fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Imperium zła i rozrywki

Michelle Pfeiffer i Sean Connery w filmie „Wydział Rosja” z 1990 r.
materiały prasowe
Sposób, w jaki na przestrzeni lat filmowcy z Hollywood patrzyli na Rosję, zależał w dużym stopniu od polityki.

Już w latach 30. pojawiły się w Hollywood filmy nie tyle antyradzieckie, ile antykomunistyczne. Najciekawszy to komedia „Ninoczka" (1939) Ernsta Lubitscha, w którym Greta Garbo zagrała agentkę sowiecką, wielbicielkę Marksa i Lenina, przybyłą do Paryża ze specjalną misją.

Koalicja antyhitlerowska podczas II wojny przyniosła filmy o przyjaźni amerykańsko-radzieckiej, jak melodramat „Pieśń o Rosji" (1944). Kuriozum była „Misja w Moskwie" (1943) oparta na wspomnieniach Josepha E. Daviesa, ambasadora USA w Moskwie w latach 1937–1938, usprawiedliwiających procesy polityczne okresu wielkiej czystki. Na ekranie pojawiali się – grani przez amerykańskich aktorów – przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Mołotow, minister spraw zagranicznych Litwinow i główny oskarżyciel Wyszyński. Davies sam zaprezentował film Stalinowi w Moskwie.

W latach zimnej wojny wizerunek ZSRR w Hollywood zmienił się diametralnie. Powstawały czarno-białe obrazy „imperium zła". Utwierdzały wizerunek ZSRR jako miejsca, które jednocześnie budzi grozę i uśmiech politowania. Opowieści te ubierano w kostiumy kina gatunków, nie ukrywając propagandowej jednoznaczności. Z czasem, choć ZSRR wciąż było złem, rzadziej trafiało na ekrany. Powróciło w latach 80., w czasach reaganowskiej ery filmowego patriotyzmu. Przykładem są „Białe noce" (1985) Hackforda z Jerzym Skolimowskim w roli złowrogiego pułkownika KGB.

W tym filmie Rosję udawała Finlandia, a Moskwę – Helsinki. Wraz z postępem pieriestrojki władze otworzyły bramy przed Hollywood. Zaczęło się od „Czerwonej gorączki" (1988) Hilla z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli moskiewskiego milicjanta z brygady antynarkotykowej. Potem była kręcona w Moskwie i Leningradzie ekranizacja powieści Johna Le Carré „Wydział Rosja" (1990) Schepisiego, w której Michelle Pfeiffer zagrała Rosjankę przekazującą na Zachód za pośrednictwem brytyjskiego pisarza (Sean Connery) dowody na to, że sowieckie imperium jest w istocie militarnie bezradne.

Wkrótce filmowcy odcięli się od realiów politycznych, stawiając na rozrywkę. W Moskwie pojawili się: nieudacznicy ze szkoły policyjnej („Akademia policyjna 7",1994); siejący postrach czołgiem na ulicach Petersburga Bond (Pierce Brosnan) w „GoldenEye" (1995); uciekający przed CIA Bourne (Matt Damon) w „Krucjacie Bourne'a" (2004); McClane (Bruce Willis) w „Szklanej pułapce 5" (2013; ze względów ekonomicznych Moskwę udawał Budapeszt); informatyk (Chris Pine) odkrywający, że jego pracodawca wraz z rosyjskim rządem planuje atak terrorystyczny, w „Jack Ryan: Teoria chaosu" (2014).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA