fbTrack

Praca

Fundraiser musi umieć dziękować

W fundraisingu ważne są osobowe predyspozycje: rzetelność, szczerość, przejrzystość – podkreśla Sylwia Rogalska dyrektor Biura Współpracy z Absolwentami w Akademii Koźmińskiego
Rzeczpospolita, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Określani są jako specjaliści od zbiórek pieniędzy dla fundacji. Ale fundraiserzy nie tylko zbierają pieniądze – coraz częściej pracują też dla uczelni i teatrów
Gdy Anna Flasza została fundraiserem w Fundacji Anny Dymnej Mimo Wszystko, musiała wyjaśnić swej mamie, na czym właściwie polega jej praca. Spotkania z potencjalnymi darczyńcami też czasem zaczyna od wyjaśnienia, co znaczy umieszczone na jej wizytówce określenie fundraiser.
– Szkoda, że nie mamy fajnego polskiego odpowiednika tego pojęcia – ubolewa Ewa Rżysko, prezes fundacji BZ WBK, która fundraisingiem zajmuje się od siedmiu lat. Robert Kawałko, prezes działającego od trzech lat Polskiego Stowarzyszenia Fundraisingu, ocenia, że w Polsce pracuje ok. 500 osób wyspecjalizowanych w zdobywaniu funduszy dla organizacji pozarządowych (NGO), uczelni, szpitali czy instytucji kulturalnych. Wprawdzie fundraiserzy kojarzą się najczęściej ze zbiórką pieniędzy, ale pozyskują też przedmioty i usługi. – Jeśli uda się załatwić dla naszych podopiecznych bezpłatny wyjazd albo zniżkę, to też jest fundraising – zaznacza Michał Serwiński, szef działu fundraisingu w Fundacji Mimo Wszystko, który zajmuje się tą działalnością od trzech lat – najpierw jako wolontariusz, a od półtora roku już na etacie.
[srodtytul]Wstęp do kariery [/srodtytul] Etat dla fundraisera to jednak na razie rzadkość. Większość jest zatrudniona w organizacjach pozarządowych na umowę-zlecenie. A jak z ofertami pracy? – Ich liczba nie jest zbyt duża, ale obserwujemy powolny trend wzrostowy– twierdzi Aneta Matysek, menedżer ds. sprzedaży portalu rekrutacyjnego InfoPraca. pl. Ostatnio czekało tam na fundraiserów 17 ofert pracy, głównie w dużych organizacjach pozarządowych, np. Amnesty International czy Greenpeace. Kandydaci muszą się jednak liczyć ze sporą konkurencją. W InfoPracy. pl o każde miejsce starają się średnio 53 osoby. – Tego typu zajęcia są podejmowane głównie przez studentów, dla których współpraca z organizacją pozarządową jest okazją do zdobycia nowych doświadczeń. Zawsze też stanowi wartościowy wpis w CV podczas poszukiwania pracy– ocenia Aneta Matysek. [wyimek]2 tys. zł netto zarabia średnio fundraiser w organizacji pozarządowej[/wyimek] – To bardzo dobre doświadczenie, szczególnie na pierwszą pracę. Młody człowiek uczy się argumentacji, staje się bardziej pewny siebie – ocenia Aleksandra Granada z organizacji Greenpeace, która co roku w dużych miastach rekrutuje uczestników programu Direct Dialog. Przekonują oni przechodniów do wsparcia organizacji i podpisania polecenia zapłaty na jej konto. (Fundusze są przeznaczane na cele statutowe Greenpeace). W zależności od liczby zebranych deklaracji fundraiserzy Greenpeace zarabiają 15 – 35 zł na godzinę. Według Aleksandry Granady, dla większości uczestników Direct Dialog jest to zajęcie na kilka miesięcy. [srodtytul]Nie tylko dla młodych [/srodtytul] Jednak rynek stałej pracy dla specjalistów od fundraisingu też się rozwija. Po ich usługi sięga już nie tylko sektor pozarządowy, ale coraz częściej także teatry, szpitale i szkoły wyższe. – Koncentrujemy się na kontaktach z naszymi absolwentami, na zbudowaniu z nimi trwałych relacji. W fundraisingu nie chodzi o to, by prosić o pieniądze, ale by uświadomić ludziom korzyści z dzielenia się z innymi – podkreśla Sylwia Rogalska, dyrektor Biura Współpracy z Absolwentami w Akademii Koźmińskiego, która w kwietniu skończyła specjalistyczny kurs w brytyjskim Spring Institute in Educational Fundraising, skierowany do fundraiserów wyższych uczelni. W Polsce szkoły wyższe dopiero przymierzają się do tej działalności, ale zainteresowanie jest bardzo duże. Robert Kawałko ubolewa, że wśród fundraiserów jest za mało dojrzałych osób z zawodowym i życiowym doświadczeniem oraz kontaktami w różnych środowiskach. Dlatego chciałby wspólnie z resortem pracy przygotować program społeczny skierowany do dojrzałych osób; by ludzie 50+, którzy nie mają pomysłu na kolejną pracę, spróbowali sił w organizacjach pozarządowych. – Sektor pozarządowy ma opinię mało atrakcyjnego pracodawcy, choć w rzeczywistości NGO płacą całkiem nieźle – podkreśla Robert Kawałko. Jego zdaniem przeciętne płace wynoszą ok. 2 tys. zł netto, ale w projektach finansowanych z Unii wynagrodzenie rzędu 6 – 7 tys. zł netto nie jest niczym nadzwyczajnym. [srodtytul]Nauka w praktyce [/srodtytul] Gdzie zdobywają wiedzą fundraiserzy? Większość uczy się w praktyce, podpatrując bardziej doświadczonych kolegów. Anna Flasza skończyła kurs zorganizowany przez PSF, a teraz przymierza się do studiów podyplomowych z ekonomii społecznej, gdzie są m.in. zajęcia z finansowania przedsięwzięć społecznych. – Na naszych kursach uczymy podstaw fundraisingu, który właściwie jest dziedziną zarządzania. Wspieramy też wszystkich, którzy chcą się szkolić, staramy się dla nich o zniżki na udział w zagranicznych konferencjach – mówi Robert Kawałko, który teraz pracuje nad uruchomieniem studiów podyplomowych z fundraisingu. Zastrzega jednak, że w fundraisingu bardziej niż formalne wykształcenie liczy się osobowość, umiejętność argumentacji i budowania relacji z ludźmi oraz otwartość na kontakty. – Fundraiser to osoba, która potrafi nie tylko prosić, ale i dziękować – dodaje Ewa Rżysko. [ramka][b][link=http://www.kariera.pl/wynagrodzenia/pokaz]Zobacz, ile zarabiają inni[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL