fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Światem rządzi Bóg. Historia Ojca Jerzego Tomzińskiego w TVP

O. Jerzy Tomziński
TVP
Ojciec Jerzy Tomziński jest legendą. 97-letni paulin znał pięciu papieży. W zgromadzeniu spędził już ponad 70 lat.

O swoim powołaniu mówi: - Ani sekundy nie żałowałem, choć różnie bywało. Ale jestem najszczęśliwszym człowiekiem.

Kiedy zaczynał swoją zakonną służbę, na Jasnej Górze pracowało zaledwie 16 zakonników, dziś jest ich ponad 120. Trzykrotnie był przeorem tego klasztoru. Widział nie tylko wiele nawróceń i był świadkiem cudownych uzdrowień, ale też dziejowych zdarzeń, których centrum nierzadko znajdowało się w częstochowskim sanktuarium.

Pamięta, jak 15 sierpnia 1932 roku przyjechał na Jasną Górę prezydent Mościcki, a także dramatyczne losy klasztoru w czasie II wojny światowej, gdy istniało realne zagrożenie zbombardowania go przez Niemców. W 1945 roku przyjmował pierwszą delegację komunistycznego rządu lubelskiego z premierem Osóbką Morawskim. Narażał się na represje, organizując Śluby Jasnogórskie Narodu Polskiego i jeżdżąc do prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego w czasie jego uwięzienia.

Ojciec Jerzy Tomziński podczas studiów we Włoszech, postanowił pojechać do San Giovanni de Rotondo, gdzie od 1916 roku mieszkał ojciec Pio. Zapamiętał starszego, potężnego, zgarbionego człowieka. Chciał go spotkać i zobaczyć też jego stygmaty.

- Tego się nie da powtórzyć – wspomina po latach. - Wiedziałem, że widzi Pana Jezusa.

Kiedy z nim rozmawiał sam na sam, przekazał mu trzy swoje prośby: by pomodlił się za prześladowane zakonnice w Polsce, a także wyspowiadał go i pobłogosławił. I tak też się stało.

Ojciec Tomziński uczestniczył też w II Soborze Watykańskim. - Nie ma w życiu przypadków – twierdzi stanowczo. - Jeszcze nikt w historii świata nie wygrał wojny z Panem Bogiem.

Dokładnie pamięta swoje spotkanie z papieżem Piusem XII, gdy był przeorem na Jasnej Górze. Papież pytał wówczas o uwięzionego prymasa Wyszyńskiego, otrzymując kilkunastominutową opowieść o nim po łacinie.

Także ojciec Tomziński zainicjował narodową modlitwę o uwolnienie prymasa i powstanie w ten sposób tradycji odmawiania Apelu Jasnogórskiego....

Szkoda tylko, że film o tej niezwykłej postaci nie powstał nieco wcześniej, bo wspomnienia z upływem lat nieco blakną. I że oprócz bohatera dokumentu nie biorą w nim udziału jego przyjaciele i ludzie, którzy mogliby uzupełnić opowieść.

Premiera filmu „Światem rządzi Bóg" zrealizowanego przez Krzysztofa Tadeja w poniedziałek TVP 1 o godz. 22.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA