fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Oddał swoje głosy Wojtyle

Kardynałowie Karol Wojtyła i Stefan Wyszyński w 1967 roku podczas koronacji obrazu Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej
Rzeczpospolita, Jak Jakub Dobrzyński
Kardynał Wyszyński otrzymał głosy elektorów na konklawe w 1978 r. Wycofał się i zabiegał o wybór Karola Wojtyły
Nieznane dotąd szczegóły konklawe, na którym 16 października 1978 r. wybrany został Jan Paweł II, znajdują się w dzienniku prymasa Stefana Wyszyńskiego „Pro memoria”. Jego fragmenty drukuje w najnowszej książce „1978. Wybór papieża Jana Pawła II” historyk Peter Raina, który jako jeden z nielicznych ma do nich dostęp. Książka ukazała się w ubiegłym tygodniu.
Do tej pory nie było wiadomo, jaką rzeczywiście rolę odegrał prymas Wyszyński na październikowym konklawe. Z powodu tajemnicy, jaka obowiązuje elektorów, prymas nie pisze o wielu sprawach, np. wynikach głosowań, ale jego informacje wnoszą wiele do rekonstrukcji przebiegu tego konklawe.
Dzień po jego zakończeniu „dla historycznej pamięci” kardynał zanotował w dzienniku odpowiedź, jaką dał „grupie kardynałów”, którzy postawili mu pytanie: czy przyjąłby wybór?
Odmówił, podając powody. Po pierwsze uważał, że papieżem powinien być Włoch, gdyż mieszkańcy Rzymu mają prawo do biskupa rodaka (papież jest biskupem Rzymu).
Po drugie życiowym zadaniem prymasa Polski jest bronić Kościoła „na Wschodzie centralnej Europy”. Kardynał deklarował: „Do mnie należy – nawet paść na granicy polsko-sowieckiej, gdyby Bóg tego ode mnie zażądał”. Po trzecie ma już 77 lat, a papież musi mieć siły do pracy. Po czwarte papieżem musi być człowiek wszechstronnie do tego przygotowany. Prymas jako piąty punkt odpowiedzi podał: „gdyby wybór padł na kardynała Wojtyłę, uważam, że miałby obowiązek wybór przyjąć, gdyż jego zadania w Polsce są inne”.
Dla prymasa Wyszyńskiego było to czwarte konklawe. Na pierwszym, w październiku 1958 roku, gdy wybrany został Jan XXIII, kilku kardynałów głosowało również na prymasa Polski.
Według Petera Rainy, który powołuje się na swoje rozmowy z kardynałami uczestniczącymi w konklawe w październiku 1978 roku, i tym razem oddano głosy na prymasa. Stało się to w trzecim głosowaniu, które odbyło się 15 października po południu.
Natomiast w czwartym głosowaniu na czwartym miejscu po włoskich faworytach konklawe, kardynałach Siri, Felici, Benelli, pojawiło się nazwisko Karola Wojtyły. Według innego elektora Carla Confalonieri kilka głosów miało na niego paść już podczas konklawe w sierpniu 1978 roku, gdy papieżem został Jan Paweł I.
Okazuje się, że momentem zwrotnym w październiku była kolacja po pierwszym dniu konklawe kardynałów: Giuseppe Siriego, Johna Króla, arcybiskupa Filadelfii, Karola Wojtyły i prymasa Wyszyńskiego.
Wtedy Siri, jeden z dwóch kardynałów, którzy uzyskali największą liczbę głosów, za małą jednak, by wygrać, zasugerował, że wycofa się i poprosi swoich zwolenników, by przekazali głosy na rzecz kardynała Wojtyły. Zachęcał też kardynała Króla, by zabiegał o to u elektorów z obu Ameryk.
Od tego momentu na rzecz wyboru kardynała Wojtyły zaczął również pracować wśród elektorów prymas Wyszyński. Tak było nazajutrz rano, gdy odprawiał mszę św. z kardynałami niemieckimi w Kaplicy Sykstyńskiej, a przede wszystkim w przerwie obiadowej, gdy rozmawiał najpierw z kardynałem Królem, a następnie kardynałem Königiem z Wiednia i kardynałami niemieckimi.
Przed decydującym głosowaniem prymas Wyszyński szepnął do kardynała Wojtyły: „Gdyby ks. Kardynała wybrano, proszę pomyśleć, czy nie przyjąć imienia Jana Pawła II”. „Myślałem o tym” – usłyszał w odpowiedzi.
[ramka][srodtytul]Dziennik prymasa „Pro memoria”[/srodtytul]
Kardynał Wyszyński prowadził dziennik od 1948 r. aż do śmierci w 1981 r. To cenne źródło informacji nie tylko o prymasie, ale też o historii Kościoła w PRL i relacji państwo – Kościół. Do tej pory ukazała się część „Pro memoria”: od 1948 do 1956 roku, z lat 1965 – 1967, z roku 1971 oraz dotyczące papieża Jana XXIII. Fragmenty, np. „Zapiski więzienne”, ukazały się za życia prymasa. Wtedy korzystał z nich Andrzej Micewski, który w 1982 r. wydał biografię prymasa. Drugim historykiem, który w swoich pracach drukuje fragmenty „Pro memoria”, jest Peter Raina. Kardynał Józef Glemp objął dziennik klauzulą tajności do zakończenia procesu beatyfikacyjnego.[/ramka]
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [link=mailto:e.czaczkowska@rp.pl]e.czaczkowska@rp.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA