fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Węgrzy odkupią pakiet akcji MOL od Rosjan?

Węgierska spółka jest notowana również na warszawskim parkiecie. Jej kapitalizacja wynosi 26,8 mld zł.
Rzeczpospolita
Iwona Trusewicz
MOL chce przejąć od Surgutnieftiegazu ponad 21 proc. własnych akcji
O tajnych negocjacjach w sprawie odsprzedaży przez rosyjski koncern spółce MOL 21,2 proc. jej akcji dowiedziały się „Wiedomosti” z dwóch źródeł: rosyjskiego Ministerstwa Energetyki oraz od osoby zbliżonej do kierownictwa MOL”. Według gazety pierwsze spotkanie odbyło się dwa tygodnie temu, a od środy delegacja węgierska przebywa w Moskwie.
Tamas Katona z węgierskiego Ministerstwa Finansów nazwał rewelacje prasy „kaczką dziennikarską”. Także w MOL oświadczyli, że nie wysyłali delegacji na rozmowy w Moskwie. Wcześniej węgierska gazeta „Nepszabadsag” pisała o propozycji władz MOL odkupienia swoich akcji od Surgutu. Rosjanie mieli jednak odmówić.
Strona rosyjska także milczy. Urzędnicy Ministerstwa Energetyki są co prawda pomysłowi przychylni, twierdzą jednak, że jest za wcześnie, aby dyskutować o szczegółach. – Surgutnieftiegaz, jako prywatna firma, sam podjął decyzję o kupnie akcji MOL. Ale będziemy go wspierać i brać udział w rozmowach z Węgrami – zapewniał wicepremier Igor Sieczin w czerwcu 2009 r.
Zakup w kwietniu 2009 r. pakietu MOL przez Rosjan za 1,4 mld dol. gotówką wywołał na Węgrzech burzę. Rosjanie nie poinformowali władz spółki, że negocjują zakup z austriackim udziałowcem – firmą OMV. Nie przedstawili strategii ani planów. Budapeszt uznał więc takie działania za wrogie przejęcie. – Ta transakcja jest podstawą do rozpoczęcia długoletniej wzajemnie korzystnej współpracy – zapewniał prezes Surgutu Władimir Bogdanow. Pozostali akcjonariusze MOL (m.in. Skarb Państwa – 7,1 proc., czeski CEZ – 7,3 proc., i inwestorzy zagraniczni – 25,8 proc.) zażądali od Rosjan ujawnienia akcjonariatu. Taki jest wymóg węgierskiego prawa. Ale Surgut odmówił.
Witalij Kriukow, analityk rynku paliw Inwestycyjnej Grupy Kapitał w Moskwie, przypomina, że Surgut nie ujawnia swoich właścicieli także w Rosji. – Choć spółka jest notowana na moskiewskiej giełdzie, tajemnicą jest jej struktura własnościowa, bo rosyjskie prawo nie wymaga jej ujawnienia – mówi „Rz” analityk.
Władimir Bogdanow ma oficjalnie ok. 5 proc. akcji firmy, ale jak ustaliły rosyjskie media, jest wraz w kilkoma współpracownikami właścicielem koncernu (ponad 60 proc. akcji). Surgut (100 tys. pracowników) to najbogatsza spółka paliwowa Rosji. Wydobywa rocznie prawie 62 mln ton ropy (MOL – 1,9 mln t w 2008 r). Ma ok. 20 mld dol. zgromadzonej wolnej gotówki, nie korzysta z kredytów. Ma jednak za mało rafinerii w Rosji i kupno MOL dawało szansę na poszerzenie rynku.
Kriukow uważa, że Surgut nie ma żadnych korzyści z posiadania akcji MOL. – Węgrzy nie wypłacili dywidendy, nie chcą rosyjskiej ropy. Kierownictwo MOL sprzeciwia się Surgutowi wszelkimi sposobami. Nikt akcji od Surgutu nie odkupi, bo by miał takie same kłopoty. Z ekonomicznego punktu widzenia tylko odsprzedaż dla samego MOL pozwoli Surgutowi wyjść na zero – dodaje analityk.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=i.trusewicz@rp.pl]i.trusewicz@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA