fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

SLD buduje media

Fotorzepa/Rafał Guz
Lewicę znów będzie wspierać „Trybuna”. Powstał też kolejny przychylny Sojuszowi portal w internecie.

Marek Barański w stanie wojennym był prezenterem „Dziennika Telewizyjnego", a po upadku PRL zaangażował się w budowę tygodnika „Nie". Dwukrotnie był też redaktorem naczelnym „Trybuny" i za każdym razem linia gazety pod jego kierownictwem była bliska SLD.

Przed tygodniem objął tę funkcję po raz trzeci. W efekcie „Trybuna" znów zaczęła przychylnie oceniać działania partii Leszka Millera.

Gazeta wychodzi obecnie trzy razy w tygodniu, choć dotąd dystansowała się od SLD. Zmianę jej linii już widać.

Przykładowo, w ostatnim numerze przed majówką w komentarzu redakcyjnym Barański podaje w wątpliwość ostatni sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej", z którego wynika, że SLD znajduje się pod progiem wyborczym. W numerze można też przeczytać relację ze spotkania Leszka Millera z przewodniczącym niemieckiej SPD Sigmarem Gabrielem, a na pierwszej stronie znalazło się zdjęcie Magdaleny Ogórek i apel: „Wybierz nowe, a nie stare, lepsze od gorszego, ładniejsze od brzydszego".

Barański zapewnia, że „Trybuna" nie stanie się gazetą partyjną. – Na pewno nie będzie też jednak gazetą antyeseldowską, albowiem cała reszta prasy bierze na siebie taką rolę i zginęlibyśmy w tłumie – tłumaczy.

Dlaczego pół roku przed wyborami do Sejmu właśnie on został naczelnym? – To decyzja właściciela, który odnalazł mnie na głębokiej emeryturze. Nie znam jego relacji z politykami SLD – zapewnia Barański.

– Cieszę się z nominacji dla Barańskiego, bo to świetny dziennikarz o lewicowym piórze – mówi rzecznik Sojuszu Dariusz Joński. Zapewnia, że SLD nie zabiegał o zmiany w kierownictwie „Trybuny".

Co innego można jednak usłyszeć w Sojuszu nieoficjalnie. Posłowie mówią, że Leszkowi Millerowi marzy się oplątanie jego partii siecią przychylnych mediów, tak jak w przypadku PiS. Partię Jarosława Kaczyńskiego wprost wspierają prawicowe tygodniki, dzienniki czy portale internetowe.

Strategia SLD zaczęła się też realizować w internecie. Przed tygodniem zaczął w nim działać portal Newsowi.pl kierowany przez Kamilę Wronowską, byłą dziennikarkę „Dziennika" i TVP Info, a później pracownicę biura medialnego SLD. Można w nim znaleźć blogi kilku polityków SLD, w tym Leszka Millera.

Politycy SLD oficjalnie odcinają się od związków z portalem. Wronowska tłumaczy zaś „Rzeczpospolitej", że blogerów z partii Millera najłatwiej jej było pozyskać na początku działalności, a w przyszłości będą tam publikować również politycy innych opcji.

Jednak portal, tak jak „Trybunę", trudno uznać za „antyeseldowski". Stosunkowo często pojawiają się w nim informacje o Magdalenie Ogórek, znalazł się też artykuł atakujący Grzegorza Napieralskiego, posła SLD będącego w konflikcie z Millerem.

Jedynym medium, do związków z którym oficjalnie przyznaje się SLD, jest wzorowana na tabloidzie gazeta „Tak". Działacze rozdają ją za darmo, próbując dotrzeć do wyborców głównie w małych miejscowościach. W pierwszym numerze ukazał się m.in. wywiad z Ogórek. – Na pierwszym numerze się nie skończy. Gazeta „Tak" będzie do kampanii parlamentarnej raz na dwa miesiące ukazywała się w dużym nakładzie – potwierdza rzecznik sztabu Magdaleny Ogórek Tomasz Kalita.

Czy SLD uda się powtórzyć sukces PiS w budowie grupy przychylnych mediów? Wątpliwości ma szef Klubu PiS Mariusz Błaszczak. – Powodzenie inicjatyw w internecie zależy od ich jakości. Ale jeśli chodzi o „Trybunę", odwoływanie się do PRL i nazwisko Barańskiego nie wróżą sukcesu – uważa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA