fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Największym wyzwaniem są drogi

Im więcej tym lepiej, bo Polska potrzebuje autostrad nie na trzytygodniowy turniej, tylko dla każdego kierowcy na co dzień - mówi w rozmowie z "Rz" Marcin Herra, prezes spółki PL.2012 koordynującej przygotowania do Euro 2012
[b]Czy w trakcie ostatniej wizyty w Polsce Michel Platini wskazał jakieś obszary przygotowań do Euro 2012, w których musimy przyspieszyć i nadrobić zaległości?[/b]
[b]Marcin Herra:[/b] Nie, przewodniczący UEFA stwierdził, że dziś jakichś zasadniczych problemów nie widzi. A pamiętajmy, że na początku 2008 r. powiedział on, że jeśli sytuacja się nie poprawi, będzie musiał podejmować trudne decyzje. Dziś mamy w sześciu miastach dobrą sytuację, jeśli chodzi o stadiony i lotniska, niezłą pod względem dostępnych hoteli. Trzeba podkreślić świetną współpracę zespołów w miastach i to dlatego dzisiaj widoczne są efekty. Największymi wyzwaniami dla Polski są zaś drogi.
[b]Czy opóźnienia w budowie dróg nie będą problemem?[/b]
Pamiętajmy, że specyfika piłkarskich mistrzostw Europy polega na tym, że większość kibiców na mecze do Polski przyleci. To nie są turyści, którzy będą jeździć tygodniami po kraju. To są dość krótkie, najczęściej jednodniowe lub dwudniowe wizyty. Dlatego w kontekście Euro trzeba odpowiedzialnie określać cele, realizować priorytety, którymi są m.in. autostrada A2 od granicy do Warszawy, A4 przynajmniej do Krakowa i Rzeszowa, czy spory odcinek A1. Oczywiście, im więcej tym lepiej, bo Polska potrzebuje autostrad nie na trzytygodniowy turniej, tylko każdy kierowca na co dzień.
[b]Jak ocenia pan stan przygotowań w poszczególnych miastach? [/b]
Naszym celem jest, żeby wszystkie miasta były maksymalnie dobrze przygotowane w chwili ostatecznego wyboru, którego dokona UEFA. Nie ma znaczenia, czy jakieś miasto jest tydzień przed, czy po harmonogramie. Mam oczywiście pełną wiedzę, gdzie są największe plusy i największe wyzwania, ale pracujemy w zespole, i problemy staramy się rozwiązywać wspólnie, na forum miast, a nie w mediach.
[b]Czy nie jest potencjalnym zagrożeniem to, że prawdopodobnie trzy stadiony będzie budować jedno konsorcjum? [/b]
Rzeczywiście, jeśli nie będzie protestów w Warszawie, to trzy stadiony zbuduje konsorcjum z Alpine Bau i Hydrobudową. Trzeba jednak pamiętać, że Alpine na świecie na 90 tys. ludzi, a na budowie w Poznaniu obecnie pracuje może 200 osób, w Gdańsku w szczycie prac będzie może z 800-900, podobnie w Warszawie. Takie międzynarodowe koncerny realizują po kilkanaście wielkich inwestycji w jednym czasie i to nie jest żaden kłopot. Ale niezbędna będzie na pewno ścisła współpraca inwestora z wykonawcą i monitorowanie postępu prac. Gdyby trzy przetargi jakimś cudem wygrała firma Jan Kowalski i Wspólnicy, która może się pochwalić najwyżej budową domku jednorodzinnego, byśmy się strasznie bali. Ale wygrała spółka, która zbudowała już wiele nowoczesnych stadionów, m.in. większość stadionów na mistrzostwa w Austrii i Szwajcarii, Allianz Arenę, obiekty w Anglii, dlatego nie widzę powodów do niepokoju.
[b]Jak wyglądają przygotowania do budowy stadionów od strony kosztorysów?[/b]
Na razie wydaje się, że można je będzie zbudować taniej, niż zakładano. Z punktu widzenia tych inwestycji kryzys, paradoksalnie, może okazać się korzystny. Dla firm jest dziś ważniejszy cash flow i zagwarantowanie miejsc pracy, niż jednoroczne zyski. I to widać w ofertach: w Gdańsku 120 mln zł mniej, niż założono w kosztorysie, w Warszawie ponad 250 mln zł mniej. Trzeba jednak dopilnować jakości i bezpieczeństwa podczas realizowanych inwestycji. To zadanie dla inwestorów tak, aby zacięta walka o zlecenia nie przełożyła się na niższą jakość wykonania.
[b]Kryzys może pomagać w budowie stadionów, ale zniechęca np. do budowy nowych hoteli.[/b]
W Polsce jest realizowanych obecnie ok. 70 inwestycji w hotele cztero- i pięciogwiazdkowe. I te inwestycje będą ukończone. Rzeczywiście, gdyby przyjąć, że obecna sytuacja gospodarcza będzie trwała, to bardzo ostrożnie należałoby oceniać szanse na to, że będą realizowane jakieś nowe inwestycje dużych sieci hotelarskich. Na szczęście ocena standardów naszych hoteli wielokrotnie nie odpowiada standardom europejskim, to znaczy trzy gwiazdki w Polsce, to cztery gwiazdki na Zachodzie. Dlatego mamy dziś niezłą sytuację, gdzie nadwyżki w hotelach trzy- i czterogwiazdkowych wielokrotnie przewyższają niedobory w obiektach pięciogwiazdkowych.
[b]Jakie najważniejsze projekty związane z przygotowaniami do Euro 2012 będą realizowane w najbliższych miesiącach? [/b]
Wśród najważniejszych będzie dalsza realizacja inwestycji na stadionach oraz wybór operatorów, czyli spółek nimi zarządzających w przyszłości. Bardzo istotnym będzie przygotowanie zintegrowanej koncepcji bezpieczeństwa imprezy gdzie niewątpliwym liderem będzie MSWiA. Współpracujemy też z MSWiA przy przygotowaniu zintegrowanej koncepcji bezpieczeństwa imprezy. Po podjęciu decyzji o wyborze miast-gospodarzy, UEFA przedstawi logo mistrzostw. Naszym celem jest także to, żeby w 2009 roku przygotować z miastami i odpowiedzialnymi instytucjami wspólną politykę promocyjną kraju. Chcemy rozpocząć kampanię promocyjną już od lipca 2010, czyli po zakończeniu mistrzostw świata w RPA.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA