fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Kodeks urbanistyczno-budowlany: będzie jedno okienko dla formalności budowlanych

123RF
Po roku zakończyły się konsultacje projektu, który ma wprowadzić jedno okienko dla formalności budowlanych.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa kończy prace nad projektem kodeksu urbanistyczno-budowlanego. Przez rok prowadziło jego konsultacje publiczne.

– Zainteresowanie było ogromne. Wpłynęło kilka tysięcy uwag – mówi Tomasz Żuchowski, wiceminister infrastruktury. Przeanalizowaliśmy je i nanieśliśmy poprawki. Gotowy projekt razem z przepisami wprowadzającymi pokażemy przed wakacjami.

Kodeks przewiduje, że inwestorzy będą się ubiegać o zgodę inwestycyjną. Zastąpi ona wiele decyzji administracyjnych: warunki zabudowy, pozwolenie na budowę, o podziale nieruchomości, a także zgłoszenie budowy lub zmiany sposobu użytkowania. Dzięki temu formalności będzie się załatwiało w jednym urzędzie: starostwie lub u prezydenta miasta na prawach powiatu.

– To dobry pomysł. Ograniczenie liczby decyzji przyspieszy załatwianie formalności – uważa Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

W zależności od skomplikowania inwestycji zgoda będzie miała formę albo decyzji, albo milczącej zgody. Kodeks dzieli je na sześć kategorii. Pierwsza obejmie proste konstrukcje, druga mniej skomplikowane inwestycje, a kolejne trzy dotyczyć będą bardziej złożonych inwestycji. Początkowo ministerstwo chciało określać w rozporządzeniu, jakie inwestycje będą należeć do poszczególnych kategorii. Teraz proponuje, by wynikało to z załączników do kodeksu. Dzięki temu wystarczy, że inwestor zajrzy na koniec kodeksu, by wiedzieć, co ma zrobić.

Projekt będzie dawał gestorom mediów (prądu, wody, gazu, ciepła) 45 dni na przyłączenie danej inwestycji do sieci. Dziś jest to wąskie gardło. Inwestorzy potrafią bardzo długo czekać na podłączenie, mimo że nie ma ku temu żadnych technicznych przeciwwskazań.

W projekcie pojawił się zapis dotyczący „obszarów zorganizowanego inwestowania". Gminy, które będą chciały przyciągnąć do siebie inwestorów, będą mogły wyznaczać je w swoich miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Takie obszary będą przypominać obecne strefy ekonomiczne. Tyle że nie będą przyciągać przedsiębiorców jedynie zwolnieniami w podatkach – zapewnia wiceminister Żuchowski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA