fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

RPO o karach z ustawy o gospodarce opakowaniami

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Ustawodawca ustanawiając wysokość kary administracyjnej nie może pomijać całkowicie sytuacji ekonomicznej podmiotu podlegającego karze – uważa Rzecznik Spraw Obywatelskich.

W wystąpieniu do ministra środowiska z 30 kwietnia 2015 roku, Rzecznik Praw Obywatelskich poruszył problem dolegliwości kary administracyjnej zapisanej w ustawie o gospodarce opakowaniami.

Zgodnie z rozwiązaniami prawnymi wprowadzonymi ustawą z 13 czerwca 2013 r. przedsiębiorca, który nie dopełni obowiązku informacyjnego dotyczącego m.in. dostępnych systemach zwrotu, zbierania i recyklingu opakowań naraża się na karę w wysokości od 5 tys. do 500 tys. zł (art. 56 ust 1 pkt 12).

W porównaniu do obowiązującej wcześniej ustawy o opakowaniach (z 11 maja 2001 r.), kara jest wiele bardziej dolegliwa dla sprawcy naruszenia obowiązku, gdyż jej dolna granica została podwyższona aż o 250 razy. Wysokość kary może być co prawda miarkowana (przy ustalania kary uwzględnia się zakres naruszenia i dotychczasową działalność przedsiębiorcy), ale i tak nie może być niższa niż 5 tys. zł.

Wątpliwości natury konstytucyjnej zgłosił Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak zauważa, kara określona w ustawie o gospodarce opakowaniami może być wymierzona każdej jednostce prowadzącej handel detaliczny lub hurtowy. – Podmiotem ukaranym może więc być zarówno ogólnopolska sieć supermarketów jak też właściciel małego osiedlowego sklepiku, dla którego kara administracyjna wymierzona nawet w dolnej przewidzianej przez prawo granicy może stanowić nadmierną dolegliwość – wskazuje RPO.

Rzecznik stoi na stanowisku, iż ustawodawca ustanawiając sankcje o charakterze majątkowym nie powinien abstrahować od sytuacji ekonomicznej podmiotu podlegającego ukaraniu. – Osobę o niskich dochodach (a więc np. owego właściciela osiedlowego sklepiku) wysoka kara może bowiem doprowadzić do degradacji finansowej – alarmuje RPO, który wytyka, iż ustawodawca tego aspektu nie uwzględnił i ustalił relatywnie wysoki próg najniższej kary.

Zdaniem RPO przepis ustalający wysokość najniższej kary w kwocie 5 tys. zł nadmiernie ingeruje w chronione konstytucją prawa majątkowe jednostki i z tej perspektywy narusza zasadę proporcjonalności. – Może on bowiem prowadzić do wymierzenia kary, która będzie nadmiernie represyjna i w określonych sytuacjach (działalność gospodarcza o niewielkich rozmiarach) będzie godziła w podstawy ekonomiczne funkcjonowania karanego podmiotu – podnosi Rzecznik, dodając, iż „efekty zastosowania tej regulacji nie będą (...) pozostawać we właściwej proporcji do ciężarów nakładanych na jednostkę".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA