fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Ujemne stopy procentowe

Prezes NBP Sławomir Skrzypek
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Po pięciu miesiącach obniżek w kwietniu RPP nie zmieni stóp proc. Gdyby jednak doszło do obniżki, realne stopy procentowe w Polsce mogłyby być ujemne
Inflacja w marcu wyniosła 3,6 proc., a stopa referencyjna NBP ustalana przez Radę Polityki Pieniężnej to 3,75 proc. Gdyby w kwietniu stopy spadły o 0,25 pkt proc., byłyby niższe niż inflacja (prognozowana na 3,6 proc.). Oznaczałoby to, że realna stopa procentowa byłaby ujemna.
– To sytuacja, w której lepiej wziąć kredyt na zakup jakiegoś produktu, niż trzymać pieniądze na depozycie i kupić coś za jakiś czas – wyjaśnia Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. -Ale to tylko teoria.
W Polsce bowiem sytuacja na rynku międzybankowym nie jest normalna. – Wystarczy dostrzec, że średnie oprocentowanie depozytów jest wyższe niż stopa WIBOR 3M – mówi Łukasz Tarnawa.
A to właśnie trzymiesięczna stawka WIBOR jest tą, po jakiej zazwyczaj banki pożyczają sobie środki na trzy miesiące. Dilerzy bankowi twierdzą jednak, że obecnie i tak nie jest ona stosowana, bo banki nadal pożyczają sobie pieniądze na krótsze terminy i po wyższym koszcie. Stawka WIBOR 3M jest kluczowa dla kredytobiorców zapożyczających się w złotych – to na jej podstawie ustalane jest oprocentowanie kredytów.
Zazwyczaj jest ona powiązana z główną stopą NBP (obecnie 3,75 proc.), tyle że na skutek napiętej sytuacji na rynku międzybankowym różnica między tymi stawkami sięga 50 pkt bazowych, choć na początku kwietnia uległa ona zawężeniu do niecałych 40 pkt. Ekonomiści wiążą to z ostatnimi danymi o inflacji, która okazała się wyższa, niż się spodziewano, co zmniejszyło oczekiwania na kolejne cięcia stóp przez RPP.
Jednak są i inne opinie. – Rynek doszedł do wniosku, że skoro WIBOR 3M jest stawką nietransakcyjną, to dlaczego nie może być trochę wyższy? Rozpoczęto więc kwotowania kilku punktów bazowych wyżej. A przecież ta stawka jest podstawą wyliczenia oprocentowania ogromnego portfela kredytów w złotych – mówi „Rz” osoba bliska rynkowi międzybankowemu. Wczoraj WIBOR 3M wynosił 4,23 proc. wobec 4,14 proc. jeszcze na początku kwietnia.
Ekonomiści są przekonani, że w kwietniu RPP nie zmieni poziomu stóp procentowych, co ograniczy tylko możliwość obniżenia się stawki WIBOR 3M.
– Mieliśmy wyższą inflację, szybciej, niż prognozowano, rosły pensje w firmach, wreszcie dane o produkcji były lepsze – mówi Piotr Kalisz, ekonomista Citi Handlowego. Do tego dochodzą wypowiedzi członków RPP, którzy nie chcieliby sytuacji, w której inflacja jest wyższa niż stopa procentowa. Mówił o tym m.in. w wywiadzie dla „Rz” Jan Czekaj z RPP. – Aby poprawnie określić realną stopę procentową, trzeba by użyć oczekiwań inflacyjnych, a te wyniosły w marcu 3,2 proc. Ale waga tego argumentu nie jest zbyt duża – dodaje Jakub Borowski, ekonomista Invest-Banku.
Niewykluczone, że RPP także w maju pozostawi stopy bez zmian. – Wtedy dylematy RPP będą jeszcze większe, bo dane o inflacji za kwiecień pokażą, iż ceny rosły w tempie powyżej 3,5 proc., a produkcja spadnie w tempie dwucyfrowym – mówi Jakub Borowski, który jednak ocenia, że to słaby wynik produkcji skłoni RPP do obniżki w maju i czerwcu. Ale to może być ostatnie cięcie stóp – na to wskazują kontrakty terminowe na stopy procentowe (tzw. FRA), z których wynika, że pod koniec roku stopy NBP znów zaczną rosnąć.
W dalsze obniżki wierzą natomiast ekonomiści z Londynu.
– Stopy mogą spaść dwukrotnie: w czerwcu i sierpniu, po 25 pkt bazowych – przewiduje Peter Montalto, ekonomista Banku Nomura.
– Umocnienie złotego i ciągle kiepska sytuacja gospodarcza otwierają drogę do dalszych obniżek – dodaje Timothy Ash, ekonomista Royal Bank of Scotland w Londynie.
[ramka][srodtytul]Deflacja w Wielkiej Brytanii[/srodtytul]
Indeks cen detalicznych (RPI), który uwzględnia między innymi obniżki stóp procentowych, spadł w marcu o 0,4 proc. w ujęciu rocznym wobec 0 proc. w lutym. Wskaźnik ten przyjął ujemną wartość po raz pierwszy od 1960 r. Tymczasem inflacja konsumencka (CPI) wyniosła w marcu 2,9 proc. wobec 3,2 proc. w lutym. Bank Anglii, który obniżył już główną stopę procentową do 0,5 proc. i rozpoczął dodruk pieniądza, szacuje, iż inflacja spadnie w okolice zera i pozostanie tam aż do 2011 r. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA