fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Te, co straszą i zachwycają

Otwarta wczoraj Dinolandia w Inwałdzie jest wzorowana na parku jurajskim z filmu Stevena Spielberga
Rzeczpospolita, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski, Adam Jodłowski Adam Jodłowski
Parki dinozaurów ostatnio robią furorę. Wczoraj w pobliżu Wadowic otwarto dziesiąte takie miejsce w Polsce.
– Dla mnie pod względem estetycznym dinozaury są okropne, ale dzieci były zachwycone – opowiada pani Maria z Krakowa, która tydzień temu z siedmioletnią córką i dziewięcioletnim synem odwiedziła małopolski Dinozatorland w Zatorze. – Największą atrakcją było dla nich to, że jeden z dinozaurów co jakiś czas robi siusiu. Nigdy nie wiadomo, kto z odwiedzających zostanie oblany wodą.
[srodtytul]Lubimy się bać, gdy nic nam nie grozi[/srodtytul]
Dinoparków w Polsce jest już dziesięć. W przyszłym roku powstaną kolejne dwa – w Krasiejowie na Opolszczyźnie i w Szklarskiej Porębie.
– To się naprawdę opłaca – przekonuje Halina Kisiel, wiceprezes stowarzyszenia Delta, które prowadzi dwa parki jurajskie – w Bałtowie i Solcu Kujawskim. – Wiosną codziennie przyjmujemy kilkadziesiąt wycieczek ze szkół i przedszkoli, a latem przyjeżdżają turyści niemal z całej Polski.
– Na takie miejsca jest zapotrzebowanie, bo polskie społeczeństwo się bogaci i domaga nowych form rodzinnej rozrywki – wtóruje jej Alicja Mika z otwartej wczoraj Dinolandii w Inwałdzie koło Wadowic.
Można tam zobaczyć ponad 100 modeli prehistorycznych zwierząt, w tym 50 dinozaurów. Największy z nich mamenchizaur ma 12 m wysokości i 22 m długości.
Dinolandia nawiązuje do wzorców z głośnego filmu Stevena Spielberga “Park Jurajski” z 1993 r. Figurom dinozaurów towarzyszą makiety samochodów terenowych łudząco podobne do pojazdów, jakimi poruszali się bohaterowie filmu. W parku odtworzono nawet słynną scenę ataku velociraptora.
To właśnie od filmu Spielberga dinozaury zawładnęły masową wyobraźnią. To jedna z najbardziej kasowych produkcji w historii kina. Miała trzy kontynuacje. Ostatnia weszła na ekrany w tym roku.
Potem dinozaury stały się bohaterami programów telewizyjnych, książek popularnonaukowych, a także dołączanych do “Rzeczpospolitej” serii płyt DVD. Wśród najmłodszych powodzeniem cieszyły się wzorowane na wielkich gadach zabawki.
[wyimek]Sejsmozaur z Jura Parku w Solcu Kujawskim (47 m) to największy model w Polsce[/wyimek]
Skąd taka popularność pradawnych jaszczurów? – Dinozaury zadziwiają swoim ogromem. Obcując z nimi, obcujemy z nieznanym i chcielibyśmy się dowiedzieć czegoś więcej – wyjaśnia psycholog Katarzyna Popiołek. – Przy tym lubimy się troszkę bać, a w dinozaurach przeraża zarówno groźny wygląd, jak i owa obcość.
Dodaje, że w parkach dinozaurów możemy doświadczyć strachu połączonego ze świadomością, iż w istocie nic nam nie grozi. – Takie przeżycia lubią zarówno dorośli, jak i dzieci. To tak jak w lunaparkach, gdzie zawsze bardzo popularne są tunele strachu – mówi psycholog.
[srodtytul]Im mniejsza gadzina, tym bliższa prawdy?[/srodtytul]
Największym modelem dinozaura w polskich parkach jest mierzący 47 metrów długości sejsmozaur z Jura Parku w Solcu Kujawskim. Pracownicy Dinozatorlandu (jedyny park w Polsce, gdzie figury się ruszają) chwalą się z kolei swoim 20-metrowym tyranozaurem. Jak twierdzą, to największy model tego gatunku dinozaura na świecie.
– U nas rozmiary modeli są mniejsze, co jest bliższe prawdzie – mówi dr Gerard Garliński z Państwowego Instytutu Geologicznego, konsultant Jura Parku w Bałtowie. – W książkach popularnonaukowych często znajdują się zawyżone dane na temat wielkości różnych gatunków, sugerujące, że rozmiary rekordowe były dla danego gatunku standardem.
Dodaje, że modele dinozaurów z Jura Parku wykonywano na podstawie analiz skamielin, tak by możliwie najwierniej oddać wygląd prehistorycznych gadów.
– To miejsce umożliwia rozrywkę i wypoczynek, ale w moim przekonaniu jego charakter jest przede wszystkim dydaktyczny – ocenia historyk Tadeusz Broniszewski, częsty gość Jura Parku w Bałtowie. – Przed wizytą tutaj nie interesowałem się paleontologią. To się zmieniło, gdy poznałem ludzi nauki, którzy przekazują tu młodzieży swoją wiedzę. Połknąłem bakcyla i być może po przejściu na emeryturę podejmę tu pracę w charakterze przewodnika.
Jeśli chodzi o prowadzenie działalności edukacyjnej i naukowej, niektóre parki mają duże ambicje. – Jura Park w Solcu Kujawskim ma zbiory muzealne tak bogate, że Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie mógłby mu tylko pozazdrościć – podkreśla dr Garliński. – Park powstał w miejscu licznych odkryć paleontologicznych, a zatem jego korzenie nie tkwią w rozrywce ani komercji. Badania prowadzone są nadal. Już wkrótce park będzie dobrym uzupełnieniem edukacji dla studentów kierunków geologicznych.
Oprócz edukacji parki jurajskie oferują też czystą rozrywkę, np. tory dla quadów i gokartów, minigolf, petanque (francuska gra w bule). – Czujemy się tu świetnie. Dziecko może pooglądać dinozaury, pójść na plac zabaw, a rodzic posiedzieć w przyjemnym miejscu i zjeść coś dobrego – chwali Natalia Wiśniewska. Już kilka razy wracała do Parku Dinozaurów w Nowinach Wielkich – za każdym razem na prośbę dziecka.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA