fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Kurs reedukacyjny dla kierowców: Ostatnia szansa na proste skasowanie punktów karnych

Fotorzepa, Robert Gardziński
Do wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego zgłasza się coraz więcej kierowców z punktami karnymi. To ostatnie miesiące, by się ich pozbyć na starych, przyjaźniejszych zasadach.

Kierowcy, którym dziś grozi przekroczenie 24 punktów karnych i utrata prawa jazdy, za ok. 300 zł mogą odbyć kurs reedukacyjny i skasować z konta sześć z nich. W ten sposób ratują się przed ponownym egzaminem na prawo jazdy. Takie dobrodziejstwo przewidziano dwa razy do roku. Wkrótce, po 1 stycznia 2016 r., zostanie zlikwidowana taka możliwość.

Za ponad rok zaczną bowiem obowiązywać nowe, ostrzejsze przepisy. Wówczas to na kurs reedukacyjny będzie mógł pójść kierowca, który przekroczy limit 24 punktów karnych. A więc redukcja punktów przed uzbieraniem pełnej puli nie będzie już możliwa. Nowy kurs będzie droższy (jego cena to ok. 500 zł) i dłuższy (będzie trwał dłużej niż jeden dzień).

Udział w kursie wymaże wprawdzie z konta kierowcy wszystkie punkty karne, ale zostanie on objęty pięcioletnim okresem, podczas którego nie będzie mógł zredukować swoich punktów. Jeżeli w tym czasie ponownie uzbiera 24 punkty, straci prawo jazdy. Jeśli ponownie zda egzamin, będzie traktowany jak początkujący kierowca, czyli trafi pod dwuletni okres próby.

Żeby skorzystać z łagodniejszych przepisów, na starych zasadach trzeba skasować punkty jeszcze w tym roku.

Jak to zrobić? Przed odbyciem szkolenia lepiej dokładnie ustalić stan konta, a także datę przyznania punktów karnych. Kierowcy muszą pamiętać, że likwiduje się sześć najstarszych punktów, warto więc sprawdzić, czy wkrótce same się nie przedawnią. Stan konta punktowego można sprawdzić na każdym komisariacie, w wydziale ruchu drogowego w starostwie lub urzędzie miasta lub w komendzie wojewódzkiej policji. Jeśli kierowca zażąda informacji na piśmie, musi zapłacić za nią 17 zł. Już od stycznia 2016 r. liczbę punktów będzie można sprawdzić przez internet.

W zależności od wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego na szkolenie można się zapisać osobiście, telefonicznie lub wysyłając faksem czy e-mailem specjalny wniosek ściągnięty ze strony danego ośrodka.

Na szkolenie trwające sześć godzin lekcyjnych trzeba zabrać ze sobą prawo jazdy i dowód osobisty. Przez trzy godziny kierowcy słuchają wykładu policjanta, oglądają filmy i zdjęcia z wypadków drogowych oraz symulacje komputerowe trudnych zdarzeń na drodze.

Druga część szkolenia to pogadanka z psychologiem o zachowaniach na drodze. Po szkoleniu ośrodek wystawia dwa zaświadczenia.

Jedno dostaje kierowca, drugie trafia na policję, która po jego otrzymaniu odejmuje z konta zainteresowanego sześć punktów.

Warto jednak pamiętać, że najmłodsi kierowcy (czyli ci w ciągu roku od dnia wydania po raz pierwszy prawa jazdy) kasować punktów nie mogą. Przepisy przewidują też dla nich mniejszy limit – 20 punktów. Jeżeli młody kierowca zgromadzi ich więcej, to traci prawo jazdy i musi na nowo zdawać egzamin państwowy.

Zbyt szybka jazda odbija się na koncie

Przekroczenie dozwolonej prędkości jest wykroczeniem, które generuje najwięcej punktów karnych. Jaki mandat i ile punktów karnych można dostać za zbyt szybką jazdę? Gdy przekroczenie wynosi:

- do 10 km/h – grozi mandat do 50 zł i 1 pkt,

- od 11 do 20 km/h – od 50 do 100 zł i 2 pkt,

- od 21 do 30 km/h – od 100 do 200 zł i 4 pkt,

- od 31 do 40 km/h – od 200 do 300 zł i 6 pkt,

- od 41 do 50 km/h – od 300 do 400 zł i 8 pkt,

- powyżej 51 km/h – od 400 do 500 zł i 10 pkt.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA