fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Dwa miesiące przekazywania władzy

Marek Domagalski
Fotorzepa, Waldemar Kompala
Formalna zmiana na urzędzie prezydenta nastąpi dopiero 6 sierpnia, ale istotny wpływ na politykę prezydent elekt ma już od dziś.

Będzie to jednak wpływ polityczny, wynikający z faktu, że jest przyszłym prezydentem Rzeczypospolitej, który uzyskał mandat od suwerena – Narodu.

Formalna zmiana na stanowisku nastąpi 6 sierpnia br., gdyż jest to ostatni dzień pięcioletniej kadencji prezydenta, rozpoczętej 5 sierpnia 2010 r. Zgodnie z Regulaminem Zgromadzenia Narodowego, które zwołuje marszałek Sejmu, ma się ono obyć tego właśnie dnia. Nie ma znaczenia ilu posłów i senatorów pojawi się: konstytucja nie zostawia wątpliwości: wybrany prezydent obejmuje urząd „po" złożeniu przysięgi. A zatem przysięgę zaczyna składać prezydent-elekt, a gdy dochodzi do słów „Tak mi dopomóż Bóg", które może dodać, jest już prezydentem RP.

Dotychczasowy prezydent RP, który przegrał wybory, nie jest formalnie prawnie ograniczony w swoich działaniach, dopóki nie upłynie jego kadencja. Inna rzecz, że musi mieć świadomość utraty mandatu społecznego, co może – i zapewne powinno - wpływać na ograniczenie jego politycznej aktywności zgadzają się co do tego konstytucjonaliści.

- Wynika to zwłaszcza z art. 126 ust. 2 konstytucji, który mówi, że prezydent jest najwyższym przedstawicielem RP i gwarantem ciągłości władzy publicznej - wskazuje dr. Ryszard Piotrowskie, znany konstytucjonalista. - To gwarantowanie ciągłości władzy oznacza, że nie powinien podejmować, formalnie dozwolonych mu decyzji, ale sprzecznych z programem i wolą przyszłego prezydenta. Nie może utrudniać mu wykonywania obowiązków.

Nowy prezydent w tym czasie nie ma formalnych uprawnień, ale ma siłę swojego zwycięstwa i poparcia narodu.

Jedną z trudniejszych spraw, by nie powiedzieć miną, z jaką może się zderzyć nowy prezydent, to decyzja z ostatniego okresu kampanii - o referendum, krytykowana od początku przez wielu prawników, nie mówiąc o politykach.

Zdaniem konstytucjonalisty prof. Jana Majchrowskiego, „gospodarzem" inicjatyw ustawodawczych prezydenta jest prezydent, a nie Bronisław Komorowski, czy Andrzej Duda. A zatem nowo wybrany prezydent ma pełne prawo postępować z różnymi inicjatywami swojego poprzednika, jakie uważa za stosowne, oczywiście z poszanowaniem obowiązujących w tej materii procedur.

To jest jasne np. jeśli chodzi o projekty ustaw, gdyż art. 119 ust. 4 konstytucji mówi jasno, że wnioskodawca może wycofać projekt ustawy będący w Sejmie do czasu zakończenia II czytania.

Co jednak z referendum ?

- Prezydent może zmienić swoje postanowienie w tej materii, tym bardziej że stanowi ono jego osobiste uprawnienie – prerogatywę, która nie wymaga kontrasygnaty premiera. Więcej mógłby, uchylić postanowienie swego poprzednika o zarządzeniu referendum bez zgody Senatu, zwłaszcza jeśli uznałby niezgodność referendum z konstytucją – wskazuje prof. Majchrowski. - Kluczowy jest tu art. 126 ust. 2 konstytucji, który zresztą Andrzej Duda akcentował w kampanii, stanowi bowiem, że „prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium".

- Nic nie stoi na przeszkodzie, by już jako elekt, nowy prezydent poinformował Państwową Komisję Wyborczą, że jest przeciwny przeprowadzaniu referendum – dodaje prof. Majchrowski.

Nieco inne zdanie ma dr. Piotrowski: - Zmodyfikować czy odwołać referendum mógłby nowy prezydent tylko uzyskawszy akceptację Senatu, gdyż jest on drugim organem, który uczestniczył w podejmowaniu decyzji o referendum. A Senat jest przedstawicielem narodu.

Nowy prezydent będzie mógł oczywiście swobodnie dokonać zmian w Kancelarii Prezydenta włącznie z jej szefem oraz w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Przy odwołaniach z innych stanowisk, na które powołuje prezydent, np. „swoich" członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jest on ograniczony, ale czy taka osoba byłaby w stanie pełnić obowiązki, z pożytkiem dla kraju, nie mając akceptacji prezydenta ?

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA