fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Zaadoptować chociaż jedno drzewo

Rzeczpospolita
Kampania "Pamiętajmy o kasztanowcach". Chorują i umierają. Ich wrogiem są żerujące na nich gąsienice motyla szrotówka kasztanowcowiaczka (niepozorny, 3 mm) Od ośmiu lat jest zagrożeniem dla drzew w całej Europie
Od półtora roku Kancelaria Prezydenta RP wspólnie z Fundacją Nasza Ziemia i Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe prowadzą akcję pomocy polskim kasztanowcom. Jej wyniki podano na podsumowującej akcję konferencji.
– Inwazja szrotówka kasztanowcowiaczka jest chorobą cywilizacyjną europejskich drzew – mówi Magdalena Lipiec z Fundacji Nasza Ziemia. – Ta maleńka ćma, którą zlokalizowano chociażby w Tybecie, sama nie zaleciałaby daleko. Jednak z powodu rozwoju środków transportu szybko przenosi się z miejsca na miejsce. Do Polski motyl trafił z Macedonii znad jeziora Ochrydskiego. Dobrze znosi ekstremalne warunki pogodowe, nie miał więc problemów z przystosowaniem się do naszego klimatu. Nie natrafił też na żadnego naturalnego wroga. Istnieją również teorie, że jego rozprzestrzenianiu sprzyjają zmiany klimatyczne – wyjaśnia.
W Macedonii szrotówek pojawił się po raz pierwszy w 1985 r. Nie udało się uratować tamtejszych drzew. Szkodnik niemal w 100 proc. zniszczył populację kasztanowców.
– Jeżeli nie zwalczymy szrotówka atakującego kasztanowce, wkrótce ten sam problem może dotknąć inne polskie drzewa, zwłaszcza klony i jawory – alarmuje prezes Fundacji Nasza Ziemia Mira Stanisławska-Meysztowicz. – Tak jak pomaga się chorym ludziom, tak samo trzeba podać rękę chorującym drzewom.
Zaatakowanym gąsienicami szrotówka żółkną i opadają liście. Zakłócona jest ich naturalna wegetacja. Jesienią wydają nowe kwiaty, które jednak w naszych warunkach klimatycznych nie mają szans na wydanie owoców, co więcej, powtórne kwitnienie osłabia drzewa tak, że zimą są słabe i często przemarzają.
Jak można pomóc chorym drzewom? Przede wszystkim obserwując. – Zwróćmy uwagę na stan liści, wygląd pnia, wilgotność gleby. Sprawdźmy, czy drzewo nie zostało obmurowane‚ obłożone płytami chodnikowymi lub zalane smołą – tłumaczy Magdalena Lipiec. – Chcemy zachęcić lokalne władze, by osoby wpływowe w danej miejscowości adoptowały chociaż jedno drzewo i otoczyły je opieką.
Najprostszą metodą ochrony przed szrotówkiem jest grabienie i niszczenie opadłych liści. W nich bowiem wylęgają się i zimują poczwarki szkodnika. Ważne jest nawożenie gleby i stosowanie jednej z metod zwalczania szrotówka, np. założenie na pień drzewa opaski lepowej, do której lgną larwy, czy montowanie na drzewie pułapki feromonowej przyciągającej samców. Są też metody chemiczne, które jednak wzbudzają wiele kontrowersji.
W ramach akcji „Pamiętajmy... o kasztanowcach” stworzona ma być mapa występowania kasztanowców w Polsce wraz z informacją o ich stanie oraz objęcie ochroną jak największej ich liczby. Jak wynika z najnowszych badań przedstawionych na konferencji, szrotówek daje się najbardziej we znaki w północnej Polsce.
Prośbę o interwencję można zgłaszać do wydziału ochrony środowiska w urzędzie miasta lub gminy lub do Fundacji Nasza Ziemia: koordynator@pomozmykasztanowcom.pl
Chcemy uczulić ludzi na stan kasztanowców, ponieważ to one właśnie ze wszystkich drzew wzbudzają w Polakach największe emocje. Kojarzą się z polskim krajobrazem (chociaż nie są rdzennym polskim drzewem, zostały sprowadzone z górskich rejonów Półwyspu Bałkańskiego), z wiosną, z maturami. Dlatego wybraliśmy kasztanowce dla wzbudzenia szacunku do drzew w ogóle.
Ważne, by reagować na niszczenie i dewastację. Szczególnie bolesne jest wycinanie drzew pod nowe osiedla, usuwanie ich pod pretekstem, że są chore. Jeżeli niepokoi nas wycinanie drzew w naszej okolicy, organizujmy się, piszmy petycje do lokalnych oddziałów Ministerstwa Ochrony Środowiska, listy do prasy. Można też zgłaszać się do Fundacji Nasza Ziemia. not. bg
Ratowanie kasztanowców
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA