fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Węgiel

Reanimacja węglowego giganta

Eksperci różnią się w ocenach szans na przetrwanie Nowej Kompanii Węglowej. W jednym są jednak zgodni: bez reform spółka skazana jest na porażkę.
Fotorzepa/Krzysztof Matuszyński
Eksperci różnią się w ocenach szans na przetrwanie Nowej Kompanii Węglowej. W jednym są jednak zgodni: bez reform spółka skazana jest na porażkę.

Nowa Kompania Węglowa (KW) jeszcze nie powstała, a już wywołuje ogromne emocje w branży węglowej. To będzie drugie życie obecnej KW, która przeniesie do nowej spółki 11 kopalń. Zapytaliśmy ekspertów, jak oceniają szanse na to, że Kompania w nowej odsłonie przestanie przynosić gigantyczne straty i zacznie zarabiać na węglu.

Trudny początek

Powołanie Nowej KW, która powstanie w strukturach państwowego Węglokoksu, to element rządowego planu dla górnictwa. Taki scenariusz został zaakceptowany w styczniu przez związki zawodowe po głośnych górniczych protestach. Nowa KW ma jednak problemy już na starcie. Musi bowiem znaleźć inwestorów, a ci nie palą się do finansowania węglowej spółki. Z naszych informacji wynika, że kapitały własne spółki mają sięgnąć 3,2 mld złotych.

Na razie jedynie Polskie Inwestycje Rozwojowe poinformowały, że rozważają uczestnictwo w tym przedsięwzięciu. Nieoficjalnie wiadomo też, że resort skarbu liczy na zaangażowanie się w projekt spółek energetycznych – głównie Polskiej Grupy Energetycznej. – Optymizmem napawają rozmowy z bankami, także zagranicznymi i komercyjnymi – przekonywał ostatnio na Śląsku Wojciech Kowalczyk, pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa.

Tymczasem żaden z pytanych przez nas analityków nie spodziewa się, by w Nową KW chciał zainwestować jakikolwiek prywatny podmiot.

Czasu jest niewiele – spółka ma powstać na przełomie czerwca i lipca. Natomiast zarząd Kompanii spodziewa się wstępnych ofert od inwestorów już na początku czerwca.

Szanse i zagrożenia

Na niekorzyść Nowej KW wpływa sytuacja na rynku węgla. Spadające ceny czarnego złota i utrzymująca się jego nadpodaż nie tylko na krajowym rynku, ale i w Europie, nie napawa optymizmem.

– Dopóki ceny węgla nie wzrosną, Nowa KW nie ma dużych szans na osiąganie dobrych wyników finansowych. Większość kopalń jest już mocno wyeksploatowana i wysłużona, a stosowana obecnie przez KW polityka wyprzedaży zapasów po bardzo niskich cenach da tylko krótkotrwałe efekty płynnościowe – twierdzi Maciej Bobrowski, szef działu analiz DM BDM.

– Jeśli Nowa KW będzie „nową" tylko w nazwie i w kopalniach nic się nie zmieni, to rzeczywiście mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że jest skazana na porażkę – przyznaje Piotr Nawrocki, analityk DI Investors. Zastrzega jednak, że jeśli wdrożone zostaną konkretne działania poprawiające mix produktowy, efektywność wydobycia oraz obniżające koszty, to spółka może stać się dużym, rentownym podmiotem. – To jednak będzie wymagało wsparcia strony społecznej i głównego właściciela, czyli Skarbu Państwa – dodaje Nawrocki.

Niewątpliwym atutem nowej spółki będzie duża skala działalności, dzięki której może liczyć na niższe ceny np. przy zakupie sprzętu czy usług. Eksperci wskazują, że spółka powinna się skupić na maksymalizacji wydobycia tzw. sortów grubych węgla (trafiają do klientów indywidualnych) oraz węgla koksowego, na których można osiągnąć wyższe marże, kosztem miałów energetycznych.

– Konieczne będzie też dostosowanie struktury kosztowej do realiów rynkowych, a to, niestety, wymaga cięć w wynagrodzeniach górników i w liczbie zatrudnionych pracowników – dodaje Nawrocki.

Ten ostatni punkt mógłby jednak wywołać kolejne niepokoje na Śląsku. – Nie spodziewam się, że po stronie kosztów pracowniczych zajdą istotne zmiany przed jesiennymi wyborami – kwituje Bobrowski.

Do Nowej KW przejdą też prawdopodobnie długi starej Kompanii, co podetnie jej skrzydła już na starcie.

Ambitne plany

Z kolei zarząd KW przekonuje, że nowa spółka stanie się w pełni rentowna już w 2017 r. Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że w planach jest m.in. optymalizacja zamówień, która może przynieść nawet 185 mln zł oszczędności oraz program dobrowolnych odejść, na którym spółka chce zaoszczędzić 25–35 mln zł.

Nowy system wynagrodzeń ma być uzależniony od kondycji spółki, a wypłata czternastej pensji ma być jedynie opcją, a nie obowiązkiem spółki. W kilku kopalniach ma zostać wprowadzony szósty dzień pracy. Jednocześnie dokument ten wskazuje, że kluczowe inicjatywy będą wdrażane dopiero pod koniec IV kwartału – po wyborach parlamentarnych.

Krzysztof Sędzikowski, prezes KW, w ostatnim wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" zapewniał: „Wierzę, że możemy zarabiać na węglu, a w ciągu kilku lat zbudować silny podmiot, który mógłby na przykład wejść na giełdę".

Na razie giełdowy debiut węglowego giganta wydaje się jednak mało prawdopodobny. – Trudno oczekiwać, by Nowa KW miała szansę na debiut giełdowy w tym trudnym dla branży momencie – komentuje Bobrowski.

Podyskutuj z nami na Facebooku, www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia. Nowa Kompania Węglowa skazana jest na sukces czy na porażkę?

Potężne straty w górnictwie

Pierwszy kwartał był kolejnym trudnym okresem dla polskiego górnictwa węgla kamiennego. Z opublikowanego właśnie przez resort gospodarki zestawienia wynika, że od stycznia do marca tego roku branża miała 5,96 mld zł przychodów. To o 8 proc. mniej niż w I kwartale 2014 r. W tym samym czasie wyraźnie pogłębiła się strata netto sektora – do 657,5 mln zł ze 143,8 mln zł przed rokiem. Nie wszystkie spółki zdołały w całości wypełnić zobowiązania wobec budżetu państwa. Negatywnym zjawiskiem było też zwiększenie średniego kosztu produkcji węgla o kolejne 2 proc., do 309,48 zł/t. Tymczasem w I kwartale średnia cena zbytu węgla wyniosła 278,14 zł/t. To o 3 proc. mniej niż przed rokiem.

Spółki węglowe za granicą sprzedały 1,8 mln ton węgla, co stanowiło 11 proc. sprzedaży ogółem. Największym odbiorcą wśród krajów Unii Europejskiej były Czechy oraz Niemcy. Natomiast wśród krajów spoza UE polski węgiel trafiał głównie na Ukrainę i był to wyłącznie węgiel koksowy. Z kwartału na kwartał spada zatrudnienie w branży. Na koniec marca spółki węglowe zatrudniały 98,6 tys. pracowników, choć jeszcze na koniec grudnia stan zatrudnienia utrzymywał się powyżej 100 tys. Zmniejsza się też jednak poziom wydobycia. W I kwartale tego roku wydobyto 16,5 mln ton węgla kamiennego.

Opinie

Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki

Nowa Kompania Węglowa ma duże szanse na sukces. Najpoważniejszym problemem Kompanii były przecież kopalnie, które przynosiły największe straty. Spółka już się pozbyła tych zakładów. Natomiast te kopalnie, które trafią do Nowej KW, są stosunkowo dobre i w większości mają przed sobą dobre perspektywy. Trafionym pomysłem wydaje się zwiększenie wydobycia węgla koksowego, na który jest duże zapotrzebowanie na rynku. Oczywiście wszystko można zepsuć, ale akurat w przypadku Nowej KW byłoby to bardzo trudne.

Michal Heřman, prezes PG Silesia

Czy przedsięwzięcie polegające na powołaniu Nowej Kompanii Węglowej ma szansę się udać? Nasza firma z entuzjazmem przyjmie każdą inicjatywę mającą na celu poprawę sytuacji polskiego górnictwa. Warunkiem jest jednak jej zgodność z prawem unijnym. Wszystkie podmioty działające na rynku, zarówno prywatne, jak i państwowe, powinny być traktowane tak samo. Wsparcie publiczne, jakie obserwujemy teraz, jest nie do zaakceptowania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA