fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Posłowie będą świętować 1 lipca

Jerzy Dudek/Fotorzepa
W kalendarzy polskich świąt pojawi się kolejna data. Marszałek Radosław Sikorski chce ogłosić 1 lipca Dniem Sejmu RP – dowiedziała się rp.pl.

1 lipca 1569 r. Polska i Litwa zawarły unię lubelską, tworząc Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Zdecydowały się mieć jednego monarchę, taką samą politykę zagraniczną i obronną, a przede wszystkim wspólny dwuizbowy Sejm. Dlatego w rocznicę tego wydarzenia marszałek Sikorski zamierza ustanowić Dzień Sejmu RP.

– Dyskusja na ten temat trwała w parlamencie od dłuższego czasu. Marszałek zdecydował się w nią włączyć – mówi jego rzeczniczka Małgorzata Ławrowska. – Prezydium Sejmu przygotowało już projekt uchwały, którą na początku czerwca przyjmą posłowie.

Wtedy Dzień Sejmu RP oficjalnie dołączy do kilkudziesięciu innych świąt obchodzonych w Polsce. Tylko nieliczne są dniami wolnymi od pracy. Niektóre ustanowiono na mocy ustaw, a inne – uchwał. Te drugie mają nieco niższą rangę. Są wśród nich m.in. Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, Dzień bez Alkoholu i Dzień Pacjenta w Śpiączce. Po co nam kolejne święto? Zdaniem Ławrowskiej parlamentaryzm wymaga promocji, podobnie jak chociażby służba dyplomatyczna. Święto tej drugiej Radosław Sikorski ustanowił, gdy był szefem MSZ. Obchodzone jest 16 listopada, w rocznicę wysłania przez Józefa Piłsudskiego w 1918 r. pierwszej depeszy zagranicznej do przywódców państw świata, która dotyczyła odrodzenia się Polski.

Tego dnia dyplomaci dostają odznaczenia, a budynek MSZ jest otwarty dla zwiedzających. Podobnie ma być w Dniu Sejmu RP. – Dla osób, które zechcą przyjść z rodzinami, będzie otwarty zarówno Sejm, jak i tereny zielone wokół niego. Przygotujemy sporo atrakcji oraz edukację na wesoło – wyjaśnia Małgorzata Ławrowska.

Pomysł podoba się Jerzemu Jaskierni, byłemu ministrowi sprawiedliwości z SLD, a obecnie szefowi Stowarzyszenia Parlamentarzystów Polskich, które skupia byłych posłów i senatorów. – Kierownictwo stowarzyszenia spotkało się z marszałkiem. Zaprosił nas do udziału w tym święcie. Odbieram tę inicjatywę jako chęć przywrócenia parlamentu społeczeństwu. Pokazania go nie przez pryzmat sporów, ale budowania konsensusu ponad podziałami – tłumaczy. Jednak z nowym świętem wiążą się też kontrowersje. Dotyczą m.in. daty. Wicemarszałek Sejmu Elżbieta Radziszewska z PO podczas obrad Prezydium proponowała, by Dzień Sejmu ustanowić 18 stycznia, dla uczczenia rozpoczęcia obrad sejmu walnego w 1493 r. Zebrał się on w Piotrkowie Trybunalskim, czyli mieście, z którego posłanką została Elżbieta Radziszewska.

Propozycja nie miała jednak na celu tylko podniesienia rangi okręgu wyborczego wicemarszałek. Sejm walny z 1493 r. nie podjął co prawda zasadniczych decyzji, ale rzeczywiście uchodzi za pierwszy polski parlament. W jego rocznicę w 1993 r. obchodzono nawet 500-lecie polskiego Sejmu.

Pomysł ostatecznie upadł ze względu na porę roku. Sikorski uznał, że w styczniu trudno będzie urządzić festyn.

To jednak nie koniec wątpliwości. Parlamentarzystom z izby wyższej przeszkadza, że święto Sejmu nie będzie jednocześnie świętem Senatu.

– Marszałek Sikorski powinien porozumieć się z marszałkiem Bogdanem Borusewiczem. Sejm i Senat mogłyby przyjąć jednobrzmiące uchwały, że dzień 1 lipca jest świętem parlamentaryzmu – uważa Marek Borowski, były marszałek Sejmu, a obecnie senator.

– Dzień, który upamiętnia powstanie dwuizbowego parlamentu, jest świętem i Sejmu, i Senatu – odpowiada Małgorzata Ławrowska.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA