku i faktu posiadania dzieci. Ponadto, osoby szukające też mieszkań, mają dziś dużą świadomość swoich potrzeb oraz wiedzę o rynku nieruchomości. Klienci obojga płci są więc z reguły bardzo dobrze przygotowani do rozmów z handlowcami.
— Pytania są bardzo trafne i konkretne. Nie są wyjątkiem panie pytające o skomplikowane kwestie techniczne jak i panowie zainteresowani przede wszystkim widokiem z okna — opowiada Perkowska.
[srodtytul]Kokietowanie małżonka wróży porażkę[/srodtytul]
Zwykle to kobieta inicjuje spotkanie z pośrednikiem. I częściej niż mężczyzna ma przygotowaną listę pytań. Uzyskane informacje przekaże potem partnerowi, a dalej... różnie to bywa.
— Mężczyźni przedstawiając swoje preferencje skupiają się na podstawowych właściwościach poszukiwanej oferty i doprecyzowują cechy poszukiwanego obiektu po obejrzeniu kilku oferowanych mieszkań. Są klienci, i w tym przypadku raczej przeważają panowie, którzy kupują zupełnie inną nieruchomość niż początkowo zakładali – opowiada Marcin Jańczuk.
- Kobiety częściej mają problem z wyobraźnią przestrzenną, więc trudniej jest im ocenić mieszkanie z rzutu — dodaje Izabela Łukowska – Pyżalska – wiceprezes Family House.
Kobieta może nieco dłużej zastanawiać się nad kupnem lokum niż mężczyzna, gdyż zdaniem handlowców, panie konsultują swoje decyzje w szerokim gronie, a panowie działają bardziej impulsywnie. Z reguły też mężczyźni częściej składają reklamacje i kontaktują się z fachowcami, odwiedzając plac budowy.
— Gdy przedmiotem transakcji ma być nowe mieszkanie, panie skupiają się na wykończeniu pomieszczeń, wyborze kolorów i materiałów, natomiast ich mężowie pilnują, by efekt końcowy był zgodny z oczekiwanym — opowiada Natalia Rajewska, specjalista ds. sprzedaży i marketingu firmy Skaland.
Problemy na linii klient-pośrednik czy też klient-handlowiec zwykle wynikają z różnic ich osobowości, a nie płci.
— Jeżeli np. dystyngowana dama trafi na młodą przebojową pośredniczkę, to konflikt murowany – zapewnia Marcin Jańczuk z biura nieruchomości Metrohouse. Warto też zachować dystans wobec kobiet, które mają zazdrosnych mężów – Agent, który zaczyna zalecać się do klientki na oczach jej małżonka, raczej nie powinien liczyć na transakcje – w takiej sytuacji jest duże prawdopodobieństwo, że mężczyzna po prostu zerwie negocjacje i uda się do innego biura – mówi Jerzy Sobański.
[srodtytul]Kuchnia musi podobać się żonie[/srodtytul]
Kuchnia i łazienka to dwa pomieszczenia, na które większość kobiet zwróci szczególną uwagę.
— Zaryzykowałbym stwierdzenie, że jeżeli kuchnia i łazienka wyglądają schludnie i są ciekawie zaaranżowane, to już jest połowa sukcesu, gdy kobieta jest nabywcą lub ona podejmuje decyzję o zakupie mieszkania – mówi Marcin Jańczuk.
Zdaniem handlowców, mężczyźni patrzą na lokum jako jedną całość i rzadziej niż kobiety zwracają uwagę na funkcjonalność poszczególnych jego elementów, ale częściej niż kobiety dopytują o kwestie techniczne. Płeć brzydka zwraca też uwagę na infrastrukturę i oczywiście garaż. Kobiety są natomiast bardziej zainteresowane walorami estetycznymi i ciężko przyjmują do wiadomości fakt, że klatka schodowa nadaje się do generalnego remontu, a z balkonu rozpościera się widok na nieużytki lub warsztaty. Ponadto kobiety widząc plany domu częściej myślą o rozmieszczeniu mebli, nasłonecznieniu pokoi i wygodzie, a mężczyźni będą dopytywać o ofertę wykończenia i wyposażenia.
— Panie zdecydowanie częściej patrzą na inwestycje pod kątem jej charakteru, stylu architektury. Kierują się wrażeniami estetycznymi odnośnie samego projektu, jak i jego okolicy. Nasze klientki pytają o bliskość parku, placu zabaw dla dzieci czy też punktów usługowo-handlowych. Ważne jest to, czy na terenie osiedla znajdzie się sklep spożywczy i apteka, jak daleko mieści się przedszkole, szkoła czy też ośrodek zdrowia. Zwracają też większą uwagę na plan mieszkania, metraż kuchni i komfortową komunikację z pokojem dziennym. Ciekawi je czy garderoba znajduje się bezpośrednio przy sypialni i jak daleko jest od niej łazienka. Sprawdzają także, jaki widok będzie roztaczał się z ich okien — opowiada Joanna Rajczak, z działu sprzedaży firmy PBG Dom. - Tymczasem mężczyźni rozważając zakup mieszkania, również zwrócą uwagę na infrastrukturę, skupiając się jednak głównie na punktach usługowych czy też sklepach całodobowych
— Panowie analizują także parametry techniczne mieszkania, jak np. rozstaw gniazdek elektrycznych oraz rozkład ścian w mieszkaniu np. pod kątem wyboru miejsca na postawienie telewizora. Nie bez znaczenia jest też dla nich lokalizacja mieszkania np. pod względem dojazdu do pracy — wyjaśnia Grzegorz Kawecki, wiceprezes SGI Baltis.
[srodtytul]Ona zamyka transakcję[/srodtytul]
Izabela Łukowska – Pyżalska – wiceprezes Family House dodaje, że kobiety najczęściej zwracają uwagę na strony świata oraz ogród przynależny do mieszkania, gdzie latem będzie można się opalać. Natomiast panowie skupią się na garażu i pomieszczeniu, w którym mogą przechowywać np. opony, bądź stworzyć kącik majsterkowicza.
Handlowcy z biur deweloperów w codziennej pracy starają się jednak odrzucać stereotypy damsko-męskie.
— Są kobiety, które zdecydowanie lepiej znają się na instalacjach, niż ich partnerzy. Przychodzą do nas mężczyźni, którzy oceniają elegancję elewacji. Jeśli lokal kupuje młody człowiek, tylko dla siebie, bardzo liczy się ze zdaniem rodziców i razem z nimi ogląda wybrane lokum, słucha ich uwag. W małżeństwach, nawet jeśli rozmowy prowadzi mężczyzna — nie finalizuje zakupu bez partnerki. Często to kobieta zamyka transakcję. I nieprawdą jest, że panie są bardziej drobiazgowe — opowiada Agnieszka Węgrowska z Nickel Development.
[ramka]
[srodtytul]Decyduje nie płeć, lecz zasobność portfela[/srodtytul]
[b] Rozmowa z Magdaleną Romanowską, psychologiem biznesu ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej[/b]
[b] Kto szybciej podejmuje tak ważną decyzję życiową jaką jest kupno lokum — kobieta, czy mężczyzna?[/b]
Mówi się, że w Polsce głową rodziny jest osoba, której dochody są wyższe. Wydatki rzędu kilkuset tysięcy złotych są konsekwencją wysokiej zdolności finansowej. Ten, kto jest pewniejszy stanowiska i finansów osobistych — szybciej podejmie decyzję. Oczywiście zgodnie ze stereotypami płci to mężczyzna zorientowany jest na sprawczość i działanie, i moglibyśmy oczekiwać od niego szybszych decyzji. Z drugiej strony stereotyp kobiecości mówi o nastawieniu na bliskość, wsparcie i porozumienie, co może przyspieszać decyzję o zakupie rozumianą jako porozumienie dwóch stron. Moim zdaniem decyzja zakupu mieszkania zależy od wielu ważniejszych niż płeć czynników.
[b] A kto uważniej zbada wszelkie informacje o nieruchomości?[/b]
Stereotyp podpowiada, że kobieta sprawdzi okolicę, np. komunikację, przedszkola, szkoły, sklepy, zaś mężczyzna detale związane z samą nieruchomością (metraż, elektryka, miejsce garażowe). Jednak moja odpowiedź na to pytanie brzmi — do transakcji najbardziej przygotuje się osoba sumienna, która dwa razy przeczyta, co podpisuje, porówna precyzyjnie różne oferty proponowane przez rynek. Cecha ta nie zależy od płci.
Ponadto, koszt transakcji podnosi zaangażowanie wkładane w cały proces zakupowy. I tak, przy zakupie produktu taniego, nisko angażującego, jakim jest na przykład batonik, wyraźniej ujawnią się różnice indywidualne. Produkt wysoko angażujący skłania nawet tych mniej skrupulatnych do szczegółowego zapoznania się z ofertą. W innym przypadku zbyt wiele można byłoby stracić. Zatem kwestia kupna lokum, jest weryfikowana szczegółowo zarówno przez mężczyznę, jak i kobietę.
[b] Zatem ukuty przez dilerów samochodowych stereotyp, że kobieta kupuje zgodnie z zasadą "nieważne, czy ma mocny silnik, byle kolor pasował do karnacji" nie sprawdzi się zupełnie na rynku nieruchomości.... [/b]
Koszt nieruchomości przewyższa obecnie cenę aut nawet o kilkaset procent! Wybór wedle powyższego stereotypu wiązałby się z całkowitą nieodpowiedzialnością i lekkomyślnością. To nie płeć, tylko zasobność portfela i odpowiedzialność przy podejmowaniu ważnych decyzji jest miernikiem lekkomyślności przy zakupie mieszkania lub domu.
[b] Jakie informacje w rozmowie z przedstawicielem dewelopera będą bardziej interesować kobietę, jakie — mężczyznę?[/b]
Z obserwacji jednego z większych pośredników nieruchomości na rynku polskim wynika, że kobiety częściej już przy pierwszym kontakcie zaznaczają swoje wymagania takie jak „nie parter”, „nie ostatnie piętro”, „nie wielka płyta”. Kwestie dotyczące liczby pokoi, metrażu, dzielnicy — kobiety i mężczyźni podają równie często. Można więc powiedzieć, że kobiety są bardziej wrażliwe na komunikaty negatywne. Przy dalszym kontakcie z klientem te różnice się jednak zacierają. Przedstawiciel kadry zarządzającej w tej samej firmie w rozmowie ze mną wyraźnie podkreślał: „Nie prowadzimy analiz preferencji w podziale na płeć. Jest to strata czasu. Kobiety i mężczyźni przychodzą do oddziału razem. Zwracają uwagę na podobne szczegóły" [/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA