fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Administracja

Co grozi funkcjonariuszowi publicznemu za przekroczenie uprawnień

www.sxc.hu
Funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, popełnia przestępstwo.

Trzy lata więzienia oraz dziesięć lat zakazu pełnienia funkcji publicznych. Taki bardzo surowy wyrok usłyszał w ostatnim czasie Mariusz Kamiński – były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zdaniem Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia ten surowy wyrok to skutek nadużycia prawa, jakiego dopuścił się Mariusz Kamiński w trakcie pełnienia funkcji publicznej. Sąd uznał, że w trakcie wykonywania zadań związanych z operacją CBA w tzw. aferze gruntowej były szef tej służby dopuścił się m.in. tzw. przestępstwa bezprawia urzędniczego z art. 231 par. 1 kodeksu karnego.

Kiedy odpowiedzialność

Nie oceniając sprawy Mariusza Kamińskiego ani wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy- Śródmieścia, który zapadł w tej sprawie, warto zastanowić się, za jakie zachowania urzędnik może na tak długi okres trafić do więzienia.

Funkcjonariusze publiczni, a więc m.in. przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, mają obowiązek rzetelnego wykonywania swoich obowiązków służbowych. Swoimi działaniami nie mogą oni narażać na szkodę interesów państwa i określonych osób. Jeżeli nie wywiążą się z tego obowiązku, to mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Zgodnie z art. 231 par. 1 kodeksu karnego funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, popełnia przestępstwo. Grożą za nie nawet trzy lata pozbawienia wolności.

Pracę trzeba wykonywać rzetelnie

W toku prowadzonego postępowania trzeba przede wszystkim udowodnić, że urzędnik przekroczył swoje uprawnienia lub nie dopełnił ciążących na nim obowiązków. Przekroczenie uprawnień może przejawiać się w dwóch formach. Pierwsza – to działanie w granicach uprawnień, lecz niezgodnie z prawnymi warunkami czynności funkcjonariusza publicznego.

Przykład

Urzędnik ma formalne uprawnienie do wydania zgody na organizację imprezy masowej. W konkretnej sytuacji wydaje ją, chociaż nie było ku temu żadnych podstaw, a więc wbrew przepisom.

Druga forma – przekroczenie uprawnień przybiera postać działania nieleżącego w zakresie uprawnień funkcjonariusza publicznego, lecz ma to związek z pełnioną przez niego funkcją publiczną i stanowi wykorzystanie wynikających z tej funkcji uprawnień.

Przykład

Urzędnik prowadzi sprawę przedsiębiorcy zalegającego z zapłatą podatku i podejmuje decyzję o zablokowaniu jego rachunków bankowych, jednak po spotkaniu z przedsiębiorcą zwalnia te rachunki. Tymczasem decyzja taka mogła być wydana wyłącznie przez jego naczelnika.

Natomiast niedopełnienie obowiązku może polegać na zaniechaniu wykonania obowiązku bądź nienależytym jego wykonaniu. Pierwsza sytuacja wystąpi wtedy, gdy urzędnik w ogóle nie wykona swoich służbowych zadań. Druga będzie miała miejsce, gdy przystąpi on do ich realizacji, jednak zrobi to nienależycie.

Przykład

Urzędnik powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego uda się na teren budowy w celu przeprowadzenia wizji, ale nie przystąpi do oglądania wykonywanych prac.

Szkoda musi być realna

Samo wykazanie urzędnikowi, że przekroczył swoje uprawnienia lub nie dopełnił ciążących na nim obowiązków, nie wystarczy do ukarania go za przestępstwo z art. 231 par. 1 kodeksu karnego. W toku prowadzonego postępowania trzeba jeszcze wykazać, że działanie lub zaniechanie urzędnika stanowiło działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 11 maja 2007 r., funkcjonariusz publiczny musi obejmować swoim zamiarem zarówno przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków, jak i działanie na szkodę interesu prywatnego lub publicznego. Nie wystarczy zatem wykazanie, że dany urzędnik celowo np. nie wykonał swoich obowiązków służbowych. Trzeba mu jeszcze udowodnić, że w ten sposób chciał on wyrządzić szkodę, np. określonemu mieszkańcowi gminy.

Jeżeli zatem działania urzędnika były jedynie niezgodne z jego uprawnieniami lub nie wypełniał on należycie swoich obowiązków, ale nie groziło to realnym wystąpieniem szkody, to urzędnikowi będzie groziła jedynie odpowiedzialność dyscyplinarna lub służbowa. Nie poniesie on sankcji karnych.

Oznacza to, że zachowanie sprawcy musi stwarzać zagrożenie dla jakiegokolwiek dobra ze sfery publicznej lub prywatnej. Nie musi być to zatem szkoda majątkowa. W praktyce zatem działaniem na szkodę interesu prywatnego będzie np. niezajęcie się sprawą obywatela, wskutek czego bez żadnej podstawy prawnej i bez żadnego uzasadnienia nie będzie on mógł uzyskać warunków zabudowy dla swojej nieruchomości.

Co ważne, dla zaistnienia tego przestępstwa nie jest konieczne wystąpienie szkody. W postępowaniu karnym nie trzeba więc udowadniać, że w wyniku niedopełnienia obowiązków przez pracownika gminy, ministerstwa czy innego urzędu Skarb Państwa, samorząd lub jakaś osoba poniosły szkodę określonej wysokości. Wystarczy jedynie, iż zaniedbanie urzędnika realnie groziło niebezpieczeństwem powstania tej szkody.

Surowa kara za korzyść majątkową

W niektórych sytuacjach nieuczciwy urzędnik może zostać ukarany surowiej. Zgodnie z art. 231 par. 2 kodeksu karnego funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego i robi to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, może zostać ukarany karą pozbawienia wolności od roku do nawet dziesięciu lat.

Przestępstwo nadużycia władzy polega więc na tym, że wykorzystując zajmowane przez siebie stanowisko, np. w gminie, określona osoba świadomie decyduje się na to, że nie wykona należących do niej zadań i zachowanie to wywoła szkodę po stronie gminy, jednak jemu samemu przyniesie korzyść majątkową lub osobistą. Co ważne, korzyści tej nie musi odnieść sam działający bezprawnie urzędnik, lecz także inny podmiot, np. jego córka, żona czy prywatny przedsiębiorca, na rzecz którego działał nieuczciwy urzędnik.

Sankcje za niedbałe działania

W toku prowadzonego postępowania urzędnikowi trzeba udowodnić, że działał umyślnie – z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym. Tylko w taki sposób może być popełnione przestępstwo nadużycia władzy z art. 231 par. 1 kodeksu karnego.

Jeżeli jednak urzędnik swoim działaniem lub zaniechaniem wyrządzi istotną szkodę, to będzie ponosił odpowiedzialność karną także wówczas, gdy działał on nieumyślnie – a więc nieostrożnie lub niedbale (art. 231 par. 3 kodeksu karnego). Za takie zachowanie będzie mu groziła kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.

Przepisy nie wskazują, co to znaczy, że szkoda jest istotna. W praktyce przyjmuje się, że jest to każda szkoda, której nie można ocenić jako drobnej. Musi być to więc szkoda wyraźnie odczuwalna.

Zakaz zajmowania stanowiska

Urzędnicy dopuszczający się przestępstw – poza karą orzeczoną przez sąd np. za przestępstwo przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków z art. 231 kodeksu karnego – mogą również stracić pracę i szansę na zatrudnienie w innym urzędzie. Sąd może wymierzyć urzędnikowi także środek karny w postaci zakazu zajmowania określonego stanowiska lub wykonywania określonego zawodu (art. 39 pkt 2 kodeksu karnego). Zakaz taki może być orzeczony wyłącznie wówczas, gdy nieuczciwy urzędnik nadużył przy popełnieniu przestępstwa stanowiska lub wykonywanego zawodu. Orzeczenie tego zakazu możliwe jest także wówczas, gdy urzędnik okazał, że dalsze zajmowanie stanowiska lub wykonywanie zawodu zagraża istotnym dobrom chronionym prawem. W praktyce z tego powodu sąd może nałożyć zakaz na urzędnika np. skazanego za podrabianie dokumentów, gdyby dalej miałby on zajmować się wystawianiem tych dokumentów, co umożliwiałoby mu dalsze poświadczanie w nich nieprawdy.

Orzeczenie przez sąd zakazu zajmowania określonego stanowiska lub wykonywania określonego zawodu jest fakultatywne. Oznacza to, że sąd wydając wyrok, może nałożyć na nieuczciwego urzędnika taki zakaz, ale nie musi tego zrobić. Jeżeli jednak sąd się na to zdecyduje, to zakaz może obowiązywać od jednego roku aż do dziesięciu lat.

Przykład

Przedsiębiorca złożył w jednym z urzędów podanie o dofinansowanie dla swojej firmy. Urzędnik zaniedbał jednak swoje obowiązki i nie rozpatrzył podania, a termin na wypłatę środków upłynął. Poproszony o wyjaśnienia urzędnik wskazał, że nie znał zakresu swoich obowiązków i nie wiedział, że to on musi rozpoznać złożone podanie. Pomimo takich wyjaśnień urzędnika poniesie on odpowiedzialność za przestępstwo z art. 231 § 1 kodeksu karnego. Każdy urzędnik zobowiązany jest bowiem do starannego i sumiennego wykonywania swoich obowiązków, które nakładają na niego przepisy, a także wewnętrzne akty prawne, jak np. decyzje administracyjne, zakresy obowiązków, regulaminy, umowy o pracę czy obowiązki. Obowiązkiem urzędnika jest znajomość tych regulacji i aktów prawnych. Jego argumentacja, że nie znał całego zakresu nałożonych na niego obowiązków, nie będzie skuteczna, ponieważ znajomość aktów określających uprawnienia i obowiązki również jest powinnością urzędnika.

Arkadiusz Jaraszek, asesor Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA