fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Chcą ukrócić bezkarne grodzenie szlaków

Dziennik Wschodni/Fotorzepa, Maciej Kaczanowski Maciej Kaczanowski
Właściciele działek mogą zablokować turystom przejście lub przejazd szlakiem turystycznym albo dojście do punktu widokowego. Są już pomysły, jak to zmienić
Szlaki turystyczne, konne, ścieżki rowerowe, punkty widokowe, albo trasy narciarskie i ścianki wspinaczkowe często przebiegają przez tereny prywatne. Brakuje przepisów, które regulowałyby sprawy udostępniania tych gruntów pod te szlaki. Ograniczenia są tylko na terenie parków narodowych i krajobrazowych. Luka w prawie powoduje, że nie ma przeszkód, aby właściciel działki np. zagrodził przejście. Zdarza się to głównie w górach (patrz infografika), ale i na terenach nizinnych (np. w okolicach Warszawy). Prawnicy od lat zgłaszają propozycje rozwiązań.
[srodtytul]Zdecydują urzędnicy[/srodtytul]
Projekt nowelizacji ustawy o kulturze fizycznej opracował adwokat Janusz Długopolski z Krakowa. Jego propozycje mówią, że gdy teren ma unikalne właściwości turystyczno-sportowe, to można tam ustanowić tzw. prawo szlaku. Najpierw odbyłyby się negocjacje właściciela terenu z urzędnikami. Gdy to nie da rezultatu, stosowną uchwałę podejmie rada gminy. Potem starosta wyznaczy szlak i odszkodowanie dla właściciela, a w drodze umowy ustali się zasady korzystania z trasy. Są też krytycy tych propozycji.
– Ustanowienie prawa szlaku jest swego rodzaju wywłaszczeniem. Dlatego należy przewidzieć sądowy tryb ustanawiania tego prawa, gdy brakuje zgody właściciela nieruchomości obciążonej, jak to jest przy służebnościach gruntowych – podkreśla inny krakowski adwokat Piotr Kostański. Nie neguje jednak potrzeby ustawowego rozwiązania prawa szlaku.
[srodtytul]Ponad podziałami[/srodtytul]
W projekcie ustawy o ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich przygotowanym w MSWiA prawo szlaku się nie znalazło. Nie ma go też w projekcie noweli ustawy o usługach turystycznych (przygotowuje go Ministerstwo Sportu i Turystyki). Janusza Długopolskiego to nie dziwi.
– Powinno być np. w ustawie o gospodarce nieruchomościami – podkreśla. – Trzeba też zmienić kodeks cywilny.
Długopolski chciałby swoim projektem zainteresować m.in. Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, a także posłów.
– Miłośnicy turystyki górskiej i jazdy na rowerach są we wszystkich partiach – mówi.
Co istotne, resort sportu chce opracować założenia do specjalnej ustawy o szlakach turystycznych. Prace ruszą w czwartym kwartale. Już kilka miesięcy temu, w odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich, minister Drzewiecki zapowiadał, że urzędnicy przygotują też zasady korzystania z cudzej nieruchomości, gdy przebiega przez nią szlak turystyczny albo trasa narciarska.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=m.kosiarski@rp.pl]m.kosiarski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA