fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Strażnicy demokracji odchodzą

Dominik Zdort
Fotorzepa/Ryszard Waniek
Dariusz Wilczak i Dariusz Koźlenko wydali pierwszy numer swojego miesięcznika „Ekspress Reporterów".

To nie są ludzie, którzy wypadli sroce spod ogona. W poprzednim wydaniu „Plusa Minusa" publikowaliśmy fenomenalny tekst Koźlenki o Państwowym Instytucie Wydawniczym, w tym numerze drukujemy fragment wydanej przez Frondę pasjonującej książki Wilczaka o przerzuceniu na początku lat 90. pod opieką polskich służb specjalnych dziesiątek tysięcy Żydów z dawnego ZSRR do Izraela.

Reportaż był kiedyś jednym z podstawowych gatunków dziennikarskich. I nie myślę o literackich konfabulacjach w typie Ryszarda Kapuścińskiego, ale choćby o pełnokrwistych opowieściach Józefa Kuśmierka. Każda porządna gazeta wiedziała, że musi publikować reportaże. „Rzeczpospolita" niemal zmuszała nas do egzotycznych wyjazdów. Ogłosiła kiedyś konkurs na najatrakcyjniejsze projekty reportażowe. Jeden z kolegów pojechał odkrywać źródła Amazonki (i nie był to Jacek Pałkiewicz), inny ruszył Jedwabnym Szlakiem do Chin, jeszcze inny odwiedził sowieckie gułagi, a kolejnych dwóch zjechało wzdłuż i wszerz Cz...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA