Finanse

PKO podnosi oprocentowanie

Lokaty bankowe i ich oprocentowanie. Atrakcyjność produktów depozytowych. Do tej pory na rynku lokat terminowych aktywne były małe i średnie banki, ale od poniedziałku do rywalizacji włączy się także PKO BP
Rzeczpospolita
W poniedziałek bank wprowadzi nowe lokaty terminowe. Zaoferuje 6 proc. rocznie. Wkrótce będzie też kusił klientów kontem oszczędnościowym. Zmiany mają uatrakcyjnić ofertę banku
Z informacji „Rz” wynika, że bank wprowadzi dwa nowe produkty finansowe. Jednym z nich jest lokata terminowa na 9, 12 lub 15 miesięcy z oprocentowaniem na poziomie odpowiednio 5 proc., 5,5 proc. oraz 6 proc. Oferowana będzie przez miesiąc – do 22 października.
Druga pozycja z nowej oferty to lokata 18-miesięczna o progresywnym oprocentowaniu, z możliwością wcześniejszej wypłaty środków bez utraty odsetek. Oprocentowanie lokat utrzymanych do końca ich trwania wyniesie 7 proc. w skali rocznej. Nowa lokata Progresja będzie oferowana do końca roku. W obu przypadkach minimalna kwota wpłaty wynosi 5 tys. zł.
Wprowadzenie nowych produktów to realizacja deklaracji złożonych niedawno przez prezesa PKO BP Jerzego Pruskiego. Na łamach „Rz” zapowiedział on uatrakcyjnienie produktów depozytowych. Zmiany polegać mają również na wprowadzeniu do oferty konta oszczędnościowego. Towarzyszyć im będzie duża kampania reklamowa. Obecnie obowiązujące oprocentowanie lokat w PKO BP jest nieatrakcyjne w porównaniu z konkurentami. Na przykład lokata trzymiesięczna jest oprocentowana na poziomie od 1,85 do 3,05 proc. w zależności od wpłacanej kwoty. Dużo lepsze warunki oferują małe i średnie banki, np. ING Bank Śląski proponuje lokatę trzymiesięczną oprocentowaną na poziomie 8 proc., którą szeroko reklamuje w mediach. 8 proc. oferują też Getin Bank i Millennium, ale pod warunkiem zamrożenia środków na dwa lata. Przy rocznych depozytach niektóre banki płacą około 7 proc. odsetek. Coraz atrakcyjniejsze jest także oprocentowanie kont oszczędnościowych, które pozwalają na wypłatę środków w dowolnym momencie bez utraty środków. W Polbanku na takim koncie można zarobić 6 proc., a Euro Bank oferuje 6,06 proc. na zwykłym rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym. Czasy, w których w sektorze bankowym panowała nadpłynność, już się skończyły. Od roku mamy sytuację, w której poziom kredytów przekracza wartość depozytów. Rywalizacja na tym rynku jest więc coraz większa, ponieważ banki potrzebują środków na akcję kredytową. Analitycy podkreślają, że PKO BP w największym stopniu wykorzystał wzrost stóp procentowych na rynku, ponieważ posiadał nisko oprocentowaną bazę depozytową. Dlatego zmiany w ofercie mogą się przełożyć na wyniki finansowe. Szef PKO BP uważa, że wprawdzie w efekcie zmiany oferty depozytowej wynik finansowy może ulec pewnej modyfikacji, ale wzrost liczby klientów i wolumenów zadziała pozytywnie. PKO BP czekają także inne zmiany. Trwa konkurs na wiceprezesa banku odpowiedzialnego za segment korporacyjny. Szanse na objęcie tego stanowiska ma Janusz Wojtas, były członek zarządu BRE Banku. Jeszcze do marca przyszłego roku obowiązuje go zakaz konkurencji. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: m.krzesniak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL