fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Deweloperzy nie lubią gazu

Rzeczpospolita
W nowych inwestycjach mieszkaniowych próżno szukać instalacji gazowych. Z tej prostej przyczyny, że większość deweloperów od dawna świadomie z nich rezygnuje. Dlaczego deweloperzy nie lubią gazu?
Producenci i dostawcy gazu przekonują, że to paliwo jest tanie, bezpieczne i jest jednym z najczystszych ekologicznie nośników energii. Wielu deweloperów ma inne zdanie. Podnoszą też, że doprowadzenie instalacji gazowej do budynku i rozprowadzenie jej wewnątrz nie dość, że wymaga zdobycia oddzielnych pozwoleń, to jeszcze znacznie podwyższa koszty inwestycji.
Deweloperzy twierdzą, że w niektórych rejonach są także kłopoty z podłączeniem do sieci gazowej. Co na to Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo?
– Wybudowanie przyłącza gazowego nie jest problemem tam, gdzie dostępna jest infrastruktura gazowa, o czym świadczy coroczny wzrost liczby nowych podłączeń i wydawanych warunków technicznych przyłączenia. Proces przyłączenia do sieci gazowych, wydanie warunków i zawarcie umowy przyłączeniowej, jak również wymagane dokumenty i pozwolenia są analogiczne jak w przypadku innych sieciowych nośników energii, takich jak energia elektryczna czy ciepło – mówi Katarzyna Kędracka z biura prasowego Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Poza tym odmowa wydania warunków przyłączenia musi być uzasadniona. Przewidziany jest także tryb odwoławczy od nieuzasadnionej decyzji przedsiębiorstwa do Urzędu Regulacji Energetyki.
Z danych PGNiG wynika, że sieć gazowa się rozrasta – także przy pomocy deweloperów.
– Co roku w całym kraju realizowanych jest ok. 55 – 70 tys. nowych przyłączeń do sieci, z czego w niektórych rejonach kraju ponad połowa przepracowana jest we współpracy z deweloperami – przyznaje Katarzyna Kędracka.
Gaz ziemny można zastąpić wieloma innymi nośnikami energii: ciepłem scentralizowanym, energią elektryczną, olejem opałowym lub paliwami stałymi, takim jak węgiel, koks, brykiety.
– Gaz jest jednym z najczystszych ekologicznie nośników energii, którego użytkowanie jest bardzo opłacalne. Jednak decyzja o tym, z którego nośnika skorzystać, oczywiście należy do deweloperów. Ogrzewanie domu gazem jest z całą pewnością tańsze niż energią elektryczną czy olejem opałowym. W kwestii bezpieczeństwa gaz ziemny musi spełniać i spełnia wymogi unijne. Nowoczesne urządzenia gazowe mają zabezpieczenia, a statystyki mówią, że gaz jest bezpieczny – przekonuje Katarzyna Kędracka.
Za bezpieczeństwo sieci odpowiada dostawca, który ma w dyspozycji służby pogotowia gazowego, za bezpieczeństwo instalacji – właściciel budynku, natomiast za bezpieczeństwo urządzeń i ich wykorzystywanie – sam użytkownik. – Możemy zapewnić, że dołożymy starań, aby aktywniej współpracować z deweloperami, szczególnie na obszarach, gdzie inwestycje w zakresie sieci wymagają rozbudowy – deklaruje Katarzyna Kędracka.
– Deweloperzy mają dość mitręgi urzędniczej przy każdej inwestycji, długotrwałych procedur, czekania na pozwolenia, więc trudno się dziwić, że rezygnują z czegoś, co może tylko zwiększyć ilość kłopotów z budową – mówi Jacek Bielecki, dyrektor biura Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Rozporządzenie ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (DzU z 15 czerwca 2002 r.) podaje szereg warunków i zakazów wynikających z wymogów bezpieczeństwa. Do tego dochodzą dodatkowe koszty instalacji.
Jerzy Ślusarski, dyrektor ds. inwestycji w Dom Development, przedstawia jeszcze jeden argument.
– Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo i koszty. Ważna jest także kwestia perspektyw zaopatrzenia w gaz. Wciąż słyszymy o kłopotach z gazociągiem północnym, paliwowymi szantażami – mówi.
Dom Development tylko w osiedlu Derby przy ul. Skarbka z Gór zastosował więc lokalne kotłownie gazowe, gdyż tam nie dociera sieć cieplna.
Zdaniem deweloperów rezygnacja z instalacji gazowej odzwierciedla preferencje kupujących.
– Zdarza się bowiem, że na osiedlach, na których jest możliwość korzystania z gazu, większość mieszkańców nie decyduje się na to. Tłumaczą to względami bezpieczeństwa, a także kosztami, gdyż nie opłaca się, z uwagi na wysoką opłatę stałą, korzystać z gazu, jeśli ma on być wykorzystywany tylko do gotowania – mówi Grzegorz Baciński.
Podobnego zdania jest Waldemar Mazan, prezes Związku Pracodawców i Przedsiębiorców Unia Budowlana. – Gaz jest niby tańszy, ale jego efektywność energetyczna nie jest wysoka. Jeśli przeanalizuje się rachunki za gaz, to okaże się, że płomień pod garnkiem wcale nie jest taki tani. Energia elektryczna jest lepsza, zwłaszcza tam, gdzie można korzystać z drugiej, tańszej taryfy, i apelujemy o to, aby druga taryfa była bardziej dostępna – mówi.
Nie doszło chyba jeszcze do takiej sytuacji, aby nabywcy mieszkań w nowej inwestycji domagali się doprowadzenia gazu do budynku, w którym go wcześniej nie było. Zdaniem Grzegorza Bacińskiego nie bez znaczenia, poza kosztami i bezpieczeństwem, są też względy estetyczne i moda, gdyż kuchnie elektryczne są znacznie bardziej nowoczesne niż gazowe.
Zdarza się, przy okazji generalnych remontów w starszych budynkach, że mieszkańcy decydują się na rezygnację z instalacji gazowej. Właśnie z uwagi na koszty i bezpieczeństwo. Poza tym instalacja gazowa oznacza także ponoszenie kosztów późniejszej eksploatacji – konieczne coroczne przeglądy instalacji gazowej też są płatne. Niektórzy deweloperzy dają jednak wybór swoim klientom.
– W niższych budynkach, jeśli istnieje odpowiednia infrastruktura, np. w swojej inwestycji domów jednorodzinnych w Wawrze, nasza firma zapewnia mieszkańcom możliwość podłączenia się do gazu – deklaruje Aldona Krasnodębska, prezes zarządu firmy deweloperskiej Barc.
Instalacja gazowa w budynku o wysokości większej niż 35 m ponad poziomem terenu może być doprowadzona tylko do pomieszczeń technicznych, w których są zainstalowane urządzenia gazowe, usytuowanych w piwnicy lub na najniższej kondygnacji nadziemnej, a także na najwyższej kondygnacji budynku lub nad tą kondygnacją, pod warunkiem zastosowania urządzeń stabilizujących ciśnienie gazu.
Zastosowanie instalacji gazowej w budynkach o wysokości ponad 25 m wymaga uzyskania pozytywnej opinii wydanej przez właściwego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Instalacje gazowe zasilane gazem płynnym mogą być wykonywane tylko w budynkach niskich.
Zabrania się stosowania w jednym budynku gazu płynnego i gazu z sieci gazowej.
W budynku niskim, mającym w mieszkaniach instalację zasilaną gazem płynnym, dopuszcza się usytuowanie kotłowni gazowej zasilanej z sieci gazowej.
Instalacje gazowe zasilane gazem o gęstości większej od gęstości powietrza nie mogą być stosowane w pomieszczeniach, których poziom podłogi znajduje się poniżej otaczającego terenu oraz w których znajdują się studzienki lub kanały instalacyjne i rewizyjne poniżej podłogi.
źródło: rozporządzenie ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. (DzU z 15 czerwca 2002 r.).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA