fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo prasowe

Intencje to jedno, przepisy to drugie

Bogdan Zdrojewski
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Minister Bogdan Zdrojewski twierdzi, że jego intencją nie jest obowiązkowa rejestracja domowych czy hobbystycznych stron internetowych. Jednocześnie przyznaje, że jeśli podczas konsultacji okaże się, iż przepisy można tak interpretować to będzie je zmieniał.
W artykule [link=http://]„Ministerstwo idzie na wojnę z internautami”[/link] przedstawiliśmy opinie ekspertów na temat przygotowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego projektu nowelizacji prawa prasowego. Ostrzegają oni, że gdyby przepisy weszły w życie w proponowanym kształcie obowiązkiem rejestracji objęte byłyby nie tylko strony podające lokalne informacje, ale też i hobbystyczne np. wędkarskie.
Minister Zdrojewski zorganizował briefing prasowy, na którym przekonywał, że jego intencją nie jest obowiązkowa rejestracja domowych czy hobbystycznych stron internetowych. - Chodzi tylko o rzeczywistą prasę wydawaną w Internecie — przekonywał. Problem w tym, że przepisy będą interpretowane wprost, a nie zgodnie z intencjami ministerstwa. – Nowelizacja mówi o obowiązku rejestracji publikacji prasowych, nie precyzuje natomiast, co jest taką publikacją. A w tej sytuacji treść może nie mieć większego znaczenia – tłumaczy prof. Ewa Nowińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Projekt nie dzieli w żaden sposób publikacji zamieszczanych hobbystycznie czy w ramach stron domowych od rzeczywistej prasy. Nie wiadomo więc gdzie miałaby przebiegać granica. - Projekt został dopiero przekazany do konsultacji społecznych. Jeśli w ich trakcie okaże się, że przepisy mogą być interpretowane w niekorzystny dla Internautów sposób zastanowimy się nad ich doprecyzowaniem. Być może poprzez wpisanie do katalogu negatywnego tego co nie powinno być rejestrowane — powiedział Zdrojewski na pytanie „Rz”.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA