fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Bojkot konferencji ONZ

Ahmadineżad
AFP
USA, Kanada, Izrael, Australia, Holandia, Włochy i Polska nie wezmą udziału w obradach ONZ. To protest przeciw antyizraelskim wystąpieniom państw islamskich
Konferencja w Genewie poświęcona rasizmowi, ksenofobii i nietolerancji ma rozpocząć się dziś i potrwać pięć dni. Z założenia jest kontynuacją podobnej konferencji z 2001 roku, która odbyła się w Durbanie w RPA, i zakończyła skandalem. USA i Izrael opuściły wówczas salę obrad oburzone tym, że niektóre państwa chciały zrównać rasizm z syjonizmem.
Tym razem skandal wybuchł już, gdy okazało się, że jednym z głównych mówców będzie prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad, który mówił o wymazaniu Izraela z mapy świata i nieraz powtarzał, że Holokaust to mit. – Goszcząc Ahmadineżada, Szwajcaria w haniebny sposób przypochlebia się negacjoniście Holokaustu, który nienawidzi Izraela – zareagował od razu izraelski ambasador przy ONZ Aharon Leshno-Yaar. Rzecznik MSZ nazwał konferencję „tragiczną farsą”.
Ahmadineżad już wczoraj przybył do Szwajcarii, która od 1980 roku reprezentuje interesy USA w Iranie. Swoją przemowę ma wygłosić dziś o godzinie 15 – w dodatku w dniu, w którym obchodzony jest Dzień Pamięci o Holokauście, a w Genewie z tej okazji będzie m.in. laureat Pokojowej Nagrody Nobla Elie Wiesel. Potem spotka się z sekretarzem generalnym ONZ i prezydentem Szwajcarii. Jak informowało izraelskie radio, władze tego kraju naciskały na prezydenta Hansa-Rudolfa Merza, by powstrzymał się przed uściśnięciem mu dłoni.
Jeszcze zanim konferencja się rozpoczęła, kolejne państwa zaczęły ogłaszać decyzję o bojkocie. Polska podjęła decyzję wczoraj późnym wieczorem. „Mamy podstawy, aby obawiać się, że konferencja zostanie wykorzystana (…) jako forum niedopuszczalnych wystąpień, działań sprzecznych z duchem szacunku dla innych ras i religii” – czytamy w oświadczeniu MSZ. Sprzeciw Polski budzą zwłaszcza „zapowiedzi wprowadzania w trakcie konferencji antysemickich wątków”.
[wyimek]Polska podjęła decyzję o bojkocie wczoraj wieczorem. UE do ostatniej chwili była w tej kwestii podzielona [/wyimek]
USA już w sobotę oświadczyły, że zbojkotują spotkanie z powodu różnic dotyczących Izraela i wolności słowa. Jak mówił prezydent Barack Obama, jego kraj nie może uczestniczyć w konferencji, której organizatorzy nie odrzucili oskarżeń pod adresem Izraela. – Żałujemy, ale nie mamy pewności, czy ta konferencja znów nie stanie się polem do głoszenia antysemickich poglądów – oznajmił szef australijskiej dyplomacji Stephen Smith.
UE próbowała wieczorem wypracować wspólne stanowisko, ale pozostała podzielona. Holandia jako pierwsza przyznała, że niektóre państwa chcą wykorzystać okazję, by posadzić Izrael na ławie oskarżonych, i zapowiedziała, że do Genewy nie jedzie. Do bojkotu dołączyły Włochy i Niemcy, a gdy zamykaliśmy to wydanie „Rz”, skłaniały się ku temu m.in. państwa skandynawskie i bałtyckie. Jedynie Wielka Brytania ogłosiła, że wyśle delegację na niskim szczeblu, a Francja zapowiedziała, że weźmie udział w konferencji.
Ale Izrael to niejedyny powód bojkotu. Wielu uczestników konferencji obawiało się, że państwa muzułmańskie wykorzystają okazję, by krytykować Zachód i wytykać mu islamofobię. A jeśli tak się stanie, prawdziwa dyskusja o rasizmie przegra. – Ta konferencja odbywa się pod znakiem ofensywy państw południa – Afryki, Ameryki Łacińskiej i muzułmańskich – które na forum ONZ potrafiły zorganizować większość. Ich główny cel to Izrael traktowany jako państwo rasistowskie. Drugi – to przeciwstawienie się zachodniej koncepcji praw człowieka – mówi prof. Edward Haliżak z Uniwersytetu Warszawskiego.
Oficjalna strona konferencji:
[link=http://www.un.org/durbanreview2009]www.un.org/durbanreview2009[/link]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA