Świat

Libertas bardzo słabo w sondażach

Liderzy Libertas. Ich ugrupowanie w sondażach ma od 0 do 2 proc. poparcia
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Libertas nie podbiła wyborców w Europie. W krajach, w których wystawiła listy w wyborach do Parlamentu Europejskiego, ma znikome poparcie
Ruch zapoczątkowany przez irlandzkiego biznesmena Declana Ganleya i głośny w Polsce ze względu na udział Lecha Wałęsy w jego kongresach nie ma szans na poważne zaistnienie w PE. Według podanych wczoraj informacji ugrupowanie startuje w 13 krajach UE, a w czterech wyraziło poparcie dla innych partii. Ale według ostatnich sondaży może liczyć zaledwie na pojedyncze mandaty.
– Okazało się, że jedyne hasło Libertas, które jest wspólne dla polityków w różnych krajach, to sprzeciw wobec traktatu lizbońskiego. A to za mało. Ludzie w kryzysie mają inne problemy – powiedziała „Rz” Sara Hagemann, ekspertka European Policy Centre w Brukseli. Libertas prawdopodobnie nie zdobędzie żadnego mandatu w swojej ojczystej Irlandii. Ganley, najpopularniejszy polityk ugrupowania, może liczyć tylko na 9 procent poparcia w swoim okręgu. Nie udało się w Irlandii, nie lepiej jest w innych krajach. Na dwa mandaty może liczyć lista francuska, której liderem jest Philippe de Villiers, przywódca Ruchu na rzecz Francji (MPF). De Villiers słynie z wypowiedzi antyimigranckich, w przeszłości był przeciwnikiem unijnej konstytucji i wymyślił straszak w postaci polskiego hydraulika.
W Hiszpanii na czele listy Libertas stoi kandydat niewidomy, szef związku osób dotkniętych tym kalectwem, Miguel Duran. Znana postać, ale w sondażach nie zaistniał. W Wielkiej Brytanii wystarczająca liczba eurosceptyków jest w większych partiach, takich jak konserwatyści czy choćby bardzo aktywna w Strasburgu UKIP. Libertas im nie zagroziła. Przykładem problemów Ganleya w pozyskaniu rozpoznawalnych polityków jest Holandia. Główną kandydatką w wyborach została tam nieznana opinii publicznej 28-letnia Eline van den Broek, była asystentka jednego z eurodeputowanych. Przeciwnicy Libertas w Irlandii natychmiast zarzucili jej poparcie dla aborcji i eutanazji, co jest sprzeczne z katolickim światopoglądem samego Ganleya. W Portugalii z kolei tradycjonalista Ganley sprzymierzył się z ekologami. Bardziej znane osobistości Ganley pozyskał w Czechach. Na liście są związani z prezydentem Vaclavem Klausem politycy konserwatywnej partii ODS, którzy wyłamali się z tego ugrupowania i współuczestniczyli w obaleniu rządu Mirka Topolanka. Na liście jest też były magnat medialny Vladimir Żelezny. Oficjalna strona partii Libertas: [link=http://www.libertas.eu]www.libertas.eu[/link]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL