fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Koniec dyskotek

W derbach Trójmiasta lepsza okazała się Lechia (białe koszulki)
PAP
Dla drużyn walczących o utrzymanie zaczyna się najbardziej gorący okres. Od Śląska w dół nikt nie może się czuć bezpiecznie
Górnik Zabrze i Cracovia na ostatnich miejscach okopały się tak mocno, że Arka Gdynia, która z ośmiu ostatnich meczów sześć przegrała, a dwa zremisowała, jest jeszcze bezpieczna. Maj dla drużyn, które walczą o pozostanie w ekstraklasie, będzie najgorętszym miesiącem w roku.
W sobotę Arka przegrała z Lechią (1:2). To druga porażka zespołu z Gdańska pod wodzą Marka Chojnackiego, tym razem nie tylko bardzo ważna, ale i prestiżowa, bo o panowanie w Trójmieście. Honorowy gol dla Arki padł w piątej minucie doliczonego czasu gry.
Chojnacki ma drużynę opartą na byłych piłkarzach Lecha, na Poznań za słabych, dla których Arka miała być szansą udowodnienia, że nie są jeszcze zupełnie przegrani. Jeśli w Gdyni nie będzie ekstraklasy, to przede wszystkim oni będą winni.
W Lechii jest niewiele lepiej – zanim pokonała Arkę, nie potrafiła wygrać pięciu kolejnych meczów. Tomasz Kafarski mówi o sobie, że nie jest wielkim trenerem, że brakuje mu doświadczenia, a uratowanie ligi dla Lechii byłoby największym życiowym osiągnięciem. W sobotę jego drużyna uciekła spod gilotyny, ale za tydzień jedzie do Zabrza na mecz prawdy.
W ekstraklasie trenerów zmieniano już 13 razy, w Polonii Warszawa i Górniku Zabrze dwukrotnie. W żadnym przypadku nie poprawiło to pozycji drużyny w tabeli, raz – w Ruchu Chorzów – wyraźnie pogorszyło. Bogusław Pietrzak w sobotnim meczu z GKS Bełchatów kazał swoim piłkarzom walczyć i na boisku trzeszczały kości. Zawodnicy Ruchu grali brutalnie jak nigdy i bez pomysłu – jak zawsze. Przegrali 0:1 i zeszli do szatni, ale o powrót na boisko poprosili ich kibice.
Wrócili karnie i przez kwadrans słuchali bluzgów i zarzutów („Skończą się wasze dyskoteki!”), ale już bez trenera. Pietrzak oddał się do dyspozycji zarządu, bo jego „koncepcja się wyczerpała”. Kiedy przejmował Ruch po Duszanie Radolskym, drużyna była szósta w tabeli, teraz jest 12. i zamiast patrzeć przed siebie, częściej ogląda się za plecy, by sprawdzić, kto tam jeszcze został. Pietrzak ma dostać oficjalne wymówienie w poniedziałek.
Górnik w piątek przegrał z Wisłą Kraków 1:3, ale Henryk Kasperczak porażki z mistrzami Polski pewnie się spodziewał, choć jego drużyna w Krakowie przez chwilę nawet prowadziła.
Cracovia w Bytomiu przegrała z Polonią 0:1 mimo 66 minut gry z przewagą jednego zawodnika. Artur Płatek rok temu w kwietniu zwolniony został z Jagiellonii Białystok, tym razem na wielką próbę wystawił cierpliwość Janusza Filipiaka. Szef Cracovii trenera miał dość jeszcze przed tym meczem, ale na ostatnie pięć spotkań przy ul. Kałuży w Krakowie zatrudniłby się jednak tylko szaleniec.
[wyimek]W ekstraklasie trenerów zmieniano już 13 razy, w Polonii Warszawa i Górniku Zabrze dwukrotnie[/wyimek]
Jeszcze większego ryzyka nie bał się Jacek Grembocki, godząc się na przejęcie pałeczki po Bogusławie Kaczmarku w Polonii Warszawa. Polonia Grembockiego to Polonia Józefa Wojciechowskiego, a podległość temu prezesowi grozi śmiercią lub kalectwem.
Polonia zremisowała w Wodzisławiu z Odrą 1:1 i pozwoliła, by GKS Bełchatów, który wygrał piąty mecz z rzędu, zrównał się z nią punktami. Odra jest jedenasta, ale nad strefą spadkową ma tylko cztery punkty przewagi.
[ramka] [b]25.kolejka[/b]
WISŁA KRAKÓW - GÓRNIK ZABRZE 3:1 (1:1)
Bramki: dla Wisły - Paweł Brożek (29 i 83), R. Boguski (72) ; dla Górnika - A. Banaś (14). Żółta kartka: W. Łobodziński (Wisła). Sędziował Hubert Siejewicz (Białystok). Widzów 13 200.
Wisła: Pawełek - Baszczyński, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek - Małecki (62, Ćwielong), Diaz (69, Jirsak), Sobolewski, Zieńczuk (69, Łobodziński) - Paweł Brożek, Boguski.
Górnik: Vaclavik - Magiera, Banaś (34, Smirnovs), Pazdan, Bonin - Pitry (75, Kołodziej), Danch, Przybylski, Strąk, Gorawski (40, Jarka) - Robert Szczot.
POLONIA BYTOM - CRACOVIA 1:0 (0:0)
Bramka: A. Klepczyński (87). Żółta kartka M. Zieliński (Polonia); T. Moskała, D. Pawlusiński, P. Sasin (Cracovia). Czerwona kartka - M. Radzewicz (25, Polonia). Sędziował Adam Lyczmański (Bydgoszcz). Widzów 5 000.
Polonia: Peskovic - Hricko, Klepczyński, Killar, Sokolenko - Trzeciak (80, Basta), Grzyb, Bazik, Jaromin (46, Tomasik), Radzewicz - Gikiewicz (46, Zieliński).
Cracovia: Cabaj - Kulig (46, Moskała), Polczak, Tupalski, Szeliga (78., Wasiluk) - Pawlusiński, Kłus, Baran (68, Mierzejewski), Nowak, Sasin - Ślusarski.
RUCH CHORZÓW - GKS BEŁCHATÓW 0:1 (0:0)
Bramka: K. Janus (56). Żółte kartki: A. Jakubowski, M. Sadlok, K. Nykiel, G. Baran (Ruch); G. Fonfara, P. Rachwał, P. Kuklis (Bełchatów). Sędziował Artur Radziszewski (Warszawa). Widzów 4 500.
Ruch: Perdijić - Jakubowski, Kieruzel (46, Nowacki), Sadlok, Nykiel - Grzyb, Straka, Baran, Brzyski - Janoszka (63, Sobiech), Fabus (63, Jezierski).
Bełchatów: Sapela - Fonfara, Cecot, Lacić, Popek - Janus (81, Wróbel), Rachwał, Gol, Kuklis, Chwalibogowski - Kuświk (62, Nowak).
LECHIA GDAŃSK - ARKA GDYNIA 2:1 (0:0)
Bramki: dla Lechii - P. Wiśniewski (76), P. Buzała (80); dla Arki - P. Trytko (90+5). Żółte kartki: A. Andruszczak, Marko Bajić (Lechia); M. Wachowicz, P. Trytko, M. Łabędzki, B. Telichowski, M. Scherfchen (Arka). Sędziował Marcin Borski (Warszawa). Widzów 12 000.
Lechia: Kapsa - Bąk (70, Andruszczak), Manuszewski, Wołąkiewicz, Mysona - Wiśniewski, Surma, Piątek, Rogalski - Rybski (75, Kowalczyk), Buzała (90, Bajić).
Arka: Witkowski - Kowalski, Żuraw, Łabędzki, Telichowski - Sokołowski (80, Trytko), Scherfchen, Ljubenow (67, Wachowicz), Ława - Zakrzewski, Niciński (81, Pietroń).
ODRA WODZISŁAW - POLONIA WARSZAWA 1:1 (0:0)
Bramki: dla Odry - M. Małkowski (66); dla Polonii - Ł. Trałka (62). Żółte kartki: A. Stachowiak, J. Woś, S. Szary (Odra); F. Ivanovski, P. Dziewicki, R. Mynar (Polonia). Czerwona kartka: R. Mynar (89, Polonia). Sędziował Włodzimierz Bartos (Łódź). Widzów 1 800.
Odra: Stachowiak - Kokoszka, Markowski, Kowalczyk (28, Dymkowski), Szary - Wodecki (54, Korzym), Kuranty (76, Woś), Malinowski, Małkowski - Gierczak, Moskal.
Polonia: Przyrowski - Piątek (78, Mąka), Mynar, Dziewicki, Lato - Lazarevski, Trałka, Kozioł, Jodłowiec - Majewski (61, Mierzejewski), Ivanovski (46, Gołębiewski).
ŚLĄSK WROCŁAW - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 2:0 (1:0)
Bramki: V. Sotirović (28), K. Biliński (87). Żółte kartki: A. Łukasiewicz, V. Sotirović, J. Gancarczyk (Śląsk); D. Jarecki, A. Norambuena, P. Stano, P. Lech (Jagiellonia). Sędziował Dawid Piasecki (Słupsk). Widzów 7 500.
Śląsk: Kaczmarek - Wołczek, Celeban, Fojut, Pawelec - Gancarczyk, Łukasiewicz, Ulatowski, Dudek - Gancarczyk, Sotirović (74, Biliński).
Jagiellonia: Lech - Norambuena, Skerla (84, Fidziukiewicz), Stano, Król - Martins, Hermes, Zawistowski (46, Kojasević), Jarecki - Grosicki (79, Twardowski), Frankowski.
ŁKS ŁÓDŹ - PIAST GLIWICE 0:1 (0:0)
Bramka: J. Smektała (60). Żółta kartka: M. Muszalik (Piast). Sędziował Marcin Szulc (Warszawa). Widzów 5 000.
ŁKS: Wyparło - Radżius (74, Haliti), Sierant, Hajto, Papeckys - Gevorgyan (83, Bartosiewicz), Kascelan, Drumlak, Smoliński, Biskup - Kujawa (46, Czerkas).
Piast: Kasprzik - Kaszowski, Kowalski, Glik, Michniewicz - Seweryn (59, Podgórski), Muszalik, Wilczek, Sedlacek (82, Chylaszek) - Smektała, Olszar (75, Koczon). [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA