fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Przemysł nie zwalnia

W wynikach gospodarki sporo namieszały święta. W marcu zaniżyły produkcję, w kwietniu ich brak zawyżył wyniki firm. Ale nawet nie uwzględniając różnic w liczbie dni roboczych, wzrost produkcji przemysłowej jest bardzo wysoki.
Rzeczpospolita
Produkcja w kwietniu wzrosła o prawie 15 proc. Ministerstwo Finansów prognozuje, że w drugim kwartale dynamika PKB wyniesie 6 proc.
O większym spowolnieniu gospodarki na razie nie ma mowy. Po raz kolejny przedsiębiorstwa zaskoczyły ekonomistów i inwestorów. Produkcja przemysłowa wzrosła w kwietniu o 14,9 proc. w porównaniu z kwietniem 2007 roku, a budowlana o 23 proc. – podał GUS.
– To są bardzo dobre dane
– mówi Agnieszka Decewicz, ekonomistka Pekao. Po marcowym zaskoczeniu, kiedy roczny wzrost produkcji przemysłu wyniósł 1 proc., pojawiły się obawy, że polska gospodarka może zacząć mocno zwalniać. Kwiecień pokazał, że były one nieuzasadnione.
Wprawdzie bardzo wysoki wzrost sprzedaży firm przemysłowych wynika m.in. z różnicy dni roboczych między kwietniem 2008 r. i kwietniem 2007 r. (kiedy były święta Wielkiej Nocy), ale nawet nie uwzględniając tego czynnika, wyniki były dobre. GUS podał, że wykluczając czynniki sezonowe (jak różnica w liczbie dni roboczych), wzrost produkcji wyniósł w kwietniu 11,9 proc., podczas gdy w marcu było to 6 proc., w lutym 11,4 proc., a w styczniu 10,6 proc.
Wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska twierdzi, że w drugim kwartale możliwe jest osiągnięcie wzrostu PKB na poziomie zbliżonym do 6 proc. Oznaczałoby to, że na razie spowolnienia nie ma, ponieważ podobny wynik został osiągnięty w pierwszym kwartale (GUS poda ostateczne dane o PKB za I kwartał 30 maja).
Zdaniem Marcina Mroza, głównego ekonomisty Fortis Banku, prognozy rządu wcale nie muszą być nadmiernie optymistyczne. – Oczywiście jeszcze dwa miesiące przed nami, ale negatywnego przełomu, jeśli chodzi o produkcję przemysłową, nie będzie. Szacunki wzrostu na poziomie 6 proc. są całkiem przyzwoite – mówi Mróz. Choć inni ekonomiści są nieco bardziej ostrożni. Pekao szacuje wzrost PKB w drugim kwartale na poziomie 5,2 proc., a BPH – 5,5 proc.
Mimo że od kilkunastu miesięcy ekonomiści wieszczą spowolnienie gospodarki, które na razie nie nadchodzi, to coraz większe jest prawdopodobieństwo, że te prognozy zaczną się w końcu sprawdzać. Bardzo silny złoty, drożejąca energia i rosnące płace stanowią coraz większe utrudnienie dla przedsiębiorstw. – Oczekujemy, że wzrost PKB w całym roku wyniesie ok. 5 proc., a w przyszłym 4,3 proc. Oznaczać to będzie dość znaczące spowolnienie, ale w rzeczywistości wzrost będzie bardzo zbliżony do potencjału polskiej gospodarki – wskazuje Piotr Kalisz, ekonomista Citi Handlowego.
Rynki finansowe oczekują natomiast na decyzję Rady Polityki Pieniężnej, która zbiera się w najbliższy wtorek. Większość ekonomistów uważa, że stopy procentowe zostaną na niezmienionym poziomie, a do podwyżki dojdzie dopiero w czerwcu. Przemawia za tym dość niska inflacja cen producentów (czyli cen w hurcie), która w ujęciu rocznym obniżyła się z 2,8 proc. w marcu do 2,5 proc. w kwietniu. Chociaż żaden nie wyklucza możliwości podwyżki kosztów kredytu już w przyszłym tygodniu.
Koniunktura jest dobra i nie widać na razie żadnego jej pogorszenia. Popyt jest wysoki i sprzedaż jest realizowana na wysokim poziomie. Na razie nie ponosimy żadnych kosztów zmiany kursu złotego, ponieważ jesteśmy zabezpieczeni. Presja płacowa oczywiście występuje, ale doszliśmy ze związkami zawodowymi do porozumienia, zgodnie z którym od maja pracownicy dostaną 4,5 proc. podwyżki.
Marek Moczulski, Prezes Mieszka
Sprzedaż w kraju idzie całkiem dobrze, nie odczuwamy spowolnienia gospodarki. Ale na eksporcie odbije się umocnienie złotego. Mówi się, że na razie eksport w gospodarce ma się dobrze, tylko że zazwyczaj skutki takich ruchów są odczuwalne dopiero po pewnym czasie. Dla firm dużym wyzwaniem będzie również dramatyczny wzrost kosztów transportu oraz kosztów energii.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA