fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Wyścig na Marsa

DISCOVERY SCIENCE
Czerwona Planeta zawsze fascynowała ludzi. Odkąd technicznie możliwy stał się podbój kosmosu, Mars był celem już kilkudziesięciu bezzałogowych misji badawczych. Jednak perspektywa lądowania tam ludzi ciągle wydaje się odległa. Dlatego naukowcom idą w sukurs filmowcy.
To nie przypadek, że potencjalnych przybyszów z kosmosu już dawno nazwaliśmy Marsjanami. Ta planeta budzi respekt i kryje mnóstwo tajemnic. Czy na Marsie jest woda, a skoro tak, czy istniało tam kiedyś życie? To podstawowe z pytań nurtujących naukowców. Badania trwają od dziesięcioleci, angażują się w nie największe mocarstwa. Wszyscy marzą o chwili, kiedy człowiek będzie mógł postawić stopę na czerwonym piasku. Na razie, wyręczają nas sondy badawcze.
Naukowcy zebrali dość informacji, żeby przewidzieć przebieg podróży i lądowania na Marsie. Oczywiście, zawsze może się wydarzyć coś nieprzewidzianego. Pod tym względem Mars cieszy się zresztą wyjątkowo złą sławą – grubo ponad połowa dotychczasowych ekspedycji, na szczęście bezzałogowych, zakończyła się porażką.
Czteroczęściowy „Wyścig na Marsa” to rodzaj symulacji: tak może wyglądać pierwsza załogowa wyprawa na Czerwoną Planetę. Filmowcy zadbali, żeby ich wizja była pod każdym względem przekonująca. Rzecz dzieje się w 2030 roku. W skład załogi odbywającej historyczną misję wchodzą kosmonauci z Kanady, USA, Rosji, Francji i Japonii. 56 mln km dzielących Ziemię od Marsa statek pokonuje w niecałe 600 dni. Podróż okazuje się dla uczestników trudnym wyzwaniem – fizycznie, ale i psychicznie. Jakie niebezpieczeństwa i niespodzianki czekają śmiałków po lądowaniu? Odpowiedź w kolejnych odcinkach miniserii.
19.00 | disc. science | sobota
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA